Wróciły loty z Lublina nad morze. Na razie zainteresowanie jest średnie, latem ma być lepiej
17:49 17-11-2021 | Autor: redakcja
W minioną sobotę przywrócone zostało połączenie z Portu Lotniczego Lublin do Gdańska. Loty są realizowane raz w tygodniu, jednak jak zapewnia przewoźnik, taka sytuacja potrwa do końca sezonu zimowego. Jeżeli zainteresowanie pasażerów będzie spore, wówczas podejmowane będą decyzje o obsłudze trasy większymi samolotami, lub też zwiększenia liczby połączeń.
Samolot z Portu Lotniczego Lublin startuje w soboty o godzinie 8:50, a o 10:05 ląduje na lotnisku w Gdańsku. W lot powrotny wyrusza o godz. 10:55, aby wylądować w Świdniku o godz. 12:05. Połączenie jest obsługiwane maszynami Bombardier Q400, które posiadają na pokładzie 78 miejsc. Dokładnie jest to maszyna, która w piątek w nocy przylatuje z Warszawy, a wraca do stolicy o godz. 12:55.
Na razie połączenie nie wywołało dużego zainteresowania wśród pasażerów, jednak zarówno przewoźnik, jak też władze lubelskiego lotniska liczą, że zmieni się to wraz z rozpoczęciem sezonu turystycznego. Co więcej, już teraz mieszkańcy naszego regionu są zachęcani do odwiedzin w okresie zimowym Gdańska, a osoby mieszkające na Pomorzu, do zwiedzania Lubelszczyzny.
– W okresie wakacyjnym połączenie do Gdańska nieodmiennie cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców naszego regionu. Mam nadzieję, że będzie tak przez cały rok. Możliwość korzystania z uroków Trójmiasta, zobaczenia Morza Bałtyckiego w zimowej odsłonie zaledwie po godzinnym rejsie jest niezwykle kusząca – mówi prezes Portu Lotniczego Lublin Andrzej Hawryluk.
Ceny biletów zostały ustalone na takim poziomie, aby podróż samolotem była konkurencyjna do przejazdów pociągiem oraz własnym autem. Obecnie ceny biletów zaczynają się od 104 złotych. W przypadku pociągów, jest to koszt od 80 do 158 w II klasie, oraz od 102 do 240 w I klasie, przy czym pokonanie trasy zajmuje minimum 5 godzin i 6 minut, gdyż tyle jedzie najszybszy skład. Wybierając wolniejszy pociąg, na podróż trzeba zarezerwować około 8 godzin.

(fot. Tomasz Kozyra / Port Lotniczy Lublin)
A jak jest cena biletu w obie strony???? Dla czteroosobowej rodziny???
Sorry , ale taki mamy klimat 🙂
No muszą latać, pilotom licencje zabierają jak godzin nie wylatają a maszyny muszą latać bo jak stoją to więcej kosztuje niż jak latają.
w większości linii na świecie wszyscy piloci są eksploatowani do granic prawa (max. 100 godzin lotu na kolejne 4 tygodnie, 900h rocznie). podejrzewam, że 3/4 pilotów liniowych na całym świecie robi ponad 800h rocznie…
a licencji nie zabierają za przerwę od latania.
Art. 103. [Czas pracy w przewozie lotniczym przy użyciu samolotu]- Prawo lotnicze.
1.
Czas pracy członków załóg statków powietrznych w przewozie lotniczym przy użyciu samolotu nie może przekraczać 8 godzin na dobę i przeciętnie 40 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 3 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 2.
2.
W stosunku do członków załóg statków powietrznych w przewozie lotniczym przy użyciu samolotu mogą być stosowane rozkłady czasu pracy, w których jest dopuszczalne przedłużenie wymiaru czasu pracy do 18 godzin na dobę w locie długodystansowym. W tych rozkładach czas pracy nie może przekroczyć przeciętnie 40 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 3 miesięcy.
3.
Praca w granicach przedłużonego dobowego wymiaru czasu pracy i przeciętnie 40 godzin na tydzień w przyjętym okresie rozliczeniowym nie stanowi pracy w godzinach nadliczbowych.
Pilot zapiernicza tyle co przeciętny robol ok 168-180 godzin miesięcznie zależy od kontraktu. Z tym że w powietrzu jest trochę krócej bo część tego czasu zajmuje „przygotowanie naziemne”
to dobrze, że jeszcze latem zawiesili połączenia nad morze, by otworzyć w połowie listopada.
ktoś, kto podejmuje takie decyzje w spółce państwowej, powinien odpowiadać za niegospodarność całym swoim majątkiem.
Dokładnie
To tak jakby latem posypywać solą drogi.
Wszystko na odwrót.
hahaha no „miszcze” są w zarządzie lotniska! wprowadzać loty nad morze zimą po sezonie! … w ogólnie to poroniony pomysł od samego początku jest na mega minusie i nadal będzie ! to megalomania pełowców którzy nami ” rządzą”;/ a tfuuu a kto dokłada do tego interesu? MY PODATNICY! LBN zadłużoany na 1. 6 mld zł! i nadal rośnie ale co tam …..ważne żeby były „pokazówki”… park za 44 mln zł, ławeczki z usb, station na którym hula wiatr ( też maga straty).. it chybione inwestycje ….a przemysł ni ma? robota za min krajową… chore chore chore!
Chory to jesteś Ty „Wkurzony Obywatelu”. Nawet nie wiesz, że to nie zarządy lotnisk lecz linie lotnicze decydują o otwieraniu i zamykaniu połączeń (zarządy lotnisk mogą tylko o to zabiegać). Prawdziwe straty to będą po realizacji takich idiotycznych inwestycji, jak przekop Mierzei Wiślanej, lotnisko w Radomiu, czy CPK (o ile kiedyś powstanie – założę się, że nie). To PiSowska władza trwoni nasze miliardy i kradnie nasze miliony! A dług przekroczył półtora biliona!
Liczydło ci się popsuło thebilu
Rozumiem, ze mam polecieć do Gdańska pooddychać 50 minut i wracać do Lublina. Jakby loty były sobota niedziela lub piątek niedziela to chętnie bym skorzystał.
gdybyś chciał polecieć i tym samym samolotem wrócić, to byś nie opuścił terenu lotniska – bo przecież musisz być z pół godziny przed lotem odprawiony. w ten kwadrans, który Ci zostaje, dotrzesz do postoju taksówek i już musisz wracać szukać gate’u. nie wiem czy powietrze na parkingu przed terminalem różni się tak bardzo od innych lotnisk w kraju.
Bilety w okolicach 100zł tylko i wyłącznie w sobotę rano, więc nie ma możliwości tanio polecieć na weekend i wrócić. Normalnie w okolicach 200zł.
Taki „x” czy „wkurzonyObywatel” wie przecież najlepiej co i komu najlepiej się opłaca.
Wydaje im się, że Morze Bałtyckie jest rajem dla letnich urlopowiczów (temperatura wody i powietrza :)) a samoloty w okresie wakacji powinny lądować wprost na plaży.
Tylko dlaczego z nadejściem jesieni (i zimy również) są tłumy na nadmorskich plażach i deptakach?
Nie tylko zimno ale i mocno wieje…
Tymczasem wybrzeże Morza Bałtyckiego należy do najbogatszych regionów na świecie (tak, na świecie), w którym występuje jod.
Również (a może przede wszystkim) ten uwalniany w powietrzu.
Nic, tylko spacerować i przebywać nad Morzem Bałtyckim w okresie sztormów i wietrznej pogody.
Samo zdrowie 🙂
Ale „letni plażowicz”, mający kontakt z morzem jedynie poprzez TV i internet – wie przecież najlepiej… 🙂
chyba im tam na głowę szkodzi
nie wiem czy byłeś kiedyś w zimie w trójmieście – obstawiam, że nie. to opowiem ci jak jest.
wzgórza morenowe zakłócają przepływ powietrza, więc owszem, może czasem nadciągać cieplejsze powietrze znad morza (choć zazwyczaj jest mroźne), ale nic nie rozwiewa spalin w mieście. jeśli jeździsz „odpocząć” zimą, wybierając czy wdychać smog, czy odmrażać w domu nos, to gratuluję.
a z kwestii niewiedzy co się komu opłaca, to oczywiście jak kulą w płot. bo liczby nie kłamią. skoro połączenie było nierentowne latem i je zlikwidowano, a teraz jest opcja jedynie sobota-sobota, to się ludzie po prostu nie skuszą. tym bardziej, że średnia cena będzie oscylować w granicach 200-300zł, a jedynie parę biletów na każdy lot wyjdzie taniej niż pendolino. dolicz do tego dojazd na lotnisko, odprawę, lot, jazdę z lotniska do miasta i już tak szybko nie jest. a podróż pociągiem można zaplanować na dowolną porę dnia, dowolnego dnia tygodnia.
gdyby dziś startował OLT Express, to byś pewnie uznał to za świetny pomysł. bo przecież im się opłaca, skoro latają. a jak pasażerom tanio, to dobrze. no właśnie nie. i o ile OLT Express finansowali z oszczędności biznesmenów-ciemniaków niesłuchających ostrzeżeń KNF, to za porażkę LOTu zapłacą solidarnie wszyscy podatnicy.
na prawdę nie czujesz się imbecylem?
Jakikolwiek miało by to sens jak lot do Gdańska byłby w sobotę rano, a powrót niedziela wieczorem! Na pewno bym skorzystał z „rodziną”!
A niby dlaczego „sensowna” miałaby być twoja opcja?
Może ktoś chciałby polecieć w piętek wieczorem i wrócić w niedzielę rano?
W d***e się niektórym poprzewracało.
Zawsze można w jedną stronę polecieć samolotem i wrócić pociągiem.
Tak trudno to zaplanować?
A „na życzenie” zawsze możesz sobie wynająć śmigłowiec 🙂
Kiedy loty do Radomia? Mogą być z międzylądowaniem w Kraśniku .
A co wy tam chcecie wdychać chyba spaliny nie jod.