06/06/2026
690 680 960

Wydobywają ogromne ilości wody. Robią wszystko, aby nie zabrakło jej dla okolicznych mieszkańców

Producent wody mineralnej z Nałęczowa ogłosił, że do 2025 roku będzie odtwarzać tyle zasobów wody, ile wykorzystuje w swojej działalności. Ma to zapewnić bezpieczeństwo z dostępem do wody na terenie całego regionu.

Z roku na rok rośnie zapotrzebowanie konsumentów na wodę mineralną. W całym kraju znajduje się ponad 200 rozlewni, z czego kilka czołowych w naszym regionie. Nie tak dawno głośno było na temat obaw radnych Nałęczowa, którzy zaczęli wskazywać, iż tak intensywne wydobywanie wody przez jej producentów, może przyczyniać się do obniżania poziomu wód gruntowych i zaniku lustra wody w studniach. Z okazji obchodzonego niedawno Światowego Dnia Wody, właściciel zakładu, w którym powstaje Nałęczowianka, przedstawił podejmowane działania, których celem jest zapewnienie jakości i bezpieczeństwa wody na terenie całego regionu.

Czołową inicjatywą firmy jest praca nad „Water Regeneration”, co oznacza rekompensację poboru wody. Przyczynia się ona do poprawy jakości oraz czystości wód podziemnych i powierzchniowych, dzięki czemu użytkownicy otrzymują jakościową wodę pitną. Projekty z tym związane prowadzone są zarówno w samym Nałęczowie, jak też okolicach miasteczka. W ramach strategii zrównoważonego rozwoju, Nałęczowianka zobowiązała się globalnie, że do 2025 roku będzie odtwarzać tyle zasobów wody, ile wykorzystuje w swojej działalności.

Inwestycje dotyczą też m.in. budowy kanalizacji dla mieszkańców, aby ścieki nie dostawały się do ziemi, co grozi zanieczyszczeniem wód podziemnych. W 2021 r. zakończyły się prace z jej realizacją dla wsi Cynków. Inwestycja poprawiła komfort życia około 200 mieszkańcom, jednocześnie umożliwiając lepszy przepływ ścieków i minimalizując ryzyko zanieczyszczenia okolicznej rzeki Bochotniczanki. Kolejnym projektem była renowacja wodociągów w Wąwolnicy. Dotychczas zamontowane rury z azbestu kruszyły się, przez co do strumienia dostawały się szkodliwe drobinki.

Przez ostatnie lata prowadzone były również badania czystości rzeki Bystra, stanowiącej główny zasób wód powierzchniowych dla Nałęczowa i okolic. Wyniki wskazały konieczność wprowadzenia działań poprawiających jakość mikrobiologiczną oczyszczonych ścieków. Rozlewnia Nałęczowianki zamontowała lampy UV, które pozwoliły na lepszą dezynfekcję wody, a tym samym zwiększenie jej bezpieczeństwa. Znaczącym przedsięwzięciem jest ponadto zaczynająca się w najbliższym czasie renowacja studni w Wierzchoniowie, skąd wodę czerpią mieszkańcy m.in. Kazimierza Dolnego. Zły stan ujęcia wody powodował duże wycieki, absorbując przy tym liczne zanieczyszczenia. Z inwestycji skorzysta około 1200 osób. Projekty te nie tylko poprawiły i poprawią jakość życia w okolicy, ale jednocześnie pozwolą na regenerację ponad 679 tys. m3 zasobów wody.

– Nałęczowianka od lat związana jest ze społecznością lokalną – nie tylko jako pracodawca, ale również jako firma stale inwestująca w jakość i bezpieczeństwo wody na terenie całego regionu. Troska o ten fundamentalny surowiec jest motorem napędowym marki, co widoczne jest w takich przedsięwzięciach jak m.in. rekompensacja poboru wody poprzez udoskonalanie okolicznej infrastruktury. O istotności tego typu projektów przypomina coroczny Światowy Dzień Wody – wskazują przedstawiciele Nestle Waters.

Wśród innych działań na rzecz środowiska firma wskazuje, że do 2030 roku chce zmniejszyć swoją emisję CO2 o 50%, a do 2050 osiągnąć neutralność węglową. Już teraz 100% energii elektrycznej wykorzystywanej w fabryce pochodzi ze źródeł odnawialnych. Wprowadzono też zmiany w transporcie. Mowa tu o lekkich naczepach, optymalizacji tras czy wyeliminowaniu pustych przebiegów. Przeprowadzono także pilotaż, w ramach którego woda trafiła do jednego z klientów transportem intermodalnym. Większą część trasy ładunek pokonał koleją, dzięki czemu do atmosfery nie trafiło 14,2 ton CO2. To aż o 80% mniej niż w przypadku transportu samochodowego. Ostatnio na rynek wprowadzono też butelkę 1l wykonaną w 100% z plastiku PET z recyklingu tzw. rPET.

(fot. Nestle Waters)

18 komentarzy

  1. Takie PR-owe ocieplanie wizerunku zapowiada niezły smród.

  2. Ocena: 0

    Zbyt dużo pić nie można, nawet wody.

  3. Ocena: 0

    Jakość Nałęczowianki w ciągu ostatnich dwóch lat obniżyła się i to znacznie. Radzę popatrzeć jaki osad znajduje się w butelce kilka godzin po jej otwarciu. Smak tej wody jest gorszy niż kranówki . Nigdy nie kupuję już Nałęczowianki i nie obchodzi mnie co producent robi dla okolicznych mieszkańców.

  4. woda tylko dla osob ,ktre maja maly slad weglowy

  5. Inna robiona obok 2 razy lepsza.

  6. Co za hipokryzja, mówić o tym, że wody jest mało, że trzeba ją oszczędzać a sami pompują i wywożą ją setkami TIRów. Wody w okolicach Nałęczowa od dawna brakuje. Studnie wyschły, może woda jest jeszcze w studniach głębinowych. Nestle to szkodnik jakich mało.

  7. Ocena: 0

    W smaku zawszę wolałem tę butelkowaną w Cisach, ale jak i tu ich z cenami pop…ło, to przerzuciłem się na jedną z lidlowych. Smak podobny, skład podobny, a cena dużo niższa.

  8. Ocena: 0

    Naleczowianka to firma należąca do Nestle. Światowy koncern który ma w nosie lokalne społeczności czy ochronę zasobów. Każda firma ma za zadanie tylko i wyłącznie maksymalizację zysków. Ale hasła ładnie brzmią. A woda średnia i droga.

  9. Ocena: 0

    co komu przeszkadzał mój komentarz na temat wysokości płaconych przez ne,stle podatków? Niedługo każde słowo trzeba będzie dzielić przecinkami, takie czułe filtry redakcja ustawiła.

  10. Burmistrz Nałęczowa stara się o 5 groszy od butelki wyprodukowanej wody. Nestle i Nałęczów Zdrój nie zgadzając się na to, prześcigają się z przechwałkami, jaką to pomoc niosą okolicznym mieszkańcom. Prawda jest taka, że ani mieszkańcy ani gmina nic z tej degradacji środowiska naturalnego nie mają.