05/06/2026
690 680 960

Wypadek na Wrotkowskiej: Kobieta wymusiła pierwszeństwo, zginął przypadkowy nastolatek

To kierująca innym pojazdem przyczyniła się do tragicznego wypadku do jakiego doszło dzisiaj po południu. Z kolei ofiarą jest przypadkowy pasażer.

Zakończyły się policyjne czynności na ulicy Wrotkowskiej w Lublinie, gdzie tuz po południu doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Jak wstępnie ustalono, kierujący samochodem osobowym marki honda jechał od strony dworca głównego PKP. Tam zabrał około 15-letniego pasażera, z którym ruszył ulicą Krochmalną a następnie przez ulicę Diamentową skręcił w ulicę Wrotkowską. Gdy dojeżdżali do skrzyżowania z ulicą Inżynierską, wtem z prawej strony z ulicy tej zaczęła wyjeżdżać osobowa skoda, kierowana przez kobietę.

Kierowca hondy widząc przed sobą auto które zajeżdża mu drogę, usiłował jeszcze hamować a następnie skręcił w lewo chcąc wyminąć przeszkodę. Tam wjechał na pas zieleni rozdzielający jezdnię, na którym stała latarnia. Auto uderzyło w nią bokiem, tam gdzie siedział młody pasażer. Świadkowie zdarzenia natychmiast ruszyli na pomoc, jednak dostęp do poszkodowanych był utrudniony. Nastolatka uwolnili dopiero strażacy, którzy za pomocą hydraulicznego sprzętu wycięli metalowe elementy by wydostać rannego. Załoga pogotowia ratunkowego przez ponad pół godziny prowadziła reanimację pasażera, jednak nie przyniosła ona skutku.

Z kolei kierujący hondą 19-latek trafił do szpitala. Był przytomny jednak jego stan jest dość poważny. Ma wiele urazów, i jak twierdza lekarze pozostanie w szpitalu przez najbliższy okres. Jak udało nam się ustalić, kierująca skodą, wyjeżdżając z ulicy Inżynierskiej zamierzała skręcać w lewo, jednak nie wiadomo dlaczego wymusiła pierwszeństwo przejazdu. Funkcjonariusze policji przebadali ją na zawartość alkoholu, była trzeźwa. Nie stwierdzono także żeby kierowała po zażyciu środków odurzających. Policjanci przesłuchali także wstępnie 19-latka, i potwierdził on, że ofiarą wypadku nie jest nikt z jego rodziny. To przypadkowy pasażer zabrany po drodze. Obecnie nie wiadomo nawet dokładnie w jakim był wieku, najprawdopodobniej miał ok. 15-17 lat. Nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów.

Trwa ustalanie z jaką prędkością jechała honda, wiadomo już, ze na pewno nie było to przepisowe 50 km/h, które obowiązuje na tej ulicy. Jak informowali nas czytelnicy, jakiś czas przed wypadkiem, widzieli to auto, gdy kierowca ze spora prędkością pokonywał miejskie ulice. Jednak dokładną prędkość w momencie zderzenia z latarnią ustali dopiero biegły. Śledztwo dotyczące samego wypadku prowadzone jest pod nadzorem prokuratora.







(fot. lublin112)
2014-04-16 16:36:30

76 komentarzy

  1. mówcie co chcecie, klnie sie na BMW, ale obczajcie jak gnoje jezdzą właśnie takimi civicami roczniki mniej wiecej 95. civic lekki, sportowy wygląd i charakter, latwo się przerabia silnik, a jak jest wyposazony w VTEC to naprawde potrafi sporo zdziałać, szkoda tylko, że kierowcy nie potrafią takich samochodów opanować

    • Ocena: 0

      przecież to nie gnojka wina, to ta picz ze skody wymusiła
      a ocenianie prędkości na oko to wiecie gdzie można sobie wsadzić

      • Ocena: 0

        Jakby gnojek jechał wolniej to by nic takiego się nie stało… 🙁
        Kiedyś, dokładnie w tym samym miejscu byłem świadkiem identycznego zdarzenia z tą różnicą, że pojazd poruszający się po drodze z pierszeństwem przejazdu jechał z sensowną prędkością.
        Na prawym pasie ktoś chciał przepuścić stojących w korku na Inżynierskiej z prawej strony. I wyjechała kobita (notabene też kobieta Skodą Fabią) zapominając, że na Wrotkowskiej (to ta ulica dwujezdniowa z pierwszeństwem przejazdu) ma po dwa pasy dla każdego kierunki ruchu.
        A drugim pasem jechał niestety gościu starym Mondeo kombi.
        Wyjechała wprost pod niego (nawet nie zdążyła nacisnąć hamulców). Mondeo zdążyło jedynie trochę odbić w lewo i Skoda została walnięta w błotnik przedni (zamiast w drzwi). Skodę obróciło o 90 stopni.
        Jakby jechał kościu Mondeo szybciej, to by kobitę po prostu zabił na miejscu (walnąłby – nie dość, że mocniej – to jeszcze w drzwi).

      • Ocena: 0

        Koleś miał zabrane prawko za jazdę po pijaku, relacje świadków wskazują, że prędkość dopuszczalna – 50 km/h, mogła być nawet dwukrotnie przekroczona. Kobieta w Skodzie wymusiła pierwszeństwo, to fakt, jednak gdyby jechał przepisowo to nie rozpierdzieliłby Hondy w drobny mak i ten 15-letni chłopak by nie zginął…

  2. moze civic jechal za szybko. ale kto w tym miescie jezdzi tam 50 km/h ? zauwaz ze gdyby nie baba ze skody to gosc by nie uciekal nigdzie i nie rozbil sie o latarnie :/ a w wiekszosci przypadkow z bmw to jednak wina kierujacych bmw a nie innych samochodow :/

    • Jeździ czy nie jeździ się tam 50km/h. Gdyby jechał przepisowe 50km/h to pewnie jedynym poszkodowanym w tym wypadku byłby civic. Cmentarze są pełne ludzi z pierwszeństwem przejazdu. Kobieta pewnie wymusiła, ale trzeba być świadomym, że wymuszenia pierwszeństwa były, są i będą się zdarzały.

    • Marka nie ma tu nic do rzeczy…

  3. Ocena: 0

    jechałem koło tej hondy miałem z 80 to aby migneła mnie 😀

  4. Szkoda chłopaka.po uszkodzeniach widać że Honda nieźle cięła.i trafiła w latarnie centralnie w miejsce pasażera. nie mial szans.

  5. Szkoda jednak ze zdecydowal na wymijanie przeSkodę, hamowanie + najechanie = raczej przezycie, latarnia niestety okazala sie bezlitosna. Ps1 Te Hondy niestety naprawde nie maja do zaoferowania nic z bezpieczenstwa Ps2 Bardzo zal kolejnego mlodego czlowieka co zginal przedwczesnie…

  6. żadna z tych osób nie chciała nikogo zabic to pewne. to ułamki sekund kiedy dzieje się tragedia.. kierowca hondy odruchowo uciekł przed zderzeniem.. gdyby nie uciekł byc może zabił by i tę kobietę a także i siebie..

  7. spójrzcie na kolektor wydechowy, do kompletu stożek z allegro i pseudo kubełki, toż to rajdówka prawie była, szkoda tylko że podłoga przegnita. szkoda tylko tego chlopaka, a jak kierowca chcial sie scigac to na tor niedaleko

    • a tor jeszcze istnieje ??

    • Akurat kolektor jest seryjny i do rajdówki mu daleko.

    • do andrzej Jak się nie znasz to po ch..j się odzywasz. nie komentuj !!!! Co szukasz tematu w tragedii wiec skończ pier..lić. A z kierowcą hondy nieraz jechałam i niejeden mógłby się od niego bardzo dużo nauczyć.

      • Ocena: 0

        Skoro tak, to pewnie potwierdzisz, że jechał bez prawa jazdy bo stracił je za jazdę po pijaku… Nie wiem, czego taki człowiek może nauczyć, bo zdrowego rozsądku i poszanowania prawa chyba nie…

      • hahahahahahahahahaha brak słów, nauczyć chyba jak być totalnie nieodpowiedzialnym kretynem który swoją zdezelowaną hondą pozbawił zycia niewinnego małolata. a co do kolektora to chodziło mi o to że wygrzany porządnie, więc wolno to ta honda nie jeździła.

  8. Pasażera wcale nie wyciągali strażacy tylko świadkowie wypadku, szybko podbiegli do samochodu lekko odchylili pomięte drzwi i wyciągneli go. Zanim przyjechała straż i pogotowie to ok 3-4 min minęło

  9. Trzeżwo myslący
    Ocena: 0

    Nie wiem czy trzeba być debilem czy człowiekiem pozbawionym odrobiny samokrytycyzmu. Bez względu czy była to honda, czy było to bmw – sprawcą wypadku jest kierująca skodą. Koniec i kropka. A Andrzeja zapytam po czym poznał że Honda na przegniłą podłogę. Jasnowidz czy debil. Kolejny małolat , który uciekł rodzicom w wirtualny świat?
    Nie ulega wątpliwości że wpływ prędkości był. Tylko czy przy 50 km/h przy centralnym uderzeniu w drzwi przeciążenia działające na organy wewnętrzne było by mniej tragiczne. A ty Andrzeju – idź czyścić swoją hulajnogę.

    • to ślepy chyba jesteś koleżko, widać przegniłą podłogę gołym okiem

      • Ocena: 0

        taaak i oto ona…. ta przegniła podłoga jest wszystkiemu winna…. weź przestan sie udzielac bo sie słabo robi ludziom dzieki twoim twórczym komentarzom…

    • „Trzeźwo myślący” może i myslisz po trzeźwemu ale wzrok chyba coś niedomaga. Widać jak byk że podłoga sie sypie. Większość civiców z tych roczników tak ma. Takie blachy już są. A jak sie zaniedbuje to takie są efekty.

    • Nie za bardzo tylko rozumiem dlaczego kolego obrazasz komentujacych. Jak chcesz cos dodac to dodaj do watku ale bez tych debili. Komu to potrzebne? A co do Twojej jednoznacznej oceny odpowiedzialnosci za ta tragedie to nie bylbym taki pewny ze to kobieta ze Skody. W chwili obecnej tak ale jezeli sie okaze ze Honda jechala grubo ponad setke to juz nie bedzie takie oczywiste. A wszystko wskazuje ze tak bylo. Po za tym jezeli jechalby nawet 70 -80 km/godz. to na pewno jego reakcja bylaby zupelnie inna -moze zdolalby sie utrzymac na jezdni ?

  10. Ocena: 0

    Za to powinna odpowiedzieć kobieta, która wymusiła pierwszeństwo! To przez jej zachowanie na drodze chłopak odbił w bok. Być może ratując życie ich wszystkich. I czasami nawet to przepisowe 50 km nie ratuje życia, jestem ciekawa, czy wszyscy tak pilnują się ograniczeń prędkości… Odzywają się ci prawilni… Zanim wyjedziesz durniu upewnij się, że możesz, a nie, że WYDAJE CI się, że zdążysz. Samochód to nie taczka, nie narażaj życia swojego a tym bardziej innych, bo twój błąd może kogoś wiele kosztować! Teraz chłopak będzie miał uraz na psychice do końca życia, a tamta piz*da będzie dalej wymuszała!

    • skąd wiesz że nie będzie miała urazu na psychice ?Oceniasz po sobie. ? Dr.House w spodnicy.

    • Gdyby Honda jechała przepisowo do wymuszenia mogłoby nie dojść. Jeśli naprawdę jesteś kierowcą z doświadczeniem to na pewno dobrze wiesz, że ocena odległości auta nadjeżdżającego jest zgoła inna, gdy auto to jedzie przepisowo, a inna, gdy pędzi 80-100 km/h. Więc jeśli honda jechała nieprzepisowo, to tak samo jej kierowca przyczynił się do tego wypadku. Przy 50-60 km/h masz więcej czasu na reakcję a i skutki zderzenia są zupełnie inne.

      • Ocena jest zawsze taka sama i ma służyć temu czy mogę wyjechać czy nie. Czyli biorę pod uwagę PRĘDKOŚĆ i odległość zbliżającego się pojazdu. Jeżeli ktoś jest w odległości 150 m i oceniam że jedzie 100 km/h to nie wyjeżdżam bo mnie skasuje. To w przepisach nazywa się zasada ograniczonej odpowiedzialności, a w życiu – zdrowy rozsądek. Sprawcą jest kobieta ze skody, chłopak dostanie mandat za przekroczenie prędkości.