Zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu, zderzył się z volkswagenem (moment zderzenia)
11:30 03-01-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę około godziny 6:30 na obwodnicy Kocka. Na drodze krajowej nr 19 Lubartów – Radzyń Podlaski zderzyły się dwa samochody osobowe: opel i volkswagen. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe.
– Jak ustalili policjanci, kierujący oplem 25-letni mieszkaniec powiatu radzyńskiego, nieprawidłowo wykonywał manewr omijania. Zjechał na przeciwległy pas ruchu, w wyniku czego doprowadził do zderzenia z jadącym z naprzeciwka volkswagenem kierowanym przez mieszkańca Lubartowa – wyjaśniał nam Artur Marczuk z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie.
Na szczęście podróżujące pojazdami osoby nie doznały obrażeń ciała. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierowcy byli trzeźwi. Sprawca zdarzenia został ukarany mandatem karnym.
2018-01-03 11:24:36
(fot. wideo nadesłane Tomasz)


Nawet nie wiem jak to skomentować . Jak można tak jeździć i doprowadzać do groźnej sytuacji . ??
Tak to jest jak ktoś nie umie ocenić odległości, niestety takich osób jest sporo i to jest największe zagrożenie na trasach
Odstęp od poprzedzającego pojazdu jak gdyby się holowali. Nawet sekundy odstępu nie ma pomiędzy nimi. Wstyd taki film zamieszczać.
zamilcz wstyd to co ty napisales
jeśli to było linia przerywana długo, to chyba około 16m od dostawczego jechał w nocy, czy to dużo, czy mało, niech każdy sobie odpowie, choć w tym przypadku to była wystarczająca odległość
Franio ma dziś do szkoły na drugą zmianę? A lekcje odrobione? Du***pę ojciec przetrzepie jak na półrocze nie będzie piątek i szóstek… Odstęp się mierzy w metrach a nie w sekundach. To nie łażenie po górach.
A tak na serio… Widać że „kierownik” opla nie zapanował nad autem przy omijaniu auta na awaryjnych. Więc – za szybko – i za mokro (na asfalcie i w gaciach). Fantazja poniosła i trza będzie płacić…
Tyla
Czas mierzy się w sekundach. Masę w kilogramach, a odległość mierzy się metrach. Istotnie – Pani w przedszkolu tak mówiła.
Tylko, że nie każdy kończy edukację na 6-klasowej podstawówce oraz nabiera wiedzy i doświadczenia, żeby wiedzieć, że w pewnych sytuacjach do opisu „odległości” lepiej nadaje się podanie odstępu czasu niż odległość w metrach.
Przykład: wszelkie wyścigi; biegaczy, narciarz, pływaków, rowerzystów, F1 itd. odległości pomiędzy zawodnikami w czasie wyścigu, czy rezultat na mecie podaje się w jednostkach czasu – a nie w jakiej odległości byli poszczególni zawodnicy, gdy pierwszy wbiegał na metę.
Do opisu odległości pomiędzy pojazdami w ruchu, wygodniejsze także jest podanie odległości o czasie przejazdu kolo dowolnego, nieruchomego punktu, bo wtedy zupełnie nie jest potrzebna nawet podawanie prędkości. Dla każdej prędkości odstęp w sekundach powinien wynosić dokładnie tyle samo.
Odległość na bat antenę, wieśwagen i wszystko w tym temacie.
Amebo zanim coś napiszesz to pomyśl.Po pierwsze jechał za busem ok 20m co przy takiej prędkości nie ma znaczenia.Po drugie audi odbiło się od busa bo inaczej to by była czołówka.
Istotnie. W tym przypadku odległość nie miała znaczenia – nie twierdziłem, że miała, bo nie miała. Ale nagrywający to nie jasnowidz i nie wiedział co się wydarzy, więc to, że się dobrze skończyło nie jest jego atutem.
Dlatego uważam, że odstęp był za mały, bo gdyby samochód poprzedzający zderzył się czołowo ze „sprawcą” i wyhamowały siebie na długości 1,0 metra (swoich stref zgniotu) to nagrywający nie dał by rady uniknąć najechania. Wtedy było by dokładnie widać, dlaczego uważam, że odstęp był za mały.
W te dwa samochody, które zderzyły się jako pierwsze wjechałby nagrywający – i to byłaby jego wina.
a pomyślałeś, że gdyby jechał dalej zderzenie było by czołowe.Teoria swoje, a życie swoje.
Powrót z Sylwestra TVPis
o to chodzi
Gacie pewnie pelne u tego krzykacza z filmiku.
FRANIO, co ty masz do odstępu. Akurat nie był za mały. W tym zdarzeniu nie odległość była decydującym czynnikiem tego zdarzenia drogowego, tylko kierowca Opla. Domyślam się, że pewnie troszkę pędził, wczesna godzina i pewnie się zagapił i nie zauważył stojącego na poboczu pojazdu na awaryjkach. Przestraszył się, machnął kierownicą, zaczęło autem majtać, nie opanował go i przywalił w VW. A patrząc na to jeszcze inaczej, (ale to już gdybanie) to dobrze ze nie miał w tej danej sytuacji większej odległości, bo zapewne , gdyby ten pasat był parę metrów do tyłu, to ten opelek poszedłby centralnie na czołówkę, a tak tylko boki przytarte. Tak więc „szczęście w nieszczęściu”
Odstęp był za mały, ale od nie miał żadnego wpływy na zdarzenie. Napisałbym, że odstęp jest za mały bez względu na to czy to zderzenia by doszło, czy też nie.
akurat odstęp miał znaczenie, gdyby był większy to vw dostałby w przód. Ale z chęcią poczytam na temat ile wynosi bezpieczna odległość;-) i jaka była w tym przypadku.
Franio ,weż ty idż do dobrego specjalisty …przypier….asz się do odstępu ,który nie ma tu nic do tego co się stało …masz coś jednak z łbem
Jak ktoś siedzi prawie na zderzaku, to o co mam się przyczepić? O to, że gada przez telefon?
Franio to etatowy komentator ..nie ma co robić wiec siedzi przed kompem i komentuje wszystko na czym się zna i o czym nie ma zielonego pojecia ,ale wydaje mu się że ma …typowa choroba ludzi nie mających nic do roboty prócz siedzenia w domu
Jak każdy na tym forum.
franio kredki i jeszcze raz kretki to ci pomoze
Po tej obwodnicy to mało kto potrafi jeździć!!!! Często wyprzedzają na czołówkę! 🙁
Kilka poważnych wypadków na niej było!!!
Co tu się dziwić .. czlowiek ,który całe życie jezdzi po czymś co nazywa się drogą ,gdzie ani wyprzedzić ani przycisnać ,nigdy nie jechał taką ” autostradą ” zobaczy parę kilometrów prostej ,to dostaje małpiego rozumu i dawaj gaz w podłogę…i dzieją się tam cuda