07/06/2026
690 680 960

Wypadek autobusu przy ul. Kosmowskiej: Kierowca chce dobrowolnie poddać się karze

Dokumentacja dotycząca wypadku autobusu przy ul. Kosmowskiej w Lublinie, znajduje się już w sądzie. Jest też wniosek o wydanie wyroku bez przeprowadzania rozprawy.

Sąd Okręgowy w Lublinie zajmie się sprawą wypadku autobusu, który w dniu 16 stycznia na ulicy Kosmowskiej w Lublinie uderzył w drzewo. Najprawdopodobniej jednak wszystko się zakończy na jednym posiedzeniu, gdyż prokuratura złożyła wniosek o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy. Kierowca autosana Mariusz S. w porozumieniu z prokuratorem, zaproponował dla siebie karę jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres 3 lat. Do tego zakaz prowadzenia pojazdów przez najbliższe dwa lata.

Na początku lutego Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ postawiła kierowcy zarzuty spowodowania wypadku. Jego przyczyną było niedostosowanie przez kierującego autobusem prędkości do panujących na drodze warunków a w wyniku tego utrata panowania nad pojazdem. Jadący pod górę autosan, na łuku jezdni zjechał wtedy na pobocze a następnie z impetem uderzył w drzewo.

W wyniku wypadku do szpitala przetransportowanych zostało siedem osób, sześcioro pasażerów, w tym dwoje dzieci, oraz kierowcę autobusu. Większość nie doznała poważniejszych urazów. Jedynie u trzech osób zdarzenie zakończyło się groźniejszymi obrażeniami ciała: urazem nogi, szyi i kręgosłupa.

(fot. lublin112)
2016-05-07 08:00:03

5 komentarzy

  1. Ocena: 0

    prawidłowo, żeby tak wylecieć i to pod górkę to musiał dobrze mu dawać

    • Ocena: 0

      Nie wydaje mi się żeby szybko jechał.Wystarczy że był lód na łuku i masa auta załatwiła sprawę.

  2. Ocena: 0

    słabo, przez chwilę nieuwagi zmarnować sobie życie. Jeszcze żeby chociaż zarobki były adekwatne do ryzyka…

  3. Ocena: 0

    Nalezy dostosowywac predkosc do warunkow atmosferycznych rozklad wtedy nie ma znaczenia tylko bezpieczenstwo pasazeow zreszta
    kazdego dnia.

  4. Ocena: 0

    W tym miejscu woda dobrze płynie więc tu jest spływ mogło być poprzedniego dnia ciepło i zrobiło się lodowisko niewidoczne dla kierowcy po reszto na tym łuku nie jeden już tańczył jak nie barierki to krawężnik kto tam mieszka to wie i pamięta a służby od posypywania też powinny za to odpowiadać jak na sypie i się paraliżuje ruch to oni dopiero wyjadą więc mamy to co mamy zawsze za to odpowiada kierowca kto następny ??????????????
    może ja!!!!!
    albo ty!!!!