07/06/2026
690 680 960

Zakończyli jazdę lexusem w przydrożnym rowie. Wszyscy pijani, nikt nie przyznaje się do kierowania

W piątek wieczorem na ul. Krężnickiej w Lublinie pojazd osobowy wpadł do przydrożnego rowu. Podróżujący nim mężczyźni byli nietrzeźwi, żaden nie przyznał się do kierowania.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godziną 22 na ul. Krężnickiej w Lublinie. Pojazd marki Lexus, kierowany przez nieustalonego na chwilę obecną kierowcę, poruszający się w kierunku ul. Żeglarskiej, wpadł do przydrożnego rowu.

Z pojazdu wysiadło trzech mężczyzn, którzy następnie próbowali jak najszybciej odholować uszkodzone auto. Świadkowie przejeżdżający w pobliżu zdarzenia, widząc spacerujących chwiejnym krokiem mężczyzn, powiadomili o wszystkim policję.

Po chwili na miejscu pojawił się patrol drogówki. Jak się okazało, żaden ze znajdujących się w pobliżu auta mężczyzn, nie przyznał się do kierowania pojazdem. Badanie alkomatem wykazało, że każdy z nich miał po około 2 promili alkoholu w organizmie. Na miejscu był właściciel pojazdu, jednak nie przyznawał się on do kierowania lexusem.

Policjanci ustalają dokładne okoliczności zdarzenia.

Siadasz za kierownicę po alkoholu? Przeczytaj!

Kierowca pojazdu, który zdecyduje się jechać po alkoholu, musi się liczyć utratą prawa jazdy i zakazem prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat, a także grzywną, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat 3. Oprócz tego obowiązkowo każdy zatrzymany pod wpływem alkoholu musi zapłacić co najmniej 5 000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Co więcej, kierowca, który zdecydował się prowadzić auto po alkoholu i rozbije je, będzie musiał z własnej kieszeni pokryć koszty naprawy. To nie wszystko, starosta może takiego kierowcę wysłać na kurs reedukacyjny.

Kierowca będący w stanie nietrzeźwości popełnia przestępstwo. Jest to stan, w którym alkohol we krwi przekracza 0,5 promila, albo w wydychanym powietrzu 0.25 mg/dm3 (art 115 §15 kk). Gdy poziom alkoholu we krwi wynosi od 0,2 do 0,5 promila, albo obecność alkoholu wynosi od 0,1 mg do 0,25 mg w 1 dm sześciennym wydychanego powietrza, wówczas popełnione zostaje wykroczenie, którego sankcje są łagodniejsze od tych, na które możemy narazić się prowadząc pojazd powyżej wskazanej granicy.

2017-12-01 23:14:28
(fot. lublin112.pl, nadesłane Karol)

34 komentarze

  1. Za każde 0,5 promila 5.000 – i problem 2 promilowych kierowców sam się rozwiąże po roku

    • kierowca bombowca
      Ocena: 0

      O to to , dobrze prawisz

      • Wieśniaczka na szpileczkach
        Ocena: 0

        Dobry pomysł, za którymś razem na gorzałeczkę zabraknie i nawet 500+ nie wystarczy

        • Tylko, że zaraz udowodnią, że samochód na mamę /babcie w domu jego są tylko skarpety – biedny rencista. Nie można go pozbawić minimum socjalnego. I od ręki komornik przybiję piękną pieczątkę „pieniądze nieściągalne”. Tak nasze patusy załatwiają sprawy wszelkiego rodzaju grzywien.

    • Grześ przez wieś
      Ocena: 0

      A ja dodam jeszcze od siebie,kasować złoma na miejscu.

      • Dokładnie tak. A w sytuacji, gdy nikt nie przyznaje się do prowadzenia auta – karać wszystkich po równo. I konfiskata auta bez względu na to, kto jest właścicielem.

        • Ocena: 0

          wtedy wszyscy by się obwiniali nawzajem, ale konfiskata auta powinna być bezwarunkowo i były kiedyś takie plany ale tzw. Trybunał Konstytucyjny pod wodzą Rzeplińskiego z PO orzekł, że to niekonstytucyjne, bo może zbyt wielu sędziów musiałoby kupić nowe auta

        • zdzicho z krótką kichą
          Ocena: 0

          Wszystkich po równo to wyjdzie z tego g….no. Odpowiada tylko właściciel dotąd dopóki nie wskaże komu użyczył samochód. Wtedy dochodzą koszty sądowe. Brawo on↓

        • Aaron Fleischman
          Ocena: 0

          Do geniuszy powyżej.

          Rozumiem, że jeśli banda pijusów jedzie kradzionym samochodem, to też trzeba go skonfiskować, czyli UKRAŚĆ DRUGI RAZ?

          • Ocena: 0

            Czy mówił już ci ktoś o twoim ograniczeniu? Jest przy aucie właściciel to chyba sprawa prosta?
            Choć czytając twoje złote myśli; odnoszę wrażenie, i chyba nie tylko ja, że twoje ograniczenie obejmuje szerszy zakres problemów współczesnego świata.

    • Ocena: 0

      zaraz by się okazało że ma na utrzymaniu czworo dzieci a sam jest oficjalnie bezrobotny.

  2. Ocena: 0

    Popieram o to to Plus upublicznienie buziaczki chlejusa

  3. Wieśniaczka na szpileczkach
    Ocena: 0

    Jak widzę jakieś autko w rowie, a zwłaszcza lepszego gatunku to miło mi się robi na duszy.
    Ci tu opisani trzej muszkieterowie mogą mówić o szczęściu, że jakiegoś przepustu, słupa, albo chociaż drzewa nie spotkali.
    Wtedy to i grabarz zacierałby łapki. O panu dobrodzieju księdzu nawet nie wspomnę tym razem.

  4. A mnie to dziwi ze tak trudno zidentyfikować kto kierowal w dobie badań policyjnych i dna. Po prostu za takie badania powinien placic kierowca gdy nie chce się przyznac do kierowania.

  5. kierowca eM Pe Ka
    Ocena: 0

    Nie mógł trzy metry wcześniej przyp…, przymierzyć w drzewo?
    Na samą myśl o tym co by się w lexsusku działo, serce rośnie, a dusza sią raduje

  6. Jak żaden się nie przyznaje to wszystkich ukarać jednakowo

  7. Przynajmniej nie byli powolniakami.

    • Ocena: 0

      Powolniakiem to był twój stary jak cię robił i widać że zrobił niedorozwoja umysłowego…

  8. znawca toyot i innych niemieckich samochodów
    Ocena: 0

    low addicted to znaczy, że ma niskie IQ?

  9. Ocena: 0

    Najbardziej szkoda Lexusa, bo GS-y to wspaniałe auta. Szkoda, że trafił w ręce takiego „kierowcy” – czyżby jeden z ekipy „niskiego Lublina”???????

  10. Ocena: 0

    Haha nie ma to jak Low and slow. Potem nawet tak błachy rów rozbierze auto i nie pozwoli odjechać ?