Wysłannik papieża do spraw pomocy potrzebującym odwiedził Lublin. To przystanek w drodze na Ukrainę (zdjęcia)
19:12 07-03-2022 | Autor: redakcja
W poniedziałek siedzibę Caritas Archidiecezji Lubelskiej odwiedził Kardynał Konrad Krajewski, który jest papieskim jałmużnikiem, czyli specjalnym wysłannikiem Watykanu do spraw pomocy potrzebującym. Wizyta związana była z sytuacją, jaka panuje na Ukrainie. Postanowił bowiem na własne oczy zobaczyć falę wsparcia, jaką Polacy przekazują ukraińskiemu narodowi odkąd rozpoczęła się wojna.
W towarzystwie metropolity lubelskiego arcybiskupa Stanisława Budzika obejrzał miejsce, gdzie zgromadzono tony darów dla poszkodowanych w wyniku rosyjskiej agresji. Wraz z kapłanami i wolontariuszami modlił się też, aby za naszą wschodnią granicą zapanował pokój. Nie zabrakło też błogosławieństwa dla pomagających od Papieża Franciszka.
Lublin dla ks. Konrada Krajewskiego był przystankiem w drodze na Ukrainę, gdzie zamierza przeprowadzić misję wsparcia narodu walczącego z okupantem. Podkreślał, że papież pamięta o narodzie ukraińskim i codziennie się za niego modli. Dlatego też wraz z kardynałem Michaelem Czernym, pełniącym tymczasowo obowiązki prefekta Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, zostali wysłani przez papieża do tego kraju.
– Jadę na Ukrainę, żeby być z tymi ludźmi i zawieźć im błogosławieństwo Ojca Świętego. Powiedzieć im nie tylko, że nie są sami, ale oprócz broni i tego, co czynią, by wyzwolić swoją ojczyznę, modlitwa stanowi najsilniejszą broń, jaką mamy. Trzeba tylko uwierzyć, że może ona góry przenosić, a co dopiero zatrzymać wojnę – mówił kardynał.
Konrad Krajewski podkreślił, że jego misja ma przede wszystkim wymiar duchowy. Będzie chciał spotkać się z jak największą liczbą osób, aby przekazać im błogosławieństwo Ojca Świętego. Zwłaszcza, że obecnie Ukraińcy są niezwykle zjednoczeni zarówno duchowo jak też militarnie i dzięki temu odpierają atak wroga.



(fot. CAL)
Zatrzymać wojnę może dopiero PEŁNE wypełnienie drugiej tajemnicy Fatimskiej.
Jak ludzie zaczęli się modlić się o pokój w 1939r to spełniło się dopiero w 1945r i to tak nie do końca.
Tu mieli biskupi i papież się pomodlić wspólnie. I mija już 105 lat i ciągle im nie po drodze.
Już po wojnie
Klecha przyjechał
To istna drwina z Ukraińców. Błogosławieństwo dla nich od szczerego komunisty z Watykanu, to jak błogosławieństwo od samego Putina.
Pewnie szukają działek w dobrej cenie 🙂
bez maseczek
Jak dla mnie to kpina.Watykan do tej pory milczy.Jestem człowiekiem wiezacym pomagam jak mogę i na ile mnie stać.Szkoda że Kościół jest tak bierny. AAA Rydzyk co robi ten pselo ksiądz. KPina
Pozbycie się starych szmat ze strachu to nie pomoc .
XXI wiek a tu szaman błogosławieństwo wiezie 😀
Piękna inicjatywa!!!! Powiedział swoim tłustym najedzonym kolegom żeby otworzyli drzwi parafii których tak wiele w naszych miastach?
jakieś gusła i mam różaniec coś pod nosem mają powstrzymać wojnę,dobre
Kościół pomaga cały czas lewactwo tylko wirtualnie.