Wypadła z drogi na zakręcie, trafiła do szpitala. „Karetki i straż cały czas w ruchu i nikt nie sypie” (zdjęcia)
09:14 20-12-2019 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w piątek rano w Panieńszczyźnie, na zakręcie drogi prowadzącej do al. Warszawskiej. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie, z którego wynikało, że pojazd osobowy wpadł tam do przydrożnego rowu.
Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego i policja. Kierująca chevroletem została przewieziona do szpitala.
Kobieta poinformowała nas, że widząc niezabezpieczone zdarzenie drogowe, do którego doszło na przeciwległym pasie ruchu, nie chcąc wjechać w ludzi stojących na drodze, zjechała do rowu.
Jak nam przekazano to nie pierwszy pojazd, który w tym tygodniu wypadł z drogi w tym miejscu.
– Od początku tygodnia rozbijają się samochody na zakręcie, przed zjazdem do al. Warszawskiej. Dzisiaj już dwa, karetki i straż cały czas w ruchu i nikt nie sypie – napisała do nas Czytelniczka.
Nawierzchnia w miejscu zdarzenia jest tak śliska, że trudno na niej ustać, a co dopiero mówić o bezpiecznym pokonaniu tego zakrętu samochodem. W chwili obecnej policjanci pracują na miejscu, trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego zdarzenia. Droga jest częściowo nieprzejezdna.






(fot. lublin112.pl)
A może by tak wolniej trochi.
Po co mają sypać, skoro nie ma zimy. Zasypie śniegiem, zawieje i zmrozi, wówczas służby się obudzą i będą tłumaczyć, czemu nie reagują na warunki. Taka pogoda, jak teraz, to dla drogowców żadna zima, więc zbierają siły w ciepełku i nie mają sobie nic do zarzucenia.
+5 stopni… to „posypanie” da skutek przeciwny do zamierzonego… Takie „demoiniczne” zakręty są bardzo potrzebne bo wyłapują i na pewien czas lub wieczność eliminują krewkich kierowców… Po prostu troche wolniej mokry asfalt to nie suchy… Setki aut jakoś przejeżdżają…
no co to myśleć ? za szybko …
autem przednionapędowym trzeba uważać z prędkością
Temperatura od kilku dni nie spada poniżej zera a im ślisko? Proponuję posprzątać jezdnię z błota nawiezionego przez okolicznych mieszkańców.
wsporniki zajefajne .
Po co sypać ? drogowcy się tu niedawno chwalili ze są przygotowani do zimy zaje…scie ,Siedzą i czekaja aż przyjdzie ,a ze gdzieś tam ślisko ? .Co ich to obchodzi ? Profilaktyka dla nich to obce słowo
A czym byś posypał jak mrozu nie ma ? Tam pasowałoby drogę umyć . Bo śliska jest wszędzie z mgieł, braku deszczu i kurzu
Mieszkam nie daleko i nie jest ślisko, mokro jest i nic więcej.
Jak jest ślyzgo to cza zdeczka wolniej zapindalać 😉
a czym mają sypac, mrozu ani sniegu nie ma. Za to jest duża wilgotność i brak intensywnych opadów deszczu od kilku tygodni plus kurz i zaniczyszczenia na jezdni= błotna maź bardzo śliska, ALE na to pomoze tylko zdjęcie nogi z gazu. Aby to zrobić również trzeba wcześniej być zdolnym do wzięcia pod uwagę takiego zjawiska.