Zaraz po zakupie peugeot stanął w płomieniach. Policjanci sprawdzą komis
11:14 04-09-2018 | Autor: redakcja
W poniedziałek mężczyzna kierujący peugeotem 307, przejeżdżając przez miejscowość Zakrzów w powiecie łęczyńskim zauważył, że z komory silnika jego auta zaczyna wydobywać się dym. Po chwili pojawiły się płomienie. Na szczęście 35-latek zdążył zatrzymać się, wysiąść z auta i wezwać pomoc.
Na miejscu interweniowała straż pożarna i policja. Strażacy ugasili płonące auto. Funkcjonariusze zabezpieczyli drogę na czas wykonywania czynności. Jak ustalili mundurowi, mieszkaniec Łęcznej kilka godzin wcześniej kupił auto w jednym z komisów w Puławach.
Teraz policjanci z udziałem biegłego sprawdzą stan auta i ustalają, czy stan w jakim pojazd został sprzedany nie zagrażał życiu mężczyzny.
2018-09-04 11:11:57
(fot. Policja Łęczna)
„Zaraz po zakupie peugeot spłonął w płomieniach.” no błagam, a niby w czyn miał spłonąć w powodzi? ?
Stanął w płomieniach. Autokorekta namieszała. Już jest ok.
red.
Autokorekta mogła namieszać, ale gdzie był „rodzic” tego tekstu, nie czyta własnych wypocin przed
kliknięciem na : „Opublikuj”?
Kopiuj wklej.
Tutaj twoja opinia jest zbędna bo nic nowego nie wnosi do treści informacji. Wykaż się podczas komentarza meczu piłki nożnej.
https://www.chceauto.pl/peugeot-307-plonace-auto-roku-a707.html dla kolejnych chętnych na zakup 307 😀
„… zdążył zatrzymać się, wysiąść z auta i wezwać pomoc” – a niby dlaczego miał nie zdążyć, przecież wcześniej nie uderzył w nic (nawet w brzozę), nie było też wybuchu jak nie przykładając w pewnym TU 154
no i następny bubel do wspaniałej statystyki samozapłonu peugeota
https://www.chceauto.pl/peugeot-307-plonace-auto-roku-a707.html
ogólnie rzecz biorąc to francuzy mają słabiutkie instalacje i palą się znacznie częściej niż germany i ford a najlepsze instalacje mają japońce
O ruskich traktorach też nie słyszałam, żeby se który samozapłonu dostał.
Bo obsługujący takimi wyziewami oddycha, że nie ma wystarczającej ilości powietrza do samozapłonu.
Miałem peugota 307 porażka dałem 6000zł za rok sprzedałem za 3000zł 2000 dołożyłem.
nic dziwnego że tyle do łożyłeś. dobre egzemplarz kosztują od 9 tys w górę. mały wkład drogi serwis 🙂
Miałem 3 lata kupiłem za 9000 i w 3 lata wpakowalem w niego 7000. Wszystko padało…kiedy myślałem że już wszystko wymienione zaczęło od początku padać to co wymienione 3 lata wcześniej… z pocałowaniem ręki za 5000 oddałem
pewnie ktoś grzebał ja nie narzekam , niemcy już przerabiałem drogie i kiepskie prosili o pomoc farncuzów bo nie radzili sobie z silnikami HDI taka prawda o niemieckiej motoryzacji i trzepią podróby silnika HDI w niemieckich
Nie kupuje się samochodów na F oprócz Ferrari XD, Takich jak fordów(mustangów etc bliźniaczych pomijając),Fiatów i Francuskich hehe 😛 .
dlatego nigdy nie kupię folkswagena ani folvo…
do redakcji: czy da się spłonąć w czym innym niż w płomieniach? 🙂 zalecam zmianę tytułu, bo bije redundancją w oczy
Pewnie miał przebieg mniejszy niż 200 tys za grosze