07/06/2026
690 680 960

Z roku na rok ubywa małżeństw. Najwięcej jest ich w powiecie łukowskim, najmniej w okolicach Włodawy

Z okazji zbliżających się Walentynek Lubelski Urząd Statystyczny przygotował garść informacji na temat zakochanych z naszego regionu. Z uwagi, iż miłość najczęściej kończy się zawarciem małżeństwa, na tym właśnie skupili się statystycy.

Z danych Lubelskiego Urzędu Statystycznego wynika jednoznacznie, iż na Lubelszczyźnie z roku na rok ubywa formalnych związków. W 2021 roku było ich 477 tys., rok wcześniej 484 tys., w 2019 roku 491 tys., a w 2017 roku blisko 500 tys.

W przypadku mężczyzn, na ślubnym kobiercu staje 88,2 proc. kawalerów, 10,9 proc. rozwiedzionych i 0,9 proc. wdowców. U kobiet 87,5 proc. to panny, 10,9 rozwiedzione a 1,6 proc. wdowy. Najczęściej sakramentalne tak wypowiadają sobie osoby w wieku 20-29 lat, na drugim miejscu jest 30-39 lat, następnie 40-49 lat, 50-59 lat, 60 i więcej a na końcu są osoby poniżej 20 lat.

Pod względem liczby małżeństw na 1000 ludności króluje powiat łukowski, gdzie odsetek ten wynosi 5,1. Na drugim miejscu są powiaty radzyński i janowski – 4,9, na trzecim zaś powiaty rycki i łęczyński – 4,8. Na szarym końcu znajduje się powiat włodawski, z odsetkiem wynoszącym 3,5. Nieco lepiej jest w powiecie lubelskim i w Zamościu- 3,9.

Patrząc na liczbę zawartych małżeństw na 10 tys. ludności, to liderem jest gmina Rokitno – 89,1, za nią uplasowała się gmina Nowodwór – 86,6, trzecie miejsce piastuje zaś gmina Wojcieszków – 77,1. Jeżeli zaś chodzi o termin zawierania małżeństw, to oczywiście królują miesiące letnie: sierpień, lipiec, czerwiec i wrzesień. Najmniej par decyduje się na ślub w listopadzie, lutym i marcu.

(fot. pixabay/zdjęcie ilustracyjne)

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Najpierw promocja, potem podpisanie umowy i wtedy okazuje się co w kobiecie siedzi.
    Kto mądrzejszy to wie dobrze że z tym podpisaniem umowy trzeba się dobrze zastanowić, a najlepiej nic nie podpisywać.

    • Masz rację. Facetowi też trzeba się dokładnie przyjrzeć. Czy jest wart tego, żeby całe lata prać jego gacie, gotować mu, sprzątać po nim, wychować jego dzieci i jeszcze wytrzymać głupie gadanie.

      • Ocena: 0

        Rybko ja zawsze mam rację, mam wrażenie że nie do końca zrozumiałaś moja wypowiedź.
        To faceci ryzykują więcej.

  2. Ocena: 0

    Ludzie mądrzejsi niż dawniej.

  3. Ocena: 0

    Jak ma nie ubywać – ostatni wyż demograficzny był podczas stanu wojennego, ci ludzie mają teraz 40 lat, oni są już po ślubie i mają dzieci – lepiej nie będzie i żadne 500+ tego nie zmieni choć PiS uważa inaczej.

  4. Cham bity deską;)
    Ocena: 0

    i mają racje to głupota 😀 ksiądz już liczy straty:D

  5. Ocena: 0

    Wszystko przed nami teraz młodzi mieszkają kilkat lat razem zanim wezmą ślub.

  6. Ocena: 0

    Ja żałuję że się ożeniłem już bym tego więcej nie zrobił głupota

  7. W tym nadzieja, że gdy lewacy przejmą władzę to przybędzie małżeństw jednopłciowych.

  8. Ocena: 0

    Ależ wpuśćcie tutaj tych pięknych kawalerów zza białoruskiej granicy, zobaczycie jak skoczy ilość małżeństw (najprostszy sposób na obywatelstwo), a później dzietność. Widać to dobrze w Londynie, tam P0lki ochoczo rodzą dzieci różnym śniadym panom.

  9. Trzeba być niespełna rozumu, aby brać ślub w obecnych czasach. Trafienie na dobrą żonę to jak wygrana w lotto. Niektórym się poszczęści, reszta pójdzie z torbami.

  10. Powiat powiatowi nie równy. W woj. lubelskim są powiaty 40 tysięczne i 140 tysięczne. Nic więc dziwnego, że są takie, w których zawieranych małżeństw jest mniej. Z demografią ma to niewiele wspólnego