08/06/2026
690 680 960

Wjechał motocyklem w tył volkswagena, jednoślad stanął w płomieniach. Życia mężczyzny nie udało się uratować (zdjęcia)

Poważnych obrażeń ciała w tym rozległych poparzeń doznał motocyklista, który brał udział w wypadku na trasie Lublin – Warszawa. Zmarł po przewiezieniu do szpitala.

Tragicznie w skutkach zakończył się wypadek, jaki miał miejsce na obwodnicy Garwolina w ciągu drogi ekspresowej S17 Lublin – Warszawa. Jak już informowaliśmy, około godziny 14, na wysokości miejscowości Sulbiny, motocykl zderzył się z samochodem osobowym. Znamy już wstępne ustalenia dotyczące okoliczności tego zdarzenia.

Wiadomo, że oba pojazdy poruszały się w tym samym kierunku, w stronę Lublina. W pewnym momencie kierujący motocyklem marki Suzuki wjechał w tył samochodu osobowego Volkswagenem Caddy. Na skutek zdarzenia jednoślad wraz z motocyklistą przewrócił się i stanął w płomieniach.

Poruszający się motocyklem mężczyzna doznał poważnych obrażeń ciała w tym rozległych poparzeń. Został przewieziony do szpitala w Garwolinie, skąd śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego miał zostać przetransportowany do specjalistycznej placówki. Niestety jego stan znacznie się pogorszył i pomimo starań ratowników, jego życia nie udało się uratować.

W miejscu wypadku pracują policjanci, którzy pod nadzorem prokuratora prowadzą czynności mające na celu ustalenie szczegółowych okoliczności oraz przyczyn zdarzenia. Występują spore utrudnienia w ruchu.

(fot. nadesłane – Tomek, Artur)

20 komentarzy

  1. Było za wolno przynajmniej sam sie wyeliminował

  2. Pewnie jechał z dozwoloną prędkością i zachowywał bezpieczny odstęp.

  3. Ostatni sprawiedliwy
    Ocena: 0

    Pewnie i jechał trochę za szybko…ale niektórzy kierowcy samochodów nie umiał korzystać z lusterek i są panami dróg według nich…sam kiedyś nauczyłem jednego korzystać z lusterka lewego bo sam kierunkowskaz do niczego nie uprawnia

  4. Raczej wyprzedzał lewym pasem a dostawczak wyskoczył mu standardowo z prawego. Tak właśnie w Polsce najczęściej dochodzi do wypadków na eskach.

    • Ocena: 0

      I napewno jechał z dozwoloną prędkością a VW za wolno.

      • Po pierwsze, zanim zaczniesz wypociny, zajrzyj do słownika. Po drugie – dziś motocykl nadział się na janusza dróg. A codziennie na tej samej trasie jest po kilka samochodów nadziewających się na takich januszy. Też za szybko jeżdżą?

        • Ocena: 0

          Widziałem wypadek i nie był to Janusz a motocykliści to typowi dawcy organów no i ścigacz Suzuki to mówi samo za siebie.

          • Proszę redakcję o przesłanie adresu IP pana Krzysztofa na policję. Jest świadkiem w sprawie śmiertelnego wypadku.

  5. Jedna pierdziawka mniej ? powinni zatrzymać i złomować te pierdzące „Motory”

  6. Jeźdżą jak głupki i tyle oczywiście mowa o motobezmózgach.

  7. VW nie miał nalepki że motury som wszędzie.

    • Ocena: 0

      No właśnie, jakby miał, toby wiedział:)). Dobrze, że nikogo nie zabił, poza sobą oczywiście.

  8. dziwne to wszystko
    Ocena: 0

    Za wolno jechał. Policja drogowa to jest jakaś ślepa czy wszyscy są na urlopach? Czy oni widzą co się dzieje na tych lubelskich eskach? Tam latają po grubo ponad 200 i nikt z tym nic nie robi.

    • Ocena: 0

      Jadąc 120 km/ h nawet nie zauważyłem koloru motocykla, który mnie wyprzedzał na obwodnicy Lublina.

  9. Kto jeździ szybko tego wolno niosą. Tak więc wyprzedzajcie,zapier… alajcie a wkrótce na drogach zrobi się bezpieczniej.

  10. Ktoś ładnie podsumował krótko i na temat ,kto jeżdzi szybko tego wolno niosą .Nic dodać nic ująć