Wyjechała wprost przed nadjeżdżające audi. Są duże utrudnienia w ruchu (zdjęcia)
15:21 11-06-2021 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło w piątek po godzinie 14 na ul. Franczaka „Lalka” w Lublinie. Na skrzyżowaniu z ul. Jagiellończyka i Skalskiego zderzyły się dwa samochody osobowe: audi i toyota. Na miejscu interweniowała straż pożarna, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Jak wstępnie ustalono, kierująca toyotą kobieta wyjeżdżała poruszała się od strony ul. Jagiellończyka. Wjeżdżając na skrzyżowanie wyjechała wprost przed nadjeżdżające od strony Kalinówki audi. W wyniku tego doprowadziła do zderzenia obu pojazdów.
W wypadku poszkodowana została jedna osoba. Kobietę z toyoty przetransportowano do szpitala. Na miejscu pracują funkcjonariusze drogówki, którzy ustalają szczegółowe okoliczności zdarzenia. Występują duże utrudnienia w ruchu. Skrzyżowanie jest całkowicie zablokowane.






(fot. lublin112, nadesłane – Katarzyna, Maciej)
[***]
za takie dyrdymały na asfalcie – powinien być obowiązkowo ponowny egzamin na PJ.
[***]
Raczej należałoby wprowadzić (wzorem takiego samego zakazu dla pieszych przechodzących przez jezdnię) zakaz korzystania z telefonu podczas wjeżdżania na skrzyżowanie.
Przy ostatnim zderzeniu w tym rejonie samochodu z rowerzystą tytuł artykułu brzmiał:
„Rozpędzony wjechał rowerem w bok VW.”
Dlatego teraz oczekują zmiany nagłówka, na: „Rozpędzone audi wjechało w bok przejeżdżającej Toyoty.”
Miejsce to samo. Pora dnia ta sama. Okoliczności takie same. Zderzenie typu: pojazd-pojazd. Wszystko dokładnie to samo, a nagłówek jakże inny. Kto je wymyśla?
Niektórzy nawet twierdzili (i mocno się z jednym spierałem), że w tamtej sytuacji rowerzysta nie miał prawa wjechać na przejazd. Zatem teraz powinien nastąpić wysyp opinii, że Kierujący audi nie miał prawa wjechać na skrzyżowanie.
Bo co on nie wiedział że w polskiej kulturze kobiety należy przepuszczać przodem? Jentelmen za dyszkę.
Syndrom ładnej pogody zadziałał
A sobie napiszę, bo dawno tego nie pisałem. Ci wszyscy szwędający się po jezdni bez kamizelek, to [***] piesze [***].
To jest specyfika tego skrzyżowania, jest ograniczenie prędkości do 50, każdy zapierdziela dużo więcej. Kilka razy doszło do wypadku na tym skrzyżowaniu. Ciężki wyjazd z osiedla po jednej i po drugiej stronie.
LU i wszystko jasne
Baby muszą przechodzić ,inne egzaminy na prawko.
Franiu wracaj do szpitala, bo skończyła Ci sie przepustka.
Dopóki za takie maniany nie będzie zabierane PJ i pomniejszane odszkodowanie AC to tak bedzie, 300 i po sprawie ha ha .
Dopuki to skrzyżowanie nie zostanie przebudowane doputy będą tam takie sytuacje. Nie ma tam tygodnia bez dzwona. W godzinach zwiększonego ruchu ciężko jest wyjechać z jednego jak i zdrugiego osiedla. Nie wiem czy to światła czy też rondo, ale musi się ktoś w koncu tym zainteresować a może potrzeba do tego prawdziwej tragedii… Sami oceńcie