07/06/2026
690 680 960

Zakończyła się świąteczna zbiórka na rzecz zwierzaków. Bolek dziękuje w imieniu kumpli (zdjęcia)

Karma, koce, ręczniki, kołdry, poduszki, zabawki, kuwety i legowiska, to tylko niektóre z rzeczy, jakie ofiarowali mieszkańcy Świdnika potrzebującym zwierzętom.

W Miejskim Ośrodku Kultury w Świdniku zakończyła się świąteczna zbiórka na rzecz zwierzaków. Wszystkie zgromadzone dary przekazano Świdnickiemu Stowarzyszeniu Opieki nad Zwierzętami. Darczyńcy okazali się niezwykle hojni i w ciągu dwóch tygodni zbiórki kosze ustawione przy wejściu do Kina Lot wypełniły się po brzegi.

– Dziękuję wszystkim, który przyłączyli się do naszej świątecznej zbiórki. Podsumowanie wypadło świetnie. Zebraliśmy ponad 220 kilogramów suchej i mokrej karmy. Specjalne mleko dla kotów i smaczki dla zwierzaków. Około 100 ręczników, ciepłych koców, poduszek i kołder. Legowiska, kuwety, smycze, przyrządy do pielęgnacji zwierząt, a nawet kartę podarunkową do sklepu zoologicznego – wylicza Jagoda Kowalczyk, pomysłodawczyni i koordynatorka akcji.

– Cieszę się, że akcja przyniosła takie efekty i mieszkańcy Świdnika żywo zareagowali na nasz pomysł. Zawsze staramy się wspierać tego typu inicjatywy naszych pracowników i chcemy, żeby nasz ośrodek kultury kojarzył się również wydarzeniami mającymi wymiar społeczny – dodaje Adam Żurek, dyrektor MOK.

Wszystkie dary zostały przekazane Świdnickiemu Stowarzyszeniu Opieki nad Zwierzętami.

– Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc, szczególnie że pomagamy również osobom, które przygarniają samotne i potrzebujące opieki zwierzęta. Są to zazwyczaj starsze panie, które przygarniają lub dokarmiają bezdomne psy, choć same ledwo wiążą koniec z końcem. Te dary pojadą również do nich. Reszta zaś przyda się naszym podopiecznym. Obecnie mamy pod opieką dziesięć psów i dwanaście kotów – mówi Maria Ferens, prezes stowarzyszenia.

Niestety, świąteczna zbiórka to tylko kropla w morzu potrzeb świdnickiego stowarzyszenia. Do przytuliska wciąż trafiają nowe psy i koty.

– Kilka dni temu starsza pani spod Włodawy została zabrana do domu opieki społecznej, a jej psy pozostały same. Jeden trafił już do nas. Ma na imię Tofik. Ma poważny, stary uraz łapki i będzie wymagał opieki ortopedy. Resztę psów tej pani będziemy próbowali sprowadzić do przytuliska. Potrzeby są ogromne. Codziennie przeprowadzamy interwencje, ratujemy zwierzęta i przyjmujemy kolejne pod nasze skrzydła. Z dnia na dzień coraz bardziej pogrążamy się w długach. Hotele, weterynarze, szpitale, leki, specjalistyczna karma, czynsz, rachunki za prąd, o benzynie nie wspominając. Przyjmiemy każdą pomoc, chociażby zapłatę rachunku u weterynarza – apeluje Maria Ferens.

Przedstawiciele stowarzyszenia byli gośćmi Świdnik.TV, gdzie podsumowali zbiórkę i opowiadali o życiu i potrzebach swoich podopiecznych. Towarzyszył im pies Bolek, który od początku wspierał swoim wizerunkiem świąteczną akcję.

(fot. nadesłane)

6 komentarzy

  1. Brawo!

  2. Wpierw pomyślałem, że to zbiórka dla najbardziej niezrównoważonych za kółkiem.

  3. Ocena: 0

    Toż to koniec świata,żeby psowi takie miano nadać! Czemże on się tak naraził żeby wstyd na całą okolicę nosić?!

  4. Panie Bolku czy przyjmie Pan nagrodę?
    Ocena: 0

    Nie chcem, ale muszem.

  5. Se wybrali patrona… Bolek… Może jeszcze kumple się przedstawią? Jakiegoś misia z odstającymi uszami tam nie ma?

  6. Bolek =donosiciel sprzedawczyk kapuś.