Zamontował wkręty, aby nikt nie siadał. Interweniowali strażnicy miejscy
17:03 14-09-2018 | Autor: redakcja
W czwartek jeden z naszych czytelników poinformował nas o nietypowym zabezpieczeniu metalowej skrzynki, przed zmęczonymi przechodniami. Obok jednego ze sklepów przy ul. Kunickiego znajduje się bowiem skrzynka służąca dostawcom prasy, którzy dowożą gazety jeszcze przed otwarciem obiektu. W pobliżu jest również przystanek komunikacji miejskiej. Zdarzało się, że klienci, przechodnie, jak też pasażerowie oczekujący na autobus, wykorzystywali skrzynkę jako ławkę.
Najwyraźniej się to komuś nie spodobało, w wyniku czego postanowił zabezpieczyć skrzynkę przed tego typu osobami. Od wewnątrz w pokrywie skrzyni umieszczone zostały wkręty, które ostrym końcem wystawały na zewnątrz.
– W tej sposób stworzona została bardzo niebezpieczna pułapka. Nie chcę nawet myśleć, jak poważnych obrażeń ciała dozna osoba, która przewróci się na te wystające ok. 3 cm ostro zakończone wkręty – wyjaśnia nasz czytelnik.
O wszystkim powiadomiona została straż miejska. Jak się okazało, strażnicy zareagowali błyskawicznie.
– Zgłoszenie otrzymaliśmy w czwartek po godzinie 17. Od razu podjęliśmy interwencję. Od osoby odpowiedzialnej dostaliśmy zapewnienie, że wkręty wystające z metalowej skrzynki zostaną natychmiast zlikwidowane- tłumaczył nam Robert Gogola z lubelskiej straży miejskiej.
W piątek na miejsce ponownie udali się strażnicy miejscy. Niebezpieczne wkręty były już usunięte.
(fot. nadesłane)
2018-09-14 16:56:05


Jak za komuny nie ma już własności prywatnej.
Trzeba było farbą epoksydowa bez utwardzacza pomalowac ?
szkoda, że ktoś zgłosił, jakby w poniedziałek odebrał mokrą prasę to by się zastanowił. Chociaż po tym co zrobił nie zdziwiłbym się, że wkręty usunął ale dziury zostały 🙂
Bo jak by sobie ktoś usiadł to by mu korona z głowy spadła.Przynajmniej skrzynia była by wypucowana. 🙂
Podstaw swój samochód w to miejsce i niech Ci siadają na maskę samochodu tez będziesz miał wypucowana. Te skrzynki są pogiete od takiego śniadania. Nie wspomnę już o tym ze są na nich libacje alkoholowe…a wtedy straz juz tak błyskawicznie nie reaguje. Popieram kioskarza. Przychodzi do pracy a skrzynka obsikana pogieta i kupę butelek po alkoholu.
jak nie reaguje? Błyskawicznie reagują, w ciągu siedmiu dni. Ale niechby stanęła tam babcia z pietruszką, byliby w 3 minuty.
ale afera
a mógł powiedziec że to na gołębie i wbić gwoździe
To ten gruby Janusz założył, żeby mu tak turbina w passacie strzeliła!
Dobrze zrobił.Nie potrzebnie usuwał.
Czyli jak zwykle w PRL-bis, własność prywatna jest najczęściej gwałconym prawem. Nie masz prawa dysponować swoją własnością, bo albo inni, albo państwo wie lepiej od ciebie, jak powinieneś nią dysponować (czyt. użyczać społeczeństwu i państwu).
Po pierwsze, prawo własności to nie licencja na zabijanie.
Po drugie, skrzynka co prawda jest prywatna, ale została umieszczona w miejscu publicznym, POZA prywatną posesją. I teraz pytanie: jakim prawem?
Po trzecie, czyjeś zdrowie i życie zawsze było, jest i zawsze będzie ponad prawem własności. Dlatego np. możemy wybić szybę w cudzym samochodzie, żeby ratować uwięzione tam w upale dziecko albo nawet psa. Dlatego policja może wtargnąć bez pytania i bez pozwolenia do cudzego domu, jeśli wie, że ktoś właśnie tam kogoś morduje.
To już we własnej skrzynce wiercic nie można? Niedługo we wlasnym domu zabronią wiercic
Ja – wypowiedź Aarona… wyjaśnia ci już sprawę własności prywatnej, w przestrzeni publicznej, ale przypomnę…
Sporna, prywatna własność stoi na terenie miejskim, być może, że postawiona tam bez łaskawego pozwoleństwa jakiegoś urzędasa reprezentującego Miasto Inspiracji (d. Lublin), tak więc „poświęcana” Straż Miejska miała prawo i obowiązek wydania werdyktu.
Moim zdaniem jak właściciel tego przedmiotu przypominającego skrzynię nie chce, żeby tam sadzano pijackie 4 litery powinien zrobić takie kształtne nakrycie, żeby nie prowokowało siadania, a nie zagrażało takiej moczymordzie w przypadku gdyby chciał stracić równowagę i walnąć w to mordą.
Chyba nie wszyscy wiedzą, że w trosce o bezpieczeństwo i higienę pracy wszelkiej maści przestępców ustanowiono przepisy zabraniające robienia, wyposażania szczytów ogrodzeń w ostre zakończenia, czy jak to praktykowano zatapianie w szczyty murów, kawałków szkła.
Nie ważne bowiem, że płot, czy mur ma 2- 3 metry wysokości, ale jakby złodziej chciał przez niego wleźć mógłby sobie np. szlachetne łapki poprzecinać, albo nawet i nabiał uszkodzić.
Dowalić mu podatek za skrzynkę w końcu zajmuj publiczne miejsce i jeszcze kare bo robi to bezprawnie skrzynka na publicznym chodniku
Pytanie, czy ta skrzynia ma prawo tam stać ? Teren prywatny to raczej nie jest.