Warzywa i owoce coraz droższe. Ceny poszybowały nawet o 40 proc. w ciągu ostatnich dwóch lat!
07:30 28-03-2025 | Autor: redakcja
– PanParagon to popularna aplikacja do wyszukiwania promocji oraz przechowywania paragonów. Każdego miesiąca do naszego systemu dodawanych jest ok. 1,5 mln dowodów zakupu. Tak liczne, anonimowe dane z paragonów dostarczają nam obiektywnych i rzetelnych informacji na temat realnych cen produktów czy trendów zakupowych. W najnowszej analizie sprawdziliśmy, jak bardzo zmienił się cennik warzyw i owoców na przestrzeni ostatnich dwóch lat – informuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon. – Zdecydowana większość danych niestety nie napawa optymizmem – dodaje.
Eksperci porównali medianę cen od 1 do 17 marca w 2023, 2024 i 2025 r. takich produktów jak: seler, czosnek, cebula żółta, kalafior, jabłka, kapusta biała, gruszki, marchew, pietruszka korzeń, buraki. Co zatem na ten temat mówią dane z paragonów?
Ceny tych warzyw i owoców wzrosły. Rekordzista podrożał o 40 proc.
Jak pokazują wyniki badania, największe podwyżki odnotowano w przypadku selera korzeniowego. Mediana cen z 2023 r. opiewała na 4,99 zł za 1 kg. W marcu bieżącego roku za kilogram tego samego warzywa płaciliśmy już 6,99 zł. To daje wzrost o ok. 40 proc.! Duża podwyżka widoczna była także w przypadku jabłek oraz kapusty białej, których mediany cen od 2023 r. poszybowały ex aequo o 28,7 proc.
Co ciekawe, w każdym analizowanym roku produkty te miały identyczną medianę cen: 3,49 zł w 2023, 3,99 zł w 2024 i 4,49 zł w 2025. Znacząco podrożały również gruszki. W 2023 r. kilogram tych owoców kosztował ok. 6,49 zł, w 2025 r. mediana cen wskazywała na 7,99 zł /kg. Wzrost ceny odnotowały także pietruszka korzeniowa (+12,5 proc.), kalafior (+11,1%) oraz czosnek (+5,3 proc.).
Badanie przynosi też pozytywne wieści. Jakie?
Te warzywa potaniały
W badaniu znalazły się też produkty, których cena zmalała. Największą obniżkę w ciągu ostatnich dwóch lat odnotowaliśmy w przypadku cebuli żółtej. Kilogram tego warzywa w marcu 2023 r. kosztował ok. 5,69 zł, natomiast w analogicznym okresie bieżącego roku 3,99 zł. To niemal 30 proc. taniej! Marchew staniała z 4,49 zł w 2023 r. do 3,79 zł w 2025 r., co oznacza spadek ceny o 15,6 proc. Taniej niż 2 lata temu zapłacimy także za buraki. Ich cena spadła o ok. 10 proc.
Szczegóły przedstawia grafika poniżej.

– Spośród dziesięciu analizowanych produktów, ceny siedmiu wzrosły, a trzech spadły. W efekcie cały koszyk zakupowy podrożał o ok. 11 proc. – zauważa Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon. – Na wzrost cen warzyw i owoców wpływa nie tylko inflacja, ale również rosnące koszty energii oraz pracy. Warto podkreślić, że ceny tych produktów są silnie uzależnione od warunków pogodowych, które bezpośrednio wpływają na wielkość i jakość zbiorów, a tym samym na końcową cenę na półce sklepowej – dodaje.
„Stop drożyźnie- ” to lipa
No niedługo na obiad będzie schab, albo ziemniaki. Ja i tak wale te wasze ceny przeprowadziłem się z betonowego motłochu na wieś. Kupuję od chłopa marchew po 1 zł , pietruszkę po 2 zł, pomidory w sezonie po 3 zł. Mam ogród, ogórki, bób, sałatę, wszystko co można sobie zamarzyć. Oprócz rosnących cen produkcji co jest moim zdaniem celowe, to jeszcze korporacyjne sieci sklepów które walą Coraz większe marże na produktach. Jedźcie na skup zobaczcie plantatorzy po ile sprzedają , dosłownie za grosze a ile w sklepie kosztuję. Przykład Lublin Ruska targ warzywny. Sezon Pieczarki sklep 16 zł Ruska 8 zł, pomidory S – 10 zł, R- 4-5 zł, kalafior S- 10zl, R – 3-5 zł. I tak analogicznie dotyczy wszystkich produktów. U chłopa ze wsi bezpośrednio jeszcze taniej. Zaraz ktoś napisze że nie będzie jechał na drugi koniec miasta po warzywa, to zryj te drogie u siebie że sklepu twój wybór. Motłoch jest głupi, był tysiąc lat temu głupi, teraz i za tysiąc też będzie głupi, wystarczy prześledzić historię. Ludzie to wy kreujecie rynek jak będziecie kupować to będą podnosić, bo jest na to popyt. Podnoszą ceny nie dlatego że koszty rosną tylko dlatego że jesteście w stanie tyle zapłacić, testują was. I albo zmieni się podejście Kowalskiego albo będzie wpierdał zupę z trawy. Dlaczego tyłu milionerów w ostatnich latach wyskoczyło bo jest wolna Amerykanka cenowa, wymyślili sobię inflację pod pretekstem podnoszenia cen żeby głównie korporację zachodnie mogły maksymalizować swoje zyski.
gdzie banery pisiwcòw że po= drożyzna jak uśmiechnięte pełowcy robili xD
kwintesencja rządów chyżego rója – lampa w oczy i kajdany na przesluchaniu
No niedługo na obiad będzie schab, albo ziemniaki. Ja i tak wale te wasze ceny przeprowadziłem się z betonowego motłochu na wieś. Kupuję od chłopa marchew po 1 zł , pietruszkę po 2 zł, pomidory w sezonie po 3 zł. Mam ogród, ogórki, bób, sałatę, wszystko co można sobie zamarzyć. Oprócz rosnących cen produkcji co jest moim zdaniem celowe, to jeszcze korporacyjne sieci sklepów które walą Coraz większe marże na produktach. Jedźcie na skup zobaczcie plantatorzy po ile sprzedają , dosłownie za grosze a ile w sklepie kosztuję. Przykład Lublin Ruska targ warzywny. Sezon Pieczarki sklep 16 zł Ruska 8 zł, pomidory S – 10 zł, R- 4-5 zł, kalafior S- 10zl, R – 3-5 zł. I tak analogicznie dotyczy wszystkich produktów. U chłopa ze wsi bezpośrednio jeszcze taniej. Zaraz ktoś napisze że nie będzie jechał na drugi koniec miasta po warzywa, to zryj te drogie u siebie że sklepu twój wybór. Motłoch jest głupi, był tysiąc lat temu głupi, teraz i za tysiąc też będzie głupi, wystarczy prześledzić historię. Ludzie to wy kreujecie rynek jak będziecie kupować to będą podnosić, bo jest na to popyt. Podnoszą ceny nie dlatego że koszty rosną tylko dlatego że jesteście w stanie tyle zapłacić, testują was. I albo zmieni się podejście Kowalskiego albo będzie wpierdał zupę z trawy. Dlaczego tyłu milionerów w ostatnich latach wyskoczyło bo jest wolna Amerykanka cenowa, wymyślili sobię inflację pod pretekstem podnoszenia cen żeby głównie korporację zachodnie mogły maksymalizować swoje zyski.
Wina Tfuska i koalicji 13 XII, to oni rządzą od 2023.
Produkty od „polskich rolników” to totalny szajs. Trują nas albo blokują drogi. Dobrze,że mam własny ogródek.
Bo to nie do jedzenia tylko na sprzedaż.
Wszystko będzie jeszcze droższe. Podatki wzrosną. Nie dość, że trzeba będzie spłacić długi PiS-u to jeszcze utrzymać imigrantów. A pracujących coraz mniej.
Może czas zacząć bojkotować rolników którzy ciągle podnoszą ceny? Jakoś cytrusy i banany są na stałym poziomie i nie drożeją a nie są chodowane u nas.
Tępak myśli że to rolnicy podnoszą ceny ! Nie, to pośrednicy i sklepy narzucają wyższe ceny w handlu, rolnik nie ma z tym nic wspólnego.
Podziękujmy polskim rolniką ze jak zarobki w Polsce rosnom to oni regularnie podnoszą ceny. Przeprowadziłam się na wieś i mieszkam obok zatruwacza środowiska co produkuje wiśnie, nigdy nic od niego nie kupię. Tłumaczą się wzrostem ceny nakładami a jeżdżą traktorami za 100 tysięcy
Oj Zuza, Zuza. Ale z ciebie kloc
Za 1000000zł to on ma opryskiwacz.
To jakiś biedny rolnik jak jeździ złomem za 100 tys.
Stosowanie chemii to wymóg naszych czasów chociaż w Polsce jeszcze nie jest tak źle jak na zachodzie , bez oprysków to tylko z własnego ogródka..