05/06/2026
690 680 960

Z budynku wydobywały się kilkumetrowej wysokości płomienie. Na pomoc mieszkańcom ruszyli funkcjonariusze drogówki (zdjęcia)

Na co dzień pełnią służbę na drogach, jednak w obliczu zagrożenia życia innych osób, nie wahali się ani chwili i pomimo silnego zadymienia, zaczęli wyprowadzać z budynku mieszkańców. Ewakuowano 50 osób, dwie z nich trafiły do szpitala.

Pożar w bloku przy ul. Szpinalskiego w Lublinie został zauważony w niedzielę około godziny 23. O wszystkim zaalarmowano służby ratunkowe. Po chwili, jako pierwsi, na miejsce dojechali policjanci.

Funkcjonariusze ruchu drogowego widząc wydobywające się z balkonu na pierwszym piętrze płomienie, nie czekając na przyjazd strażaków, pobiegli do budynku. Okazało się, że w mieszkaniu, gdzie się paliło, spała kobieta z dzieckiem. Policjanci nie bacząc na silne zadymienie rozpoczęli ewakuację mieszkańców.

Udało im się bezpiecznie wyprowadzić oraz wynieść osoby z zagrożonych mieszkań. Wśród nich były dzieci oraz osoby starsze. W tym czasie strażacy zajęli się gaszeniem pożaru. Łącznie ewakuowanych zostało 50 osób.

Jak ustaliliśmy, pożar wybuchł na balkonie. Z uwagi, iż składowane tam były różne łatwopalne materiały, w tym opony, płomienie błyskawicznie zaczęły się rozprzestrzeniać. Po kilku minutach miały już one kilka metrów wysokości, zaś gęsty dym wdarł się do środka bloku. Na szczęście ogień udało się szybko opanować, a następnie ugasić, zanim objął on mieszkanie.

Dwie osoby, matka z dzieckiem, wymagały pomocy medycznej. Trafiły one pod opiekę ratowników medycznych. Następnie przetransportowano je do szpitala. Po kilkudziesięciu minutach mieszkańcy mogli wrócić do swoich mieszkań. Obecnie trwa ustalanie przyczyn pożaru.

(fot. lublin112.pl)

18 komentarzy

  1. No dziwne by było jak by nie interweniowali, tylko pojechali by w krzaki suszyć

  2. jedni ratują inni robią zdjęcia, podział musi być 🙂

  3. Ojej medale im dajcie….

  4. Urtowali bo chcieli i wcale nie musieli . Szacunek dla policjantów jak nic. A i tak za godzine pewnie jak zatrzymali kogoś za prędkość to dostali od najgorszych. Szacun panowie.

  5. Skąd ogień na balkonie?
    Somsiad z wyższego piętra kiepa wyrzucał?

  6. Akurat ci raczej nie suszą (przynajmniej na tej zmianie), bo to radiowóz wypadkowy. Więc po co pier….ć takie kocopoły.

  7. nawet jak ktoś jest kretynem i składuje opony na balkonie, to one się i tak same z siebie nie zapalają. poza tym balkony nie mają instalacji elektrycznej, a to była noc. zaprószenie ognia/podpalenie bankowo…

  8. TO JEST ICH PRACA! Chyba przestanę ten portal czytać, bo już się nie dobrze robi od peanów na cześć policji.

  9. Jako mieszkaniec chcę podziękować Panom z Policji, Straży i Pogotowia za udzieloną BŁYSKAWICZNĄ pomoc. Nie czytajcie komentarzy troli i półmózgów. Akcja służb zaczęła się nim dowiedzieliśmy się o pożarze. Jestem mieszkańcem tego bloku i byliśmy z rodziną wtedy przerażeni. WIELKIE DZIĘKI.

  10. Mieszkam obok. Specjalnie poszedłem zobaczyć i wygląda to dziwnie. Parter balkon spalony, pierwsze piętro nic, czyściutko, a na drugim piętrze spalone okno od łazienki.
    Celowe podpalenie? Bo coś tu nie gra?

    • Słaby ma Pan wzrok, palił się balkon na 1 piętrze a nie na parterze!, na drugim balkon był pusty więc nie miało się co palić, a na trzecim stały iglaki które też się zajęły bo płomienie były wysoko. Gra wszystko, a nie celowe podpalenie. Wystarczyłby 1 pet i tyle. Widziałem sytuację od początku bo przyjechałam pod blok równo z Policją. I tak, należy im się pochwała, bo błyskawicznie ewakuowali cały blok, matkę z dzieckiem i starsze kobiety na wózkach. Mimo że to ich praca, to za dobre wykonanie pochwała się należy, zwłaszcza za ratowanie życia,