Za taki napis można było pójść na kilka lat do więzienia. Wyjątkowe odkrycie na jednym budynków (zdjęcia)
17:27 09-08-2022 | Autor: redakcja
W trakcie prac związanych z termomodernizacją jednego z budynków wielorodzinnych przy ul. Wajdeloty w Lublinie natrafiono na hasło: „Solidarność Żyje”. Naniesiono je na ścianę za pomocą czerwonej farby. O wszystkim powiadomiony został lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Tego typu odkrycia, pochodzące z czasów stanu wojennego za każdym razem budzą spore zainteresowanie, gdyż należą one do rzadkości. Solidarnościowe napisy stanowiły bowiem symbol protestu skierowanego przeciwko totalitarnej władzy komunistycznej. Większość z nich, zaraz po namalowaniu, było niszczonych przez ówczesne służby bezpieczeństwa. Autorów zaś wtrącano nawet na kilka lat do więzienia.
Jak wskazują historycy, po wprowadzeniu stanu wojennego prawa obywateli zostały mocno ograniczone. Władze mogły też stosować na szeroką skalę działania represyjne. Wprowadzono zakaz strajków, akcji protestacyjnych i zgromadzeń publicznych, zawieszona została działalność NSZZ „Solidarność”, innych związków zawodowych i organizacji społecznych.
Nie brakowało jednak osób, które nie godziły się z postanowieniami stanu wojennego i prowadziły „podziemną” działalność. Oprócz drukowania i kolportowania ulotek, odezw i gazetek, niszczone były oficjalne obwieszczenia PZPR, a niechęć do władzy wyrażano właśnie poprzez nanoszenie na murach symbolów kotwicy, czy też właśnie różnego rodzaju haseł. Wiele z nich, tak jak to na LSM-ie, odkrywanych jest dopiero po latach.
Z uwagi na bardzo dużą wartość historyczną, tego typu napisy są też często obejmowane ochroną konserwatorską. Obecnie lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej podjął próby ustalenia autora bohaterskiego napisu o Solidarności. Każdy, kto ma wiedzę na ten temat, lub też zna okoliczności jego powstania, proszony jest o kontakt z lubelskim IPN-em.


(fot. IPN Lublin)
Coś nam to przypomina?
Każda władza usuwa napisy, które są sprzeczne z jej interesami.
Bolka agenta .
Skoro macie bohaterski napis, to po co wam autor? On nie jest bohaterem. ;P
Teraz można pójść siedzieć za czapkę w kościele. Poszliśmy jako społeczeństwo do przodu.
A za was za pójście do kościoła można było pójść do piachu do robaczków.
Urodziłem się po upadku komuny, więc nie wylewaj na mnie swoich przykrych wspomnień.
To na szukanie duchòw idzie mone gruntowe brawo…
Teraz też można pójść siedzieć za napis Wołyń.
Polecam jeszcze ul. Sympatyczna 4 napis na bloku ten sam okres częściowo zasłonięty elewacja bloku
Kiedyś ścigano za napis „Solidarność żyje” a teraz są nieprzyjemności za „***** ***”. Wiadomo kto dziś stoi tam, gdzie kiedyś stało ZOMO…
Pełowskie czerwone komuchy.
Obejrzyj czasem coś innego niż TVPiS to zobaczysz jak zniszczyli Polskę. Pewnie wygrają nadchodzące wybory. A wtedy zrobią polexit. I dzięki PiS-owi będzie w kraju „dobrobyt” na poziomie białorusi lub rosji.
I nawet wtedy niczego nie zrozumie, bo nadal będzie myślał bezkrytycznie z jednej, wygodnej perspektywy. I na Białorusi, i w Rosji większość obywateli wierzy lub nie wierzy władzy, ale zgadza się z rządową narracją. Najważniejsze, żeby propaganda łechtała nasze ego, wskazywała winnych (oczywiście innych), piętnowała wrogów, obiecywała lepszą przyszłość możliwą jedyniez gdy ta władza utrzyma się na stołkach. I ludzie to kupują, niezależnie czy to Polska, czy Korea Północna, bo władza zwalnia z myślenia, a to duża wygoda dla głupców, którzy sprzedadzą wolność za wiadro węgla i miskę ryżu.
Nikt inny jak tylko nasz „pinokio” Tylko on mógł mieć taka odwagę.