Wóz strażacki dachował jadąc do pożaru. Trzech strażaków rannych
17:34 24-02-2015 | Autor: redakcja
Do wypadku doszło we wtorek około godziny 14 30 na ulicy Krępieckiej, pomiędzy Świdnikiem a Nowym Krępcem. Dwa zastępy straży pożarnej jechały w kierunku Krępca do pożaru. Jeden z wozów strażackich dachował. Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze świdnickiej drogówki, do zdarzenia doszło, gdy kierowca nieustalonego jeszcze samochodu osobowego, widząc jadącą z naprzeciwka straż pożarną, zjechał na pobocze, żeby ustąpić im miejsca. Jednak najprawdopodobniej nie spodziewał się, że tuż za nim, będzie jechał kolejny zastęp, więc ruszył z miejsca na sam środek jezdni.
Kierujący scanią strażak, żeby nie staranować auta, które zajechało mu drogę, usiłował uniknąć zderzenia i zjechał na chodnik, jednak stracił panowanie nad wypełnionym wodą pojazdem i auto przewróciło się na bok i kilkukrotnie koziołkowało. W pojeździe znajdowało się trzech strażaków, jeden z nich wypadł w trakcie dachowania. Kierowca zaś został zakleszczony w kabinie.
Jadący z przodu strażacy, gdy zorientowali się co się stało, ord razu zawrócili i przystąpili do akcji ratunkowej. Na miejsce do pomocy przyjechało kilka zastępów straży pożarnej ze Świdnika i z Lublina a także karetki pogotowia i policja. Strażacy biorący udział w zdarzeniu zostali przetransportowani do szpitali. Jak ustaliliśmy, doznali licznych urazów i złamań.
Na miejscu wciąż trwają czynności zmierzające do ustalenia dokładnego przebiegu wypadku. Droga ze Świdnika do Nowego Krępca jest całkowicie nieprzejezdna. Policja kieruje ruch na objazdy.
[map lat="51.20930315229515" lng="22.725906372070312"]
Większy widok mapy
Galeria zdjęć
(fot. lublin112)
2015-02-24 17:12:44
Szybkiego powrotu do zdrowia chłopakom życzę , a swoją drogą lepiej chyba było by zpie…ić w ten samochód co mu zajechał drogę ale łatwo się mówi odruch i nieszczęście gotowe , jeszcze raz szybkiego powrotu do zdrowia
Teraz możemy wymyślać teorie na temat a co by było gdyby, albo co mogli zrobić. Ważne że nikt nie zginął.
Gdyby rozwałkował tą skakanką osobówkę, to pewnie byłby trup. Wtedy byłby powszechny hejt, że wieśniak z rejestracją LSW zabił człowieka i co by mu najlepiej zrobić- przynajmniej w tych komentarzach.
Próbował chłopak mimo wszystko ratować sytuację, ale cysternę ciężko opanować… Woda ma to do siebie, że przelewa się w takich sytuacjach i zmienia środek ciężkości pojazdu.
A pasów bezp. w tych wozach nie mają zamontowanych ?????
Chciałbyś od razu pasy,poduchy,climatronic,tempomat,ABS,ESP,GPS,osobne kojo dla dowódcy czyli FULL wypas?!To jest wóz bojowy SP,w dalekie trasy nie wyjeżdża,więc nie wymagajmy gadżetów które podnoszą niebotycznie cenę.
Pasy bezpieczenstwa i abs w takich autach to jest w podstawie
Tylko jadąc na akcje, ubranym jak niedzwiedz, w chełmie, z latarką, radiostacja, a niekiedy już z założoną butla na plecach to raczej nie da rady zapiac tych pasów,ale to wiedzą ci, co tego doświadczają
Nie wiem czy mają, ale strażacy zazwyczaj już podczas jazdy do akcji ubierają się, zakładają hełm, rękawice i inne wyposażenie. Ciężko to zrobić będąc zapiętym w pasy.
Tak samo jak w karetce ratownicy nie są zapięci w pasy (poza kierowcą).
W karetkach są pasy ale tutaj chodzi o możliwość szybkiego reagowania i w tym przypadku jest tak samo, szkody tylko chłopaków z drugiej strony, jak można doprowadzić do takiego zdarzenia i uciekać żal. Oby kierowca się znalazł
W tych wozach są pasy… Samochód widzę jeden z nowszych produkcji ISSW. Wracajcie szybko Koledzy do zdrowia. SAMOCHÓD NIE JEST WAŻNY !!! Najważniejsze jest LUDZKIE (WASZE i TEGO z osobówki) ŻYCIE !!! PANIE Kierowco (do strażaka) dobry wybór, że nikt nie zginął (moim zdaniem) i obyście jak najszybciej wrócili do zdrowia i do swoich rodzin !!! DUŻO SIŁ i WYTRWAŁOŚCI !!!
Na szczęście to był doświadczony kierowca z długim stażem w JRG Świdnik
Rozumiesz treść swojego pytania?
do kogo ty piszesz bo wyskoczyłeś jak Filip z konopi , albo jeszcze śpisz albo sam nie wiesz o co chodzi!!!
Nie rozumie, nie ma czego wymagać.
W przedziale bojowym zazwyczaj pasów nie ma, kierowca i dowódca pasy zazwyczaj mają
Trzymajcie się.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Borys, no co ty – nie wplotłeś w swoją wypowiedź jakiegoś idiotycznego tekstu na temat toru? Co to się stało?
A co z pożarem?
Zapewne spaliło się i bez Straży… Obowiązek ratowania życia i zdrowia jest nadrzędny nad ratowaniem mienia, dlatego zawrócili… Jakby Twoi koledzy mieli wypadek też byś zawrócił. A do pożaru pojechały inne zastępy.
Bardzo się cieszę, że nic wam się nie stało. Takie ładne Scanie są w każdym „sklepie”, takich porządnych gości jak wy niewielu.
temu kierowcy osobówki odrazu prawko zabrac
to wszystko przez brak toru Lublin!!
Trzymajcie się chłopaki, szybkiego powrotu do zdrowia!
Może w końcu droge położą normalną…