07/06/2026
690 680 960

Podczas wyprzedzania, zderzył się ze skręcającym w lewo audi. 24-letni motocyklista zmarł w szpitalu

Tragicznie w skutkach zakończyło się wieczorne zderzenie motocyklisty z samochodem osobowym. Nie udało się uratować życia młodego mężczyzny, który kierował jednośladem.

Do wypadku doszło w środę tuż przed godziną 22.00 w miejscowości Wielącza w gminie Szczebrzeszyn w powiecie zamojskim. Na drodze krajowej nr 74 Zamość – Szczebrzeszyn zderzyły się dwa pojazdy: samochód osobowy i motocykl. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.

Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący motocyklem kawasaki 24-letni mieszkaniec gminy Nielisz, poruszał się w kierunku Szczebrzeszyna. Podjął manewr wyprzedzania jadącego przed nim audi, jednak kierująca nim 22-letnia mieszkanka gminy Szczebrzeszyn zaczęła skręcać w lewo, w drogę prowadzącą do posesji.

W wyniku zderzenia pojazdów, 24-letni motocyklista doznał licznych obrażeń ciała i przetransportowano go do szpitala. Niestety pomimo wysiłków podjętych przez lekarzy, nie udało się uratować jego życia. Okazało się również, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania na tę kategorię pojazdów.

Teraz policjanci ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.
111

(fot. policja)
2018-08-16 13:08:20

21 komentarzy

  1. Ocena: 0

    Potencjalny morderca wyeliminował się sam…tylko kierująca samochodem ma traumę

  2. Kolejna niepotrzebna śmierć.
    Nikt nie napisze, że denat musiał wyprzedzać bo musiał dowieść ciepłe bułeczki do sklepu. Z kolei, co szkodziło kierującej aŁdi upewnić się, że ktoś jej nie omija/wyprzedza?

  3. następny…. to już nudne się robi.

  4. szkoda chłopaka….. teraz już tylko grabarz się nim zajmie

  5. W Wielączy życie się kończy

  6. jeżeli dziewczyna skręcała na posesję to musiała już jechać powoli, ale motocyklista pomyślał, że pewnie zdąży przelecieć koło niej i przeliczył się. Te naklejki patrz w lusterka motocyle są wszędzie są bez sensu. Motocyklista powinien umieć przewidywać i myśleć za inych, bo to jego życie i zdrowie. Szkoda dziewczyny, bo tak czy siak będzia miała go na sumieniu

    • Ta sucz go zabiła i nie pomoże jej fakt, że nie miał papierów. Do garów ale w ZK (min. 10 latek).

      • sam sie zabił , jesli nie miał papirow to rower co najwyzej ,bo na moto to trza myslec za innych a nie maneta i opor ile fabryka z Japoni dała

  7. Ocena: 0

    Nie sygnalizowanie zamiaru zmiany kierunku jazdy powinno być karane jak najcięższe wykroczenia drogowe. Dziwne jest to, że policjanci są ślepi na te wykroczenia. Już niejeden motocyklista przez to zginął lub został kaleką. Ale nie bronię też motocyklistów, którzy nie potrafią jeździć po drogach publicznych a na torze są cieniasami. „PATRZ PRZED SIEBIE – SAMOCHODY SĄ WSZĘDZIE”.

    • Dodam jeszcze że sygnalizowanie zmiany kierunku jazdy bardzo często wykonywane jest prawie w momencie manewru są też tacy którzy zaczynają manewr i dopiero po tym włączają kierunkowskaz. Zastanawiam się po co? Zwłaszcza jak było to skręcanie na posesję (nie było to skrzyzowanie) to kierunkowskaz warto włączyć DUUUzo wcześniej , potem zwolnić odpowiednio i następnie przed skrętem spojrzeć w lusterka!!!!! Takie proste a ZBYT wielu kierowców nie robi tego poprawnie, kierunkowskaz służy do informowania innych o naszych zamiarach odpowiednio wcześniej tzn bezpieczniej dla wszystkich

  8. Ocena: 0

    Kierująca posiadała uprawnienia? Posiadała. Motocyklista posiadał uprawnienia? Nie. Co tu więcej komentować?

    • Ocena: 0

      Dokładnie. Prawo powinno stanowić, że jeśli nie masz PJ, ważnego przeglądu albo ubezpieczenia, to w razie kolizji lub wypadku jest zawsze twoja wina (jak w przypadku drogowych meneli), bo nie posiadając, którejkolwiek z w/w rzeczy, nie masz prawa w ogóle wsiadać do auta i poruszać się po publicznych drogach. I to powinno być punktem wyjścia w tego typu sprawach.

  9. Grabarz nie szukasz wspólnika widzę. Biznes się rozkręca ..

  10. Winny jest ten, który nie ma uprawnienia do kierowania nawet gdyby nie był sprawcą, sprawcą zostanie ten kto umyślnie wsiada w pojazd bez uprawnień na drogach publicznych, czy to tak ciężko zrozumieć? Każdy by chciał jeździć czy ciężarówką czy osobówką czy traktorem, uprawnienie jest obowiązkowe tylko sami nienormalnie ludzie wyeliminują się z dróg

    • Bzdura, winny jest ten kto spowodował, lub przyczynił się do wypadku. Na motocykl chłopak uprawnień nie miał, ale miał na inne pojazdy=przepisy i zasady RD znał. Pozostaje kwestia kierunkowskazu i prędkości. Gdyby zastosowali, oboje, zasadę ograniczonego zaufania i zachowali szczególną ostrożność podczas wykonywania manewrów, nie było by tej tragedii. Jedno z nich, albo oboje, popełnili błąd. Zwykle za błędy się płaci (np mandat za przekroczenie prędkości), tu cena niestety jest najwyższa.