05/06/2026
690 680 960

Wjechała matizem w przepuszczającego pieszych volkswagena. Zderzenie dwóch aut na rondzie przy Makro (foto)

Wjeżdżała na rondo od strony ul. Krańcowej. Nie zauważyła jednak stojącego przed przejściem dla pieszych volkswagena. Wjechała w jego bok.

Do zdarzenia doszło w piątek po godzinie 17 na rondzie przy Makro w Lublinie. Na skrzyżowaniu al. Witosa i ul. Krańcowej zderzyły się dwa samochody osobowe: daewoo i volkswagen.

Jak nam przekazano, kierujący volkswagenem mężczyzna zjeżdżał z ronda w kierunku Felina. Widząc pieszych przechodzących przez ulicę zatrzymał się przed przejściem.

Po chwili w bok auta wjechała kierująca Daewoo Matizem kobieta. Wyjeżdżała ona z ul. Krańcowej i nie zauważyła stojącego auta.

Podróżujące pojazdami osoby nie wymagały interwencji medycznej. Kierowcy usunęli auta z jezdni, nie ma więc problemów z przejazdem.

16 komentarzy

  1. Ocena: 18

    Czy to jest normalne ?

    • Tak, jak najbardziej. Kierowcy nie dostrzegają autobusów, zestawów,ludzi na przejściu, kolorów świateł itd a tak na poważnie to źle się dzieje, pozdrawiam!

  2. To może Halina złoży lejce bo jak nie widzi pastucha w kombi to lepiej niech śmiga MPK.

  3. Ocena: 5

    Pod pociąg wjeżdżają, bo go nie zauważają, to czym jest samochód? Trzymajcie te kwadraciki przed oczami. diabeł się cieszy…

  4. Ocena: 1

    Niestety ale tu jest coś zagmatwane. Passeratti przepuszcza pieszego na przejściu? No OK. Tylko na zdjęciu widać że do tego przejścia jeszcze nie dojechał a już stał. Odległość passeratti od przejścia jest na długość samochodu, więc? Ja to widzę że kierowaniec z passeratti chciał dać nauczkę pani z Matiza i depnął po heblach w momencie kiedy ta tego nie spodziewała się. No bo on ma pierwszeństwo… . A że pani chciała ruszyć dynamicznie, no to wyszło jak wyszło.

  5. A czemu vv stoi na środku do przejścia ma jeszcze kawałeczek co klapa zardzewiała

    • TrollBagiennyPrzydenny
      Ocena: 1

      Bo każdy normalny kierowca widząc pieszych zwalnia zamiast cisnąć do końca i z piskiem opon hamować przed pieszymi nmatołku. Lepiej ruszyć z biegu niż z zatrzymania…

    • Ocena: -1

      Co racja to racja. Brak instynktu ,,samocośtamtego”…

  6. Ocena: 0

    Warto pamiętać, że na zdjęciu to tylko moment — nie widać ani całego kontekstu, ani przebiegu zdarzenia. Łatwo oceniać zza klawiatury, trudniej spojrzeć na sytuację z kilku perspektyw.
    Z relacji świadków wynika, że auto wjeżdżające na rondo zrobiło to zgodnie z zasadami, a kierowca VW niemal już rondo opuścił, ale nagle zahamował przed przejściem dla pieszych. Jeśli rzeczywiście ktoś mu tam wtargnął, to sytuacja była nie do przewidzenia. A jeśli nie – to trzeba sobie zadać pytanie, czy takie zatrzymywanie się bez wyraźnej potrzeby nie stwarza dodatkowego zagrożenia.
    Czasami sekunda wahania, nietypowy manewr jednego kierowcy, i robi się z tego stłuczka.
    Sama jeżdżę po Lublinie już od jakiegoś czasu i też zauważyłam, że presja na drogach jest ogromna – szczególnie jak ktoś jedzie starszym autem albo ostrożniej. Kierowcy potrafią siedzieć na zderzaku, wyprzedzać na ciągłej, trąbić.
    Takie sytuacje jak ta mogą się zdarzyć każdemu – nawet zawodowcom. Nikt nie jest święty.Nie raz i nie dwa widziałam kierowców, którzy łamią przepisy bez chwili refleksji, a potem mają czelność komentować stłuczki innych, jakby sami byli wzorem kodeksu drogowego.
    Zanim kolejna osoba się odpali z „świętym oburzeniem”, niech zada sobie pytanie: ilu z Was NIGDY nie popełniło błędu za kierownicą? Ilu z Was po prostu miało szczęście, że nikt tego nie nagrał i nie wrzucił do sieci?
    A do Autora zdjęcia – gratulacje, naprawdę trzeba mieć klasę, żeby żerować na cudzym błędzie i jeszcze próbować kogoś publicznie ośmieszyć. Mam nadzieję, że kiedy Tobie się kiedyś powinie noga, ktoś będzie miał więcej empatii niż Ty teraz.

    • Przyznaj się, ze to ty w tym Matizie i nie pisz pod kilkoma nickami bo robisz z siebie …..
      Tu są też inni komentujący. Nie tylko na Twoim poziomie intelektu.

  7. Ocena: 0

    Zdjęcie to tylko ułamek sytuacji – nie pokazuje, co dokładnie się stało. Z relacji wynika, że kierowca VW prawie zjechał z ronda, po czym gwałtownie zahamował przed przejściem. Jeśli faktycznie ktoś wtargnął, to pół biedy. Jeśli nie – takie zachowanie potrafi zaskoczyć i doprowadzić do stłuczki.
    Jeżdżę po Lublinie i wiem, jak wygląda codzienność – starsze auto, ostrożniejsza jazda i od razu presja ze strony innych. A najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy sami przepisów nie szanują.
    A wrzucanie zdjęcia czyjejś stłuczki dla poklasku? Słabe. Karma wraca – i oby wtedy ktoś miał dla Ciebie więcej wyrozumiałości niż Ty teraz.

  8. Ocena: 0

    Zatrzymać się niemal za rondem „przed przejściem”, którego jeszcze nie było – naprawdę ciekawe podejście do jazdy defensywnej. Jeśli tam faktycznie wszedł pieszy, to chyba z teleportacji, bo innej opcji nie widzę. A wrzucenie zdjęcia do sieci? Klasyka XXI wieku: najpierw zahamuj bez sensu, potem udawaj bohatera w komentarzach. Auto się wyklepie, ale czy ego też?

  9. Ocena: 0

    Z jednej fotki ciężko ocenić całą sytuację – nie widać, co działo się chwilę wcześniej ani dlaczego ktoś nagle zahamował niemal za rondem. Takie momenty potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców. Sama mam prawo jazdy i wiem, że czasem wystarczy sekunda zawahania, nietypowy manewr drugiego auta i dochodzi do stłuczki. Ważne, że nikomu nic się nie stało – blachę da się naprawić, gorzej z nerwami i tym, co zostaje po takich wrzutkach do sieci. Warto czasem spojrzeć na to spokojniej – bo każdy z nas mógłby być w tej sytuacji.

  10. Ocena: 0

    Nie bedzie wv na drodze Matizowi stal. Walic i spokoj.

Dodaj komentarz