05/06/2026
690 680 960

Wsiadł po pijanemu za kierownicę, jazdę zakończył wpadając do stawu. Dwie osoby w szpitalu (zdjęcia) AKTUALIZACJA

Przesadził z prędkością, na łuku jezdni auto wypadło z drogi i dachowało w stawie. Na pomoc pijanemu 18-latkowi wskoczył do wody świadek zdarzenia. Obaj trafili do szpitala.

Do wypadku doszło w niedzielę około godziny 5:45 w miejscowości Piotrowice w gminie Strzyżewice. Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o dachowaniu samochodu osobowego, który wpadł do stawu. Na miejscu interweniowała straż pożarna z JRG w Bychawie i z jednostek OSP Żabia Wola i Piotrowice, zespoły ratownictwa medycznego oraz policja.

Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący volvo 18-latek poruszał się drogą powiatową Lublin – Strzyżewice. Nie dostosował jednak prędkości do pakujących warunków. W wyniku tego na łuku jezdni stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi po czym dachowało w pobliskim stawie.

Na pomoc kierowcy volvo ruszył świadek zdarzenia, wyciągnęli z wody dopiero strażacy. Obaj mężczyźni z objawami wychłodzenia organizmu zostali przetransportowani do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że 18-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Teraz funkcjonariusze ustalają szczegółowe okoliczności wypadku.

30 komentarzy

  1. Nie świadek, tylko strażacy go wyciągnęli. Świadek próbował i wylądował w szpitalu z pociętą dłonią.

    • Chcesz powiedzieć, że ranny w wypadku pijak wziął głęboki wdech, a później poczekał sobie pod wodą, do góry nogami, aż przyjedzie straż?

    • Prawda. Byłem i widziałem. Strażacy dobra robota 👍 👏

  2. Ocena: 0

    Wyciągneło go czterech świadków z pobliskich jednostek OSP😉

  3. Ocena: 0

    Nie był ranny tylko pijany,krzyczał żeby drzwi otworzyć. Tyle wersji co świadków,ale rano woda była zimna😉

  4. A ja się nie zgadzam na to bym stał się właścicielem tego zatopionego wraku!

  5. Ocena: 0

    Ranny to On nie był,tylko pijany i nawet miał siłę wolać o pomoc tylko drzwi nie mógł otworzyć…Straż wyciągneła a nie świadek

  6. Kierowcę wyciągnęli strażacy a nie świadek zdarzenia

  7. Przynajmniej młody próbował, a nie jak 5 innych świadków stali i się patrzyli 😉

  8. Ocena: 0

    Tak wygląda typowy weekend. Przecież po solidnym piciu taki kozak nie będzie zamawiał taksówkę by bezpiecznie wrócić do domu. Szkoda kasy.

  9. Na nagraniu wyglądało jakby świadek się ścigał z kierowcą

  10. Ocena: 0

    Szkoda że świadek skoczył do wody. Niech zdrowieje,