06/06/2026
690 680 960

Wyrwali znak i po pijanemu paradowali z nim nocą po Lublinie. Jest decyzja w sprawie kary dla sędziów

Obu sędziów, którzy po pijanemu wyrwali znak drogowy i nieśli go ulicą, uznano winnymi naruszenia porządku publicznego oraz reguł sportowego trybu życia. Komisji Dyscyplinarna właśnie ogłosiła wymiar kary.

Komisja Dyscyplinarna Polskiego Związku Piłki Nożnej ogłosiła dziś swoją decyzję wobec sędziów, którzy popili i nocą paradowali po ulicach Lublina z wyrwanym znakiem drogowym. Chodzi o zdarzenie, jakie miało miejsce w nocy z 5 na 6 sierpnia. Jak już informowaliśmy, przed godziną 2.00 operator miejskiego monitoringu zauważył mężczyzn, którzy idąc wzdłuż al. Tysiąclecia zabrali znak drogowy.

O wszystkim powiadomiona została policja. Na miejsce udali się wywiadowcy. Funkcjonariusze dostrzegli mężczyzn przy wejściu do hali starego dworca autobusowego. Tam też zostali zatrzymani. Znajdowali się pod wpływam alkoholu. Dwóch z nich miało po ponad półtora promila, zaś trzeci nieco mniej. Wszyscy zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień.

Jak się okazało, byli to międzynarodowi sędziowie piłkarscy Tomasz Musiał i Bartosz Frankowski. Następnego dnia mieli oni poprowadzić w Lublinie mecz w ramach eliminacji Ligi Mistrzów pomiędzy drużynami Dynamem Kijów i Rangers FC. Po tym, jak doszli do siebie i opuścili izbę, wydali oświadczenia, w których przeprosili za swoje zachowanie. Trzeci z mężczyzn również związany jest ze środowiskiem sędziowskim, jednak na lokalnym szczeblu.

Sprawą zajął się PZPN, Kolegium Sędziów dokonało szczegółowej analizy tej sytuacji i całość przekazano do Komisji Dyscyplinarnej. Ta ukarała sędziów Bartosza Frankowskiego i Tomasza Musiała dyskwalifikacją na rok, zawieszając jednocześnie część kary – siedem miesięcy – na czas próby wynoszący dwa lata. Jak podkreślono, obu uznano winnymi naruszenia porządku publicznego oraz reguł sportowego trybu życia i uznano ich odpowiedzialność za zdarzenie z ich udziałem.

Tym samym ukarani sędziowie przez pięć miesięcy nie będą mogli prowadzić żadnych spotkań. Następnie będą mogli wrócić do sędziowania, jednak jeżeli w okresie najbliższych dwóch lat znów podpadną, wówczas pozostałe siedem miesięcy kary zostanie odwieszone. Dodatkowo obaj arbitrzy muszą też zapłacić karę finansową w wysokości 25 tys. złotych.

20 komentarzy

  1. Ocena: 1

    laguna i bolo łącznik

  2. A jaki to porządek publiczny naruszyli? Że dla jaj łazili ze znakiem drogowym. A jakby łazili z parasolem to też by porządek naruszyli? Opresyjne państwo. Banderowiec przy ministrze spraw zagranicznych mówi że lubelszczyzna to terytorium ukraińskie i nic się nie dzieje!!! Chore państwo.

    • Ocena: 0

      Strateg dołącz do sędziów a może i ty jesteś sędzią i stajesz przewrotnie w ich obronie.

    • Łażenie z wyrwanym znakiem sugeruje, że ten znak został wyrwany, czyli nie ma go tam, gdzie być powinien.
      Porządek (choćby w ruchu drogowym) został zakłócony.
      Jakby komuś wyrwali parasol, to także by godziło w porządek publiczny…
      A pytanie o zaburzanie porządku chodząc z własnym parasolem po ulicy jest po prostu kretyńskie.

      • Mix różnych pomysłów
        Ocena: 0

        Tęczowy parasol wg mnie prządek zakłóca.
        A pytanie o parasol w tak opresyjnym kraju jest zasadne.

      • a jak są znaki przenośne, np stosowane w trakcie remontów jezdni ?
        ich się nie da wyrwać bo nie są mocowane

  3. Ocena: 0

    promowali podnoszenie ciężarów

  4. A props. A ja można wyrwać znak drogowy? Próbował ktoś? Pewnie służby Łysego wetknęy łgo tylko w dziurę i wylazł jak pociągnęli. To służby Łysego trzeba ukarać.

  5. Bez sensu, kara niewspółmierna do winy. Stracili tamten mecz, najedli się wstydu, przeprosili. A adwokacina, który po pijaku chciała rozjechać teatr wywinął się. Najsztub po pijaku i bez uprawnień rozjechał staruszkę na przejściu – i nic. I tak dalej i tak dalej.

  6. Zgodnie z informacjami w artykule, za wyrwanie znaku po pijaku trafili na izbę, a resztą zajął się pracodawca (PZPN).
    To tak, jakby pijanym spawaczom po wypuszczeniu z izby karę wymierzył szef.
    A to nie wymiar sprawiedliwości jest od kar, mandatów i grzywien?

  7. Jest jeszcze coś takiego jak etyka zawodu. Oni nie przyjechali do Lublina na wycieczkę tylko sędziować międzynarodowy mecz. Przynieśli, razem z tym znakiem, wstyd PZPNowi ale i Polakom, stąd kara.

  8. a jak by ich nie zlapali to na kacu mozna sedziowac pod wplywem? czy ich przed meczem alkomatem sprawdzaja tych sedziow

  9. Ocena: 0

    Zostali ukarani za to że byli na bani a nie za jakiś tam znak mieli zapłacone za sędziowanie meczu a nie chodzeniu na kacu po boisku

    • Za samo to, że przed dość ważnym meczem (może jednym z najważniejszych w karierze) musieli balować, doprowadzając się do stanu nieużyteczności – powinni być dożywotnio zwolnieni z funkcji sędziego.
      Jak się musieli nawalić na odwagę, bo nie radzą sobie z emocjami, to długopisy w domu skręcać…

  10. Jak pijany rozjedzie ludzi to dostaje 2000zł.