Z kraju: Wataha wilków zaatakowała małe niedźwiadki. Leśniczy stanął w ich obronie
09:27 24-12-2017 | Autor: redakcja
W sobotę leśniczy Kazimierz Nóżka z Nadleśnictwa Baligród w Bieszczadach stał się przypadkowym świadkiem polowania watahy wilków. Zaobserwować taką scenę jest bardzo trudno, gdyż są to niezwykle czujne zwierzęta. Co więcej wilki na obiekt polowania nie wybrały sobie zwierząt stanowiących podstawę pożywienia, a niedźwiedzicę z młodymi.
Akcja była doskonale zaplanowana, część wygłodniałych wilków odciągała niedźwiedzicę, kolejne zaś starały się zaatakował dwa młode niedźwiadki. Ich matka niewiele mogła zrobić w obliczu zmasowanego ataku całej watahy tych zwierząt. Leśniczy początkowo spokojnie obserwował zachowanie zwierząt, wszystko filmując, jednak kiedy zorientował się, że niedźwiadki są w niebezpieczeństwie postanowił reagować.
Jego donośny krzyk sprawił, że spłoszone wilki przerwały polowanie i uciekły w leśne ostępy. Jak skomentował sytuację leśniczy Kazimierz Nóżka, „bywa, że czasem trzeba opowiedzieć się po jednej ze stron”. Zwłaszcza, że w tym przypadku doskonale znał on niedźwiedzią rodzinę, jak też regularnie ją obserwował. Małe niedźwiadki mają nawet nadane imiona: Grzesio i Lesio. Ich matka to Aga. Pracownicy Nadleśnictwa Baligród obawiają się, że dalszy los niedźwiadków jest zagrożony: „Ta zima będzie dla rodziny najcięższym okresem próby. Trzymamy kciuki, bo wilki nie odpuszczą” – skomentowali na Facebooku.
Ubiegłoroczne liczenie zwierząt wykazało, że w Bieszczadach oraz w pobliskich lasach żyje 200 niedźwiedzi oraz 565 wilków.
(wideo – Nadleśnictwo Baligród )2017-12-24 :45:36
Brawo dla pana Kazia za odwagę ciekawe czy miał ze sobą jakąś pukawke bo jak by się nim wilki zainteresowały to by chyba krzyki nie pomogły;p
Wilki nie atakują i nigdy nie atakowały ludzi.
…za to niedźwiedzie atakują ludzi zwłaszcza w Bieszczadach
To prawda.
To co mają jeść te wilki ? Natura ma swoje prawa ,,nie potrzebne wtrącanie się ,takie moje zdanie
Masz rację. Ale ci pokręceni niby pro-eko i tak wiedzą zawsze lepiej. Czasami człowiekowi nie wolno ingerować w naturę, ale innym razem wolno. Tak już mają ci, którzy myślą że zwierzęta to pluszowe przytulanki żywiące się powietrzem, lub trawą w najlepszym wypadku.
Natura ma swoje prawa i my jesteśmy jej częścią. Ludzie już dawno się wtrącili dlatego jest mało niedźwiedzi i teraz trzeba wszystko regulować.
A ja się pytam gdzie był ojciec niedźwiadków? Pewnie nie wrócił ze śledzika.
dokładnie! Gdzie byli rodzice ja sie pytam?! Opieka społeczna powinna zająć sie tą sprawą. Ja bym odebrał prawa rodzicielskie!
Kurde, niedźwiadków szkoda, ale takie prawo natury, to chyba nie można w nią ingerować, niedźwiadki nauczą się może czujności na przyszłość, jak przeżyły.
Niedźwiadki podrosną i wtedy się leśniczemu odwdzięczą.
I wilkom też.
Idealny argument dla Szyszki i myśliwych na odstrzał wilków..
spokojnych swiat !
i teraz łajza niedźwiadek spłodzi kolejne łajzy za kilka lat . A tak i wilk byłby syty i ród niedźwiedzi być może mneij liczny ale bardziej szczwany
Dorociński o te wilki walczyłeś….
A gdzie myśliwy miał szczelbe ???
A dlaczego człowiek ingeruje w przyrodę? To teraz niedźwiadki zagryza inne wilki, a te przegrane wilki zdechną z głodu…
Człowiek też jest częścią przyrody ! Widocznie z jakiegoś powodu te niedźwiadki musiały przeżyć, skoro w takim momencie na ich drodze stanął człowiek.
To jest ciekawe. Raz człowiek jest częścią przyrody, a innym razem nie i nie powinien ingerować.