06/06/2026
690 680 960

Wracali z wyjazdu w góry, autokar wpadł do rowu. Większość poszkodowanych opuściła już szpitale

Wciąż nie zostały ustalone przyczyny wczorajszego wypadku autokaru, jaki miał miejsce koło Krasnegostawu. Dobra wiadomość jest taka, że większość poszkodowanych nie odniosła poważniejszych obrażeń ciała.

Większość osób, które zostały poszkodowane we wczorajszym wypadku litewskiego autokaru na trasie między Lublinem a Zamościem, opuściła już szpitale. W zdarzeniu poszkodowanych zostało 13 osób, z czego siedmioro z nich to dorośli, zaś pozostałe sześć to dzieci w wieku od 12 do 17 lat.

Jak nam przekazano, na szczęście w przypadku sześciu osób dorosłych i dwójki dzieci, obrażenia których doznały były niegroźne. Tym samym mogły one opuścić szpitale. Obecnie przebywają tak już tylko cztery osoby. Chodzi o kobietę, która była w najpoważniejszym stanie, oraz trójkę nastolatków.

Na razie przyczyna wypadku wciąż pozostaje nieznana. Policjanci wyjaśniają, że cały czas prowadzone są w tej sprawie czynności. Decyzję o dalszych krokach podejmować ma prokuratura.

Przypomnijmy, do wypadku doszło w miejscowości Łopiennik Podleśny w powiecie krasnostawskim. Autokarem podróżowało 46 osób, które to wracały z wycieczki w góry. Pojazd jechał od strony przejścia granicznego z Ukrainą. Na prostym odcinku drogi autokar zjechał z jezdni na pobocze, po czym wpadł do rowu i przewrócił się na bok. Badanie alkomatem wykazało, że 64-letni kierowca był trzeźwy.

(fot. lublin112)

13 komentarzy

  1. przyczyna kierowca na 100%

  2. Ocena: 0

    Oj może być opona, zawieszenie, antylopa mogła mu przed maską wybiec.

  3. Ocena: 0

    Wina Tuska na 100%!!!

  4. Większość poszkodowanych opuściła już szpitale tak bez testów na Covid-19?

  5. Ocena: 0

    Na pewno złapał pobocze i pozamiatane.

  6. Skąd Litwini wracali? Z nocnej wracali wycieczki,
    Wieźli łupy bogate, w zamkach i cerkwiach zdobyte.

  7. niech sie ciesz ze nie bylo dfrzew przy drodze bo ilosc trupow bylaby wieeeelka

  8. Ocena: 0

    Przejeżdżałem wczoraj tamtędy kilkanaście minut po wypadku. Poszedłem sprawdzić dlaczego wszyscy stoją i widziałem ślady tego autokaru. Wyraźne ślady opon na poboczu, bez nagłego skrętu, po prostu autokar zjechał ze skarpy. Najprawdopodobniej kierowca na chwilę przysnął lub się zagapił (ew. awaria układu kierowniczego). Szczęście w nieszczęściu, że nie ma tam drzew blisko krawędzi jezdni bo przy wyłożeniu się na bok i zahaczeniu o pnie dachem raczej bez ofiar śmiertelnych by się nie obyło. Mam nadzieję, że wszyscy wrócą do domów cali i zdrowi. Co do akcji ratunkowej brawa dla służb, sporo się działo, ale wyglądało to wszystko na dobrze zorganizowane i biorąc pod uwagę skalę (autokar z kilkudziesięcioma osobami) dość szybko przywrócono ruch.

  9. Niedzielny kierowca
    Ocena: 0

    „Co do akcji ratunkowej brawa”- droga kilka godzin zablokowana, chaos, dezorientacja. Zabawny wpis chyba, ktoś chwali samego siebie. Można i tak.

  10. Ocena: 0

    @Niedzielny kierowca
    Od razu widać, że niedzielny kierowca. Chyba nie czujesz różnicy między wypadkiem osobówki, którą podróżowały 3 osoby od wypadku autokaru, w którym było prawie 50 osób. No ale ok, w końcu jesteś niedzielnym kierowcą, można wyjątkowo wybaczyć. I do służb mi daleko, szczególnie policji, ale OSP, PSP i ratownicy medyczni działali sprawnie. Widziałem więc mam prawo ocenić, w przeciwieństwie do ciebie. Jeśli cię ogarnął chaos i dezorientacja to chyba problem jest z tobą akurat.