05/06/2026
690 680 960

Wyrzucił psa z samochodu, twierdził, że nie zrobił nic złego. Sąd był innego zdania

Zapadł wyrok w sprawie mężczyzny, który w maju wyrzucił psa z samochodu i odjechał. Wszystko widziała kobieta, która zapamiętała numery rejestracyjne i powiadomiła policję.

Swój finał w sądzie miała sprawa mężczyzny, który 30 maja wyrzucił psa z samochodu i odjechał. Tego dnia, około godziny 9:00 policjanci zostali powiadomieni, że w miejscowości Niezdów w gminie Opole Lubelskie, został wyrzucony pies. Zgłaszająca tłumaczyła, że kierowca auta przywiózł zwierzę w bagażniku, a po jego wyrzuceniu, odjechał w kierunku Opola Lubelskiego. Co więcej zapamiętała markę i kolor pojazdu a także jego numery rejestracyjne.

Mężczyzna szybko został ustalony. Podczas przesłuchania 48-latek przyznał się do wyrzucenia psa z samochodu, jednak zapewniał, że nie widzi w swoim postępowaniu nic złego. Tłumaczył mundurowym, że był to bezpański pies, który miesiąc temu przyplątał się na jego posesje. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt przedstawiono mu zarzut znęcania się nad zwierzętami, za co grozi do dwóch lat pozbawienia wolności.

Sprawę skierowano do Sądu Rejonowego w Opolu Lubelskim. Niedawno zapadł wyrok. Robert D. podtrzymał złożone wcześniej wyjaśnienia. Sąd uznał go za winnego zarzucanego mu czynu i skazał na sześć miesięcy pozbawienia wolności. Wykonanie wyroku zostało jednak zawieszone na okres próby wynoszący dwa lata. Dodatkowo mężczyzna ma zapłacić 2 tys. złotych: tysiąc złotych w formie grzywny oraz taką samą kwotę na rzecz Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Wyrok jest nieprawomocny.

(fot. policja)

13 komentarzy

  1. Ocena: 0

    wyrok nieprawomocny, jakaś kpina

    • kpina, to chyba twoja matka miała na drugie…
      skoro wyrok dopiero zapadł, to trzeba czasu, żeby się uprawomocnił – czego nie rozumiesz ?

  2. Zrobił psu przysługę, podwiózł go do miasta i został oskarżony o znęcanie się. Wyroki polskich sądów to jakaś paranoja.

  3. Jak by go ubił to by nikt się nie dowiedział a że mu podarował życie to teraz pójdzie siedzieć.

  4. Żal było fiutowi wydać stówkę na schronisko, a ty PP to chyba jesteś naprawdę poPP…..lony skoro ubijasz niewygodnych. Oddaj szybko dziadków do domu opieki bo ci się coś poPP ….oli w tym kulawym intelekcie i zrobisz coś strasznego.

  5. Tymi bezpańskimi psami, nikt nie chce się zająć. Jeżeli spróbuje łatwego jedzenia, nie odejdzie. Nie szczepiony plącze się, do dzieci podbiega, a wszelkie służby umywają ręce. Musi kogoś pogryźć, żeby była jakaś reakcja. Jeżeli facio powiedział prawdę, to żadne znęcanie się, a jedynie obawa o swoje zdrowie , jeżeli powiedział prawdę. W miastach też wyłapują dziki, łosie i wyrzucają do lasu, a te piechtą muszą drałować z powrotem. Dlaczego?!

  6. powinny być czipy…i obowiązkowa kastracja…chyba, ze to pies rasowy przeznaczony do rozrodu…nie byłoby wtedy problemu z ustaleniem właściciela…

  7. I tak mu podziękowali że nie wziął w ręce szpadla i nie pie..ł go w łeb.
    Morał z tego taki ze jak widzisz psa jak się pałęta bez celu to rzuć mu petarde i niech idzie gdzie indziej.

  8. Morał z tego taki, że jeśli widzisz pałętającego się, głodnego psa, to goń go jak najdalej od siebie? żeby ci do głowy nie przyszło dać mu jeść, bo już cie nie opuści i będzie problem?
    Urzędy gminy, które mają ustawowy obowiązek zajmowania się taki psami, maja już niesamowita wprawę w „spychologii stosowanej” , trzeba straszyć fundacją albo mediami, to wtedy ktoś w gminie dopiero ruszy doopsko.

  9. Stary dureń-może jego też ktoś kiedyś wyrzuci z samochodu albo żona z domu.

  10. A co dalej z psem? Ta Pani co zgłosiła sprawę przygarneła go?