Zderzyła się z dwoma pojazdami i zaczęła uciekać. Po zatrzymaniu straciła przytomność (zdjęcia)
18:07 29-04-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godziny 16:40 na lubelskich Tatarach. Kierująca skodą kobieta na skrzyżowaniu ul. Mełgiewskiej i Gospodarczej wjechała w tył poruszającego się przed nią peugeota. Nie interesując się losem poszkodowanego, zaczęła odjeżdżać z miejsca zdarzenia.
Mężczyzna ruszył za sprawczynią kolizji, jednocześnie powiadamiając o wszystkim policję. Na bieżąco informował o kierunku jazdy skody. Na ulicy Hutniczej, w rejonie zjazdu na al. Witosa, kobieta zatrzymała się i włączyła światła awaryjne.
Po chwili nagle ruszyła i zjeżdżając na przeciwległy pas jezdni doprowadziła do zderzenia z jadącym z naprzeciwka mercedesem. Świadkowie podejrzewając, że kobieta może znajdować się pod wpływem alkoholu, wyrwali kluczyki ze stacyjki.
Chwilę później kobieta straciła przytomność. Jak się okazało, dostała najprawdopodobniej ataku padaczki. 32-latka została przetransportowana do szpitala. Na miejscu pracują policjanci, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Nie ma utrudnień w ruchu.



(fot. lublin112)
jak się ma epilepsję to jeździ się MPK.
Leki na epilepsje popijane alkoholem.
Nie przesadzaj, nie jest aż tak źle, zanim zatrudnią na kierowcę epileptyka to próbują obsadzić Ukraińca.
ważne że szkoły nauki jazdy mają przerób, to nic że nie każdy powinien siadać za kółko…
prawo jazdy może mieć od 14 lat, a pić zaczęła od np 8…padaczki alkoholicy dostają po jakiś 4-6 latach picia…
Po co kierowcy z MPK taki problem?
Niech jeździ UBEREM. Albo niech ją wozi rodzina.
Jak to padaczki ? przecież są „badania lekarskie ” …i tak trwa ta fikcja „badań lekarskich ” …a za kierownicą ,cukrzycy ,zawałowcy ,itp …brawo WY …twórcy tej fikcji
Zawału akurat można dostać w każdej chwili, ale co do badań lekarskich przy kursie, zgadzam się to taki szwindel że ręce opadają.
Wara od cukrzyków ty psycholu
Jeźdźa ofermy nawaleni , aź strach poruszać się po ulicach , a tu z zatajoną chorobą , jak ona uzyskała od lekarza potwierdzenie że może być kierowcą?????????
MM bardzo prosto-nie przyznała się. Badania lekarskie na kat.B to fikcja…Do tego (jak to kobieta) była na tyle głupie ze zamiast zatrzymać sie i wezwać karetkę jechała dalej. Wygoda jednostki ponad wszystko-nawet kosztem zdrowia i życia innych.
Zdajesz sobie sprawę, że zachorować można już PO badaniach, na których wszystko było cacy?
Jesteś pewien, że zataiła? Może nie zdawała sobie sprawy z tego, że zachorowała?
Widziałam jak kobieta po spowodowaniu wypadku w Piotrowicach mając pełną buzię gumy do żucia, jak zrobiło się zamieszanie,też nagle zasłabła i nie dawała sobie wyjąć tej gumy choć próbował to człowiek który podawał się za ratownika medycznego. Co ciekawe buzia była zarumieniona. Przypadek?????
Jak tatary to narkotester ,może była u dilera.
Jak byla swiadoma swego stanu zdrowia i jezdzila to milo będzie jak z własnej kieszeni zaplaci za szkody.
jest was więcej ?
na tatarach to padake lub schizofremie to ma co drugi mieszkaniec , od tego Motoru tak im się porobiło