Z repliką szabli rzucił się na policjantów, miał przy sobie granaty i ostrą amunicję (zdjęcia)
14:39 18-07-2025 | Autor: redakcja
Funkcjonariusze wydziału kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Opolu Lubelskim interweniowali w związku ze zgłoszeniem dotyczącym włamania do niezamieszkałego domu położonego w lesie w rejonie Poniatowej. Według relacji zgłaszającego, w budynku – niegdyś należącym do jego rodziców – doszło do wybicia szyby, a wnętrze nosiło wyraźne ślady penetracji. Dodatkowo, w pobliżu domu w lesie ujawniono skradziony rower oraz plecak z dokumentami właściciela.
Na miejsce natychmiast skierowani zostali kryminalni. Gdy dotarli w okolice domu, w pobliskim lesie zauważyli mężczyznę. Ten, widząc policjantów, rzucił się do ucieczki. Po krótkim pościgu funkcjonariusze dogonili go, jednak podczas próby zatrzymania mężczyzna wyciągnął replikę szabli i zamachnął się w stronę jednego z policjantów, krzycząc przy tym groźby zabójstwa. Agresor został obezwładniony przez funkcjonariusza, który jest instruktorem w zakresie stosowania środków przymusu bezpośredniego – użył on pałki teleskopowej, by skutecznie obezwładnić napastnika.
Zatrzymanym okazał się 53-letni mieszkaniec Poniatowej. Policjanci przeszukali jego rzeczy – w plecaku ujawniono dwa granaty ręczne, natomiast w kieszeniach bluzy i spodni znajdowała się ostra amunicja. Mężczyzna w chwili zatrzymania był nietrzeźwy – badanie wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie.
Jak ustalono, 53-latek był wcześniej notowany przez policję. Tym razem odpowie za kradzież z włamaniem, czynną napaść na funkcjonariuszy oraz posiadanie broni miotającej i amunicji bez wymaganego zezwolenia. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

fot. Policja Opole Lubelskie
jakiś poniatoski assasin
Jaki kraj taki John Rambo
to nie replika szabli do bagnet długi
jaki to wzór szabli ? biegły ustali? ale czego oczekiwać skoro komediant głośnikiem piętro w komendzie rozwala, to tu z bagnetu szable robią
Brzmi jak próba zatrzymania Jakuba Wendrowycza
Czubków coraz więcej, tylko patrzeć jak pojawi się jakiś Brejwik którego trzeba będzie pacyfikować…
Przygłupów nie brakuje
Znowu Polak.
Gdyby to samo zrobił ktoś ciemnoskóry, to mielibyśmy już tutaj sto komentarzy, a nie dziesięć.
Miał granaty a rzucił się z bagnetem. Strateg stulecia. Jak ten Turek co przyszedł na strzelaninę z nożem.
Ostra to pewnie była szabla. A poza tym, czym miota „broń miotająca”?
Powyższe zdjęcie wg AI:
Na zdjęciu widoczne są:
Bagnet francuski wz. 1914 (Remington):
Jest to broń biała, używana jako bagnet do karabinów, produkowana na zlecenie Francji w USA przez firmę Remington w okresie I wojny światowej. Charakteryzuje się prostą, ostrzoną głownią i drewnianymi okładzinami rękojeści.
Granaty:
W plecaku znajdują się dwa granaty, które mogą być granatami ręcznymi. Granaty ręczne to broń miotana, zawierająca materiał wybuchowy, przeznaczona do rażenia celów odłamkami lub falą uderzeniową po detonacji.
Pozwolę sobie nie zgodzić się twoim AI.
Według mnie bagnet na zdjęciu to raczej austriacki bagnet WERNDL wz.1873 . Ma trzy nity na rękojeści i kształt jelca jest taki sam jak tego na zdjęciu.
A co do granatów to trudno na pierwszy rzut oka jednoznacznie ocenić, ale z dużą dozą prawdopodobieństwa są to polskie: granat obronny wz.33 i granat zaczepny wz.24 z zapalnikami ze zwłoką wz.Gr.31.
Pewnie rurka długopisu i papierowe kulki.
masz rację gratuluję wiedzy trochę podobny do tzw. liścia a granaty takie można kupić imitacje z drewna , raczej to repliki pozdrawiam serdecznie