Zatrzymał się do kontroli, na widok alkomatu zaczął uciekać. Kiedy myślał, że mu się udało, został zatrzymany (zdjęcia)
20:24 24-02-2025 | Autor: redakcja
W poniedziałek rano patrol mieszany złożony z funkcjonariuszy żandarmerii wojskowej i drogówki prowadził kontrole pojazdów na ul. Jana Pawła II. Mundurowi zatrzymali do kontroli m.in. nadjeżdżającego dodge-a. Kierowca zjechał i zatrzymał się. Kiedy jednak dostrzegł, że policjant zmierza do niego z alkomatem, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać.
Funkcjonariusze ruszyli w pościg, jednak bus w starciu z autem osobowym nie miał większych szans i po chwili mężczyzna zniknął z oczu mundurowych. Ci jednak się nie poddali i rozpoczęli penetrację terenu. Zwłaszcza, że samochód w charakterystycznym kolorze nie powinien być trudny do wypatrzenia.
Tak też się niebawem stało. Kierowca dodge-a został zatrzymany na ul. Szmaragdowej, pod wiaduktem, gdzie górą biegnie ul. Jana Pawła II. Podczas ucieczki uszkodził auto i oczekiwał na przyjazd lawety.
Jak wyjaśnia nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, badanie alkomatem wykazało, że 47-latek był pijany. Miał 1,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został osadzony w policyjnej celi. Kiedy wytrzeźwieje zostaną mu przedstawione zarzuty.
Galeria zdjęć
Dobrze. Brawo dla Policji. Łapcie pijusów jak najwięcej
Inni sie ucieszyli bo koniec kontroli nastąpił.
Po mieście wam uciekł???
sebastianie k. kierowniku z jednej z fabryk na felinskiej strefie mam nadzieję że cie sąd doceni za ten idiotyczny wyczyn bo mogłeś skrzywdzić jakieś niewinne dziecko. oby twój chlebodawiec dał Ci też kopa w bolla
Wytrzeźwieje i go wypuszczą POlskie sądy wydadzą o ile wydadzą wyrok za 5 lat albo umorzą sprawę.
Sądy sądami, ale na początek, za 1,6 promila, powinien posiedzieć 160 dni. Tak z taryfikatora.
To już historia, po to były wybory i będą w maju następne aby karać pijaków. To za pisowskich neo sędziów było ciche przyzwolenie na patologię, bo to przecież ich wyborcy
Ale jakoś więcej ludzi jeździ po alkoholu teraz. Ba nawet szef wszystkich szefów miał jakiś pogłos 🙂
jak pijany zgubil poscig policjantów to oni rowerami jechali czy co?
Czytanie ze zrozumieniem boli.
A karetka to po co?
Dali się łatwo odciągnąć od roboty w myśl hasła: wypuścić psom kota.
Jak ma IQ taboretu to siada po pijaku za kółko.
O kurczę, stary Frania się odnalazł. Wracał z mlekiem do domu, po latach.
Nie od dziś wiadomo, że mleko ma najszybszy transport, inaczej by skisło.