Zabił po raz kolejny, tym razem swojego brata, sąd wypuścił go na wolność. Mieszkańcy boją się o swoje życie
21:29 15-02-2021 | Autor: redakcja
W ostatnich dniach mieszkańcy gminy Czemierniki w powiecie radzyńskim zaalarmowali nas, że na wolność wypuszczony został Marcin M., który niedawno zabił własnego brata. Do zbrodni doszło 13 grudnia 2018 r. na stacji paliw w Czemiernikach. Tego dnia mieszkający w Bełczącu Marek M. wraz z bratem Marcinem M. oraz jego partnerką Kamilą F. wybrali się na zakupy. Po drodze wstąpili do zlokalizowanego na stacji paliw baru.
Siedli przy jednym ze stolików i zaczęli pić piwo. Jednak w pewnym momencie bracia zaczęli się kłócić. Niebawem cała trójka opuściła lokal. Stanęli na parkingu przed budynkiem kontynuując sprzeczkę. Jak relacjonują śledczy, w pewnym momencie Marcin M. wyciągnął nóż i zadał bratu cios w głowę i w klatkę piersiową. Marek M. upadł, zaś jego brat wraz z partnerką oddalili się z terenu stacji paliw.
Zakrwawionego Marka M. znalazł przypadkowy mężczyzna. 32-latek żył, jednak jego stan był bardzo ciężki. Przybyli na miejsce ratownicy medyczni udzielili mu pierwszej pomocy po czym przetransportowali go do szpitala. Jego życia nie udało się jednak uratować. Zmarł on na skutek odniesionych ran. Później okazało się, że ostrze noża przebiło m.in. płuco.
Po niespełna godzinie Marcin M. oraz Kamila F. byli już w rękach policji. Zatrzymano ich w domu, kiedy pakowali swoje rzeczy z zamiarem ucieczki. W trakcie prowadzonych czynności ustalono, że do wszystkiego miała przyczynić się partnerka mężczyzny. Kiedy bracia się pokłócili, miała powiedzieć do Marcina M., aby ten okaleczył brata. Wiedziała, że ma on ze sobą nóż, gdyż kupił go tuż przed udaniem się do baru. Jakby tego było mało, Kamila F. była też powodem kłótni obu braci. Marcin M. podejrzewał, że ta go zdradza właśnie z jego bratem.
Oboje zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszeli zarzuty. W grudniu 2019 roku. ruszył proces. Marcin M. odpowiadał za zabójstwo, zaś Kamila F. o nakłanianie do okaleczenia, zacieranie śladów przestępstwa oraz nieudzielenie pomocy rannemu. Co więcej, mężczyzna sądzony był w warunkach recydywy, gdyż była to kolejna zbrodnia na jego koncie. Wcześniej za zabójstwo odsiedział w więzieniu 15 lat. Na wolność wyszedł w sierpniu, kilka miesięcy przed feralną wyprawą do baru.
Pomimo tego, że 36-latkowi grozi dożywocie, w ubiegłym tygodniu mężczyzna wyszedł na wolność, gdyż taką decyzję podjął sąd. Powodem ma być to, iż minął maksymalny okres dwóch lat tymczasowego aresztowania. Dodatkowo z uwagi na chorobę sędziego, nastąpiła konieczność wznowienia przewodu sądowego w tej sprawie. Oznacza to, że proces musiał ruszyć od nowa. Tymczasem przypomnijmy, miesiąc temu odbyła się ostatnia rozprawa, na której sędzia poinformował, iż proces dobiegł już końca, jednak ogłoszenie wyroku przełożone zostaje na inny termin.
Mieszkańcy są w szoku. Podczas rozmowy chcą pozostać anonimowi, gdyż obawiają się, że Marcin M. zabije po raz kolejny. Jak tłumaczą, skoro nie wahał się pozbawić życia własnego brata, to bez skrupułów zrobi to z sąsiadem czy też inną, przypadkową osobą.
– Jego boi się nawet własna rodzina, a co mamy powiedzieć my. Zabił raz, młody był, otrzymał łagodny wyrok. Wrócił i zaledwie po kilku miesiącach zabił po raz kolejny. Przecież teraz on nie ma już nic do stracenia. Jaka dla niego będzie różnica, kiedy na koncie będzie miał kolejne ofiary. To co sąd zrobił, nikt nie jest w stanie zrozumieć. My się boimy o własne życie, jak też życie naszych dzieci. Kto wie, co temu człowiekowi strzeli do głowy – wyjaśniała nam jedna z mieszkanek.
Marcin M. obecnie został objęty policyjnym dozorem. Ma obowiązek stawiać się na policji dwa razy w tygodniu. Sprawą niezwykle zaskoczona jest również prokuratura, która już odwołała się od tej decyzji. Do Komendy Powiatowej Policji w Radzyniu Podlaskim ma również wpłynąć wniosek o objęcie tych okolic dodatkowymi patrolami.
(fot. archiwum/Polsat)
wolne sondy!!!
Czy nazwisko sędziego (tfffuuu) jest gdzieś podane?
Nie podważą decyzji sądu bo się zaraz Unia Europejska zainteresuje łamaniem praworządności
„Przecież teraz on nie ma już nic do stracenia.”
Otóż to. Odpowiada w warunkach recydywy, więc i tak będzie dożywocie. Co więc mu za różnica, czy dostanie je za zabójstwo jednej osoby, czy pięciu?? Mało tego, może teraz próbować prysnąć za wszelką cenę, dopóki ma taką możliwość.
Bronić sądów! Biedni sędziowie i prokuratorzy tak gnębieni przez reżim. Niezaiwstni i nieskazitelni ludzie… Buhaha.. Kpina!
pusto
„Niezaiwstni i nieskazitelni ludzie…”
Skoro oni są „niezawistni”, to dla odmiany ty musisz być niezwisły…
Doczytaj proszę o różnicach.
Chcieliście żyć w państwie Prawa I Sprawiedliwości to żyjecie.
Wo-lne sądy -Kon-sty -tucja! Czyj to elektorat?
brawo sondt
nie chciałbym być w skórze sędziego jeśli zabiłby po raz trzeci . a byłbym na miejscu rodziny zabitego.
więc módl się sendzio aby nic nie zrobił….
za to ucho to go chyba matka targała że takie odstające…
fajnie, objęty policyjnym dozorem 2 razy w tygodniu.
czyli idzie się stawić na komendę i ma nawet 4 dni na ucieczkę, bo przecież wieloletniego wyroku może być pewnym… na terenie strefy Schengen może śmignąć bez sprawdzania dokumentów,
Zupełnie nie rozumiem , Co to za brat co nie chciał odstąpić bratu swojej kobiety. Ja mam dwóch braci i przez wiele lat mieliśmy tylko jedną kobietę i nie było żadnych nieporozumień.
matka i siostra się nie liczy. jesteś z patologii.
tak właśnie teraz wygląda
polskie prawo i polska sprawiedliwość
wstyd
Wol-ne są-dy! Kons-ty- tucja!