Potrąciła pieszego, straciła prawo jazdy
09:57 05-01-2018 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 11:30 na ul. Okrzei w Krasnymstawie. Kierująca audi 51-letnia mieszkanka Krasnegostawu na oznakowanym przejściu dla pieszych potrąciła 17-latka.
Policjanci ustalili, że mieszkaniec Krasnegostawu przechodził przez przejście od strony prawej – patrząc z punktu widzenia kierującej. Kierująca wjechała na przejście pomimo, iż z przeciwnej strony oczekiwał inny pojazd.
17-latek trafił do szpitala. Tam okazało się, iż obrażenia jakie doznał to ogólne potłuczenia. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi.
Za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym policjanci zatrzymali kobiecie prawo jazdy. Ponadto zostanie przeciwko niej skierowany wniosek o ukaranie do sądu.
2018-01-05 09:52:40
(fot. wideo Policja Krasnystaw)
Zastanawiam się jaki sens ma zatrzymywanie prawa jazdy ,skoro i tak zaraz zostanie oddane
Dorośniesz i będziesz takowe posiadał to zrozumiesz. Jak myślisz, ile czasu upłynie nim sprawa trafi na wokandę?
gówniarz zrobił coś w rodzaju zwodu przed przejściem…jakby najpierw chciał iść dalej prosto a potem nagle skręcił…bez jednego spojrzenia na jezdnię…po prostu nie zdążyła zareagować…ciekawe kto z was piszących nizej by sie zdążył zatrzymać
Wiem na pewno że BIMER swoją bm… E60 535d z 19 calowymi felami dał by rade się zatrzymać przed przejściem.
aż mnie zabolało. chłopaka szkoda.
Jechała szybko – to fakt. Inna sprawa, że koleś mógł się nieco lepiej rozejrzeć.
Dokładnie. Ona jechała za szybko a on wtargnął na jezdnię bo Król na przejściu. Moim zdaniem przeanalizować i ukarać oboje
Dlaczego uważasz to za wtargnięcie? Ja nie byłbym tego pewien, choć wg mnie było blisko „wtargnięcia”.
Prawidłowo poruszający się kierujący zbliżając się do PdP powinien spokojnie zmniejszyć prędkość (widząc wchodzącego na PdP pieszego) i się powoli zatrzymać przed PdP.
Ta kierująca miała w nosie PdP i pieszego – dlatego doprowadziła do potrącenia.
Jeżeli by nawet uznać pieszego za częściowo winnego, to nadal większość winy leży na kierującej.
Hamowanie też jakoś dziwnie wyglądało – w pierwszym etapie było widać zmniejszanie prędkości i dociśnięcie przodu pojazdu, ale tuż przed uderzeniem jakby przestała hamować.
Podejrzewam, że wpadła w panikę – stad tak nieracjonalne zachowanie.
Nie za dużo tego PdP w tym PdP?
Jeśli przed każdym przejściem nas zmniejszać prędkość to jadąc przez miasto byś nie jechał. Bo są miejsca gdzie przejścia są co 50 metrów. Pieszy w tym przypadku też się nie popisał. A ta kobieta nie jechała szybko. Widać że zatrzymała pojazd na mniej niż 10 metrach. Więc co za bzdury wypisują tu ci którzy nigdy nie jechali autem.
zawsze na poczatku chamowanie jest efektywniejsze, potem podgrzewaja sie tarcze klocki
kopa prawda! łepek by oberwal nawet jesli kobita by 50 jechal. i to bylo wtargniecie. i nie „słabo sie rozejrzal” tylko rozejrzal sie wcale. wygibany madafaka cala szosa jego miala byc a tu plomba
Prawidłowo przechodzący pieszy powinien rozejrzeć się i upewnić czy ma możliwość bezpiecznie pokonać przejście…
To, że jechała za szybko to nie jest główna wina „baby” za kierownicą. Głowna wina jest taka, że nie ustąpiła pierwszeństwa pieszemu na PdP.
Uważny/przewidujący kierowca spokojnie zauważyłby pieszego wchodzącego za przejście i zaczął zwalniać dużo wcześniej. Zmniejszyłby prędkość o 10 czy 15km/h i bezpiecznie/prawidłowo przejechał za pieszym.
A co do ewentualnej winy dziecka – czego innego należy wymagać od dorosłego człowieka z prawem jazdy niż od pieszego, w tym przypadku nawet niepełnoletniego.
O, jesteś w końcu ekspercie od PdP i plastikowego rowerka na trzech kółkach 🙂
O, i jest nareszcie pierwszy wpis nie na temat.
Założy taki kaptur słuchawki w uszach i myśli ze jest nieśmiertelny jak i sprawczyni tak i przechodzień powinnienem zostać ukarany ( zakaz dożywotni starania się o prawo jazdy )
Zgoda.
Jadący z przeciwnej strony kierowca się zatrzymał to chyba nie po to by sobie postać przed komendą policji bo to było akurat przed samym wejściem do komendy
Zatrzymał się bo przepuszczał pieszych przechodzących wcześniej. Po prostu nie zdążył ruszyć po tym jak przepuszczał pieszych przechodzących wcześniej (tego pieszego nie widział go zza zaparkowanych pojazdów)
Dokładnie tak – nic dodać, nic ująć.
Faktem jet też niestety, ze zdecydowana większośc kierowców nie zachowuje UWAŻNOŚCI zblizając się do przejścia tzn wystarczy zdjąc nogę z gazu, jeśli jedziemy zbyt szybko przychamować, Obawiiam się że są to wszyscy CI którzy tutaj piszą, że pieszy mógł się rozejrzeć, tak właśnie robią. Mają swiadomośc o istnieniu przejścia ale żeby stracić parę sekund to nie, to pieszy ma czekać w ich rozumowaniu ZAWSZE bo to on ma wieksze ryzyko. Wystarczy walkę pieszy-kierowca zamienić na więcej uprzejmości w relacji pieszy-kierowca
„uważności” hahaha poważnie? jeszcze wielkimi literami? 😀 UWAGI, kurrr UWAGI, ewentualnie OSTROŻNOŚCI SZCZEGÓLNEJ zwłaszcza 😀 HAMOWAĆ nie przyCHamować, do szkoły wróc 😀
Widac ze masz jakis problem, swoja droga slowo uwaznosc z pewnością jest poprawne i masz za maly zasob slow skoro je negujesz…
Co to jest uważność?
Odwrotność nieuważności.
Niby miał prawo i pierwszeństwo też, ale gdyby się obejrzał i poczekał 2-3 sekundy, aż pustostan przejedzie to by teraz nie pieprzył jak potłuczony.
Prawo jazdy bym zostawił a zastosował areszt w męskim zakładzie.
jeden samochod sie zatrzymał wiec nie musiał potracony czekac wystarczyło czasu a moze osoba kierujaca pojazdem nie patrzyła na droge tylko cos robiła innego . albo jechała duzo za szybko niz powinna . duzo pytan i nie do konca wiadomych . troche trzeba byc obiektywnym a nie tylko zwalac na pieszych . bo nie zawsze oni sa winni tego ze zostaja potraceni .
Obstawiam telefon. Ale nie u chłopaka. Ani ciemno, ani oślepienie. Przeciętny kierowca dostrzegłby pieszego ze 100 metrów. Jeżeli to „babsko” nie zauważyło, to zachodzi podejrzenie, że miała ciekawsze sprawy do robienia niż obserwowanie drogi przed sobą.
Ja tu widzę wtargnięcie na przejście. Jest dojście do przejścia, jest moment zawahania czy wejść i jest próba samobójcza. Jeżeli sprawa trafi do sądu, a niewątpliwie tak się stanie, mam nadzieję, że biegli odpowiednio ocenią nagranie.
To, że bardzo zdziwisz. Kierująca miała bardzo dużo czasu, żeby przewidzieć to, że na PdP za kilka sekund znajdzie się pieszy.
Nie twierdzę, że pieszy nie dostanie mandatu – być może dostanie, i być może ktoś uzna, że przyczynił się (w pewnym stopniu) do wypadku, ale podstawową/pierwotną przyczyną wypadku nie było zachowanie pieszego, lecz nieprawidłowe zachowanie kierującej.
I nie pisz, że pieszy ma pierwszeństwa dopiero na chodniku, bo do potrącenia doszło na PdP.
Nie twierdzę, że pieszy postąpił całkowicie prawidłowo, ale to w dalszym ciągu na kierującym leży obowiązek nienarażenia pieszych (będących na PdP i nawet dopiero wchodzących) na potrącenie.
Ten chłopak nie był wchodzącym, lecz już przebywał na PdP.
Chwila, pieszy ma pierwszeństwo jak już jest na przejściu. Zobaczcie w którym momencie stawia nogę na przejściu i gdzie wtedy jest samochód – bardzo blisko, a gdzie jeszcze czas reakcji kierującego, naciśnięcie pedału hamulca, zadziałanie układu hamulcowego i zatrzymanie pojazdu. Te wszystkie rzeczynie dzieją się w momencie gdy niesforny pieszy stawiając nogę na przejściu uzyskuję pierwszeństwo (niektórzy myślą że także nieśmiertelność. Puenta: kierująca nie była w stanie uniknąć potrącenia przy prędkości z jaką się poruszała, pieszy wtargnął na przejście..:
Wg mnie była w stanie wyhamować w zaistniałej sytuacji. Nie wyhamowała, bo nie zachowała ostrożności.
ty chyba jednak jesteś z tych myślących inaczej…najwyżej 20 metrów od przejscia…miała stanąć w miejscu????
Biorąc pod uwagę fakt iż nie jesteś biegłym(mam nadzieję) i to co piszesz zaiste jest tylko dla Twojej wiadomości i umoralnienia się(tak myślę). Domysły i spekulacje dotyczące tego zdarzenia zachowaj dla siebie i oszczędź ludziom czytania tak słabych komentarzy, czytając je dosłownie przyprawiają mnie o mdłości.Nie mam Ci nic za złe człowieku,lecz tymi własnymi mądrościami to Ty tu szału nie zrobisz raczej. A tak na na boku to wygląda na wtargnięcie na przejście i 4w4
To, że ta kierująca znalazł się w takiej sytuacji: dojechała do PdP ze zbyt dużą prędkością – to jest tylko wyłącznie jej i tylko jej wina. Pieszy nie wyskoczył zza krzaków, zbliżał się „przewidywalnie” do PdP.
Gdyby tak dojeżdżała do PdP podczas egzaminu – to by go natychmiast/bezdyskusyjnie nie zdała.
Gdyby pieszy powstrzymał się przed wejściem, to do potracenia nie doszłoby. Ale „wykroczenie” kierującej nadal wystąpiło.
A napisz proszę jeszcze, czy kierująca zrobiła wszytko co do niej należy zbliżając się do PdP. Czy jednak powinna zrobić coś co naprawiłoby ewentualny błąd popełniony przez pieszego?
W mojej ocenie jechała taj, jakby PdP nie istniały, albo jej nie dotyczyły.
Indy, pełna zgoda. Koalicja ekspertów dyżurnych jest zdania, że z chwilą postawienia stopy na pdp, włącza się zwolniony tryb jak w matrixie tzn. samochody stają, albo poruszają się w zwolnionym tempie. Natomiast pieszy niczym nie zagrożony, przechodzi na drugą stronę. Takie rzeczy jednak tylko w filmach science fiction, a nie w życiu.
Kobiecie się to też nie udało, nie wyparowała w sekundzie, ani nie włączył się tryb slow motion. Stąd chłopak wpadł na maskę.
Całe szczęście, że jest taki filmik. Czy nie pokazuje on wyraźnie na czym polega problem notorycznych potrąceń pieszych, nawet na pasach?
Gdyby pieszy zachował ostrożność w korzystaniu z pdp, to czy doszłoby do wypadku?
Widać, że bez momentu zawahania wchodzi na pasy wprost pod jadące auto. Gdyby spojrzał w lewo, w prawo i w lewo sytuacja byłaby inna. Zobaczyłby będące blisko auto i musiałby zostać na chodniku. A tak, sytuacja wygląda, jak próba wymuszenia odszkodowania.
Policja zbada z pewnością prędkość samochodu, która jest chyba za wysoka. Kobieta jednak nawet nie hamowała, bo chłopak wszedł pod maskę. Szkoda go naprawdę, oby nic mu się nie stało.
Ludzie, opanujcie się i włączcie rozsądek: kierowcy w okolicach pdp, a piesi w korzystaniu z nich. O wszystkim tym mówią przepisy.
Zgadza się. Gdyby pieszy nie znalazł się na PdP – to do potrącenia by nie doszło.
Ale gdyby kierująca zachowała się prawidłowo, to do potrącenia również by nie doszło.
Dlaczego uważasz, że to pieszy ma być winien za to, że kierująca nie potrafi zachować się w okolicy PdP?
Bo pieszy nawet się nie rozejrzał czy można wejść na przejście bez wtargnięcia i narażenia siebie na niebezpieczeństwo. Zobaczył stojące auto po prawej i bez namysłu wszedł przed jadący pojazd. Sam sobie winien.
Nie twierdzę, że pieszy był zupełnie bez winy. Ale pieszy sam siebie nie potrącił. I gdyby odrobina dobrej woli ze strony kierującej, to wszyscy by się rozeszli i rozjechali bez tego nieszczęśliwego incydentu.
Nie chcę się powtarzać, bo przyznaję, że pieszy nie zachował się prawidłowo. Ale wg mnie zachowanie kierującej było dużo gorsze.
Jak się odnosisz do tego zapisu?
„Kierujący pojazdem zbliżający się do miejsca oznaczonego znakiem [PdP] jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących.”
wina leży po obu stronach pieszy po prostu wtargnął na drogę a tego zabrania kodeks drogowy bo powinien wejść na przejście upewniając się czy zdąży opuścić przejście przed nadjeżdżającym pojazdem a tego nie zrobił z kolei kierująca pojazdem podejrzewam że poruszała się z prędkością przekraczającą dozwoloną w tym miejscu i nie zachowała szczególnej ostrożności w okolicy przejścia co także jasno określa kodeks drogowy.wg mojej opinii to oboje powinni zostać ukarani ale każdy będzie miał swoje spojrzenie na tą sytuację .Podsumowując przestroga dla jednych i drugich.
„wejść na przejście upewniając się czy zdąży opuścić przejście przed nadjeżdżającym pojazdem” – kompletna bzdura. Tak to się przechodzi poza PdP. A potracenia miało miejsce na PdP. Jest ono oznakowane: znakami poziomymi i znakami pionowymi.
@50/90minus, ale po co chcesz rozmawiać z „pogromcami pieszych” o przepisach, skoro wg nich i tak koniec końców o wszystkim decyduje prawo silniejszego?
Wyłożysz im sto paragrafów i artykułów, zacytujesz połowę ustawy „Prawo o ruchu drogowym”, a oni ci na koniec i tak napiszą, że „pieszy jest słabszy, więc to on powinien uważać”?
O prawie możesz rozmawiać z ludźmi cywilizowanymi, a nie z trzodą chlewną.
Aaron powiedz lubisz paragrafy ilu pieszych stosuje się do nich i do zasad zdrowego rozsądku. Masz kilka z nich i żeby nie było wiem że pieszy ma pierwszeństwo jak już jest na PdP ale weź pod uwagę że droga hamowania na suchej prostej nawierzchni w temp. asfaltu powyżej 10 st. Celsjusza z50 to około 30 -35m + 1-2 sekund czyli + 14 do 28m to daje nam około 60m gdy nie możemy uniknąć zderzenia jadąc prawidłowo, zwróć uwagę że nie możemy obserwować tylko okolicy przejścia ale pilnować prostego toru jazdy, patrzeć w lusterka i uważać na innych kierujących , gdybyś miał PJ wiedziałbyś to . A to kilka paragrafów dla pieszych:
Art. 11.
1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku – z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać, pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi.
2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
3. Piesi idący jezdnią są obowiązani iść jeden za drugim. Na drodze o małym ruchu, w warunkach dobrej widoczności, dwóch pieszych może iść obok siebie.
4. Korzystanie przez pieszego z drogi dla rowerów jest dozwolone tylko w razie braku chodnika lub pobocza albo niemożności korzystania z nich. Pieszy, z wyjątkiem osoby niepełnosprawnej, korzystając z tej drogi, jest obowiązany ustąpić miejsca rowerowi.
4a. Pieszy poruszający się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym jest obowiązany używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu, chyba że porusza się po drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych lub po chodniku.
5. Przepisów ust. 1–4a nie stosuje się w strefie zamieszkania. W strefie tej pieszy korzysta z całej szerokości drogi i ma pierwszeństwo przed pojazdem.
Art. 12.
1. Kolumna pieszych, z wyjątkiem pieszych w wieku do 10 lat, może się poruszać tylko prawą stroną jezdni.
2. Do kolumny pieszych w wieku do 10 lat stosuje się odpowiednio przepisy art. 11 ust. 1 i 2.
3. Liczba pieszych idących jezdnią w kolumnie obok siebie nie może przekraczać 4, a w kolumnie wojskowej – 6, pod warunkiem że kolumna nie zajmuje więcej niż połowy szerokości jezdni.
4. Piesi w wieku do 10 lat mogą iść w kolumnie tylko dwójkami pod nadzorem co najmniej jednej osoby pełnoletniej.
5. Długość kolumny pieszych nie może przekraczać 50 m. Odległość między kolumnami nie może być mniejsza niż 100 m.
6. Jeżeli przemarsz kolumny pieszych odbywa się w warunkach niedostatecznej widoczności:
1) pierwszy i ostatni z idących z lewej strony są obowiązani nieść latarki:
a) pierwszy – ze światłem białym, skierowanym do przodu,
b) ostatni – ze światłem czerwonym, skierowanym do tyłu;
2) w kolumnie o długości przekraczającej 20 m idący po lewej stronie z przodu i z tyłu są obowiązani używać elementów odblaskowych odpowiadających właściwym warunkom technicznym, a ponadto idący po lewej stronie są obowiązani nieść dodatkowe latarki ze światłem białym, rozmieszczone w taki sposób, aby odległość między nimi nie przekraczała 10 m;
3) światło latarek powinno być widoczne z odległości co najmniej 150 m.
7. Zabrania się:
1) ruchu po jezdni kolumny pieszych w czasie mgły; zakaz ten nie dotyczy kolumny wojskowej lub policyjnej;
2) ruchu po jezdni kolumny pieszych w wieku do 10 lat w warunkach niedostatecznej widoczności;
3) prowadzenia po jezdni kolumny pieszych przez osobę w wieku poniżej 18 lat.
Art. 13.
1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.
2. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu.
3. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych, o którym mowa w ust. 2, jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni.
4. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest obowiązany korzystać z niego, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3.
5. Na obszarze zabudowanym, na drodze dwujezdniowej lub po której kursują tramwaje po torowisku wyodrębnionym z jezdni, pieszy przechodząc przez jezdnię lub torowisko jest obowiązany korzystać tylko z przejścia dla pieszych.
6. Przechodzenie przez torowisko wyodrębnione z jezdni jest dozwolone tylko w miejscu do tego przeznaczonym.
7. Jeżeli wysepka dla pasażerów na przystanku komunikacji publicznej łączy się z przejściem dla pieszych, przechodzenie do i z przystanku jest dozwolone tylko po tym przejściu.
8. Jeżeli przejście dla pieszych wyznaczone jest na drodze dwujezdniowej, przejście na każdej jezdni uważa się za przejście odrębne. Przepis ten stosuje się odpowiednio do przejścia dla pieszych w miejscu, w którym ruch pojazdów jest rozdzielony wysepką lub za pomocą innych urządzeń na jezdni.
Art. 14. Zabrania się:
1) wchodzenia na jezdnię:
a) bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,
b) spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
2) przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi;
3) zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko;
4) przebiegania przez jezdnię;
5) chodzenia po torowisku;
6) wchodzenia na torowisko, gdy zapory lub półzapory są opuszczone lub opuszczanie ich rozpoczęto;
7) przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenie zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych albo chodnik od jezdni, bez względu na to, po której stronie jezdni one się znajdują.
Art. 15. Przepisów art. 11–14 nie stosuje się w razie zamknięcia ruchu pojazdów na drodze.
Przeciez on sie nie rozejrzal. Wszedl pod jadacy samochod !!!
To kobieta prowadziła. Więc powinnaś napisać: „nie rozejrzała się”. Jak się miała rozejrzeć, jeżeli zajmowała się telefonem, czy poprawiała makijaż?
Napisalam, co napisala. Esli nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to wroc do podstawowki.