07/06/2026
690 680 960

W tym miejscu utonął 14-latek. Przekaz medialny wprowadza w błąd, że Wisła jest płytka (zdjęcia)

Wczoraj nad Wisłą doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Nie udało się uratować 14-latka, który wszedł do rzeki i zniknął pod wodą. Ratownicy z Drużyny WOPR Nr 2 w Kazimierzu Dolnym apelują o rozsądek w trakcie wypoczynku nad wodą i zaznaczają – często przekaz medialny wprowadza w błąd, że Wisła jest płytka.

W ostatnim czasie w mediach pojawiają się informacje o obniżających się poziomach rzek w kraju w związku z suszą, dotyczą one również Wisły. Jak zaznaczają ratownicy z Drużyny WOPR Nr 2 w Kazimierzu Dolnym, takie przekazy niosą fałszywe przekonanie o tym, że do rzeki można wchodzić, bo jest płytko.

Nic bardziej mylnego. Tam, gdzie wczoraj doszło do tragedii nad Wisłą w Kazimierzu Dolnym, co widać na zdjęciu z echosondy, jest wyraźny uskok. Osoby wypoczywające nad wodą na dzikim kąpielisku, wchodzą do rzeki sądząc, że jest bardzo płytko. Po chwili okazuje się, że po przejściu kilku kroków tracą kontakt z dnem, bo w miejscu tym jest już bardzo głęboko. Załamanie głębokości jest nagłe i może zaskoczyć nawet wprawnego pływaka.

Piątkowa tragedia nad Wisłą

Wczoraj niestety w tym miejscu doszło do tragedii, przebywające nad rzeką osoby dostrzegły w rzece dwie młode osoby. Pewnym momencie jedna z nich zniknęła pod wodą. O wszystkim zaalarmowane zostały służby ratunkowe. Jak się okazało, w wodzie było dwóch braci. W pewnym momencie młodszy z nich, 14-latek, zaczął tonąć. 21-latek ruszył na pomoc jednak nie był w stanie zlokalizować zaginionego.

Po chwili na miejscu byli już ratownicy z WOPR Kazimierz Dolny oraz strażacy z kazimierskiej OSP. Natychmiast rozpoczęła się akcja ratunkowa. Przeszukiwane było miejsce, w którym nastolatek widziany był po raz ostatni. Niebawem do działań dołączyła straż pożarna z PSP w Puławach oraz OSP w Bochotnicy. Do tego specjalistyczna grupa ratownictwa wodno-nurkowego z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Po kilkunastu minutach strażacy z OSP Kazimierz Dolny dostrzegli poszukiwanego chłopca. Znajdował się on ok. 100 m od miejsca, w którym zniknął pod wodą. Silny w tym miejscu nurt wypchnął go na płyciznę. Po wyciągnięciu chłopca na łódź rozpoczęta została resuscytacja krążeniowo – oddechowa. Prowadzili ją strażacy z OSP Kazimierz Dolny oraz JRG Puławy wspólnie z członkiem Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, będącym jednocześnie ratownikiem medycznym. Reanimacja kontynuowano przez całą drogę do brzegu. Po wpłynięciu do portu nastolatek został przekazany ratownikom medycznym. Pomimo godzinnej walki, życia 14-latka nie udało się uratować.

Teraz dokładne okoliczności zdarzenia ustalają policjanci oraz prokuratura. Wiadomo już, że miejsce w którym chłopiec wszedł do wody jest zaliczany do dzikich kąpielisk.

Miejsce gdzie doszło do utonięcia

(fot. WOPR)

20 komentarzy

  1. Dokładnie, to wszystko przez teorie fajnolewaków..

  2. Łyżce wody też można się utopić

  3. Jak już wstawiacie zdjęcie z sondy to chociaż opiszcie co się na nim znajduje. Warto podać też głębokość Wisły za uskokiem. Artykuł napisany chyba tylko po to, aby wierszówka się zgadzała.

    • Ocena: 0

      Poważnie nie rozumiesz zdjęcia w kilku kolorach i nie widzisz co na nim jest? Ukształtowanie dna. Co jeszcze chcesz wiedzieć? Dzisiaj to ludzie chcą, żeby im wszystko podać na tacy ja p d le, co za lenistwo

  4. Ocena: 0

    ludzka głupota nie zna granic jak ktoś pływać nie umie to niech w wannie się pluska a nie wchodzi do dzikiej wody

  5. Matka Polka jezdem !!! - (choć nie chcem, ale muszem)
    Ocena: 0

    Przekaz medialny wprowadza w błąd, że Wisła jest płytka – już kozła ofiarnego się szuka, żeby odszkodowanie wyrwać ???
    A uczcie sie (i dzieci) ysleć. Matoły.

  6. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Tak może być wszędzie,nawet w wykopanym zbiorniku wodnym o równym dnie, gdzieś woda może podmyć piasek czy ziemię na dnie,albo np dno ulegnie zapadnięciu

  7. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Jest obok mojej wiochy -cuemnogrodu rzeczka o szerokości 3 metrów i w niej także można się utopic,bo w jednym miejscu jest garb piachu prawie wystający z wody a obok jest dół głęboki,może i na 2 metry

    • Dziadek ze Slamsowa
      Ocena: 0

      Można się utopić, powiadasz Krzychu.
      A jednak podłe ludziska nie chcą skorzystać z tej szansy…
      Może jednak nie u wszystkich zaginął instynkt samozachowawczy.

  8. Już pomijając to, czy jest płytka, czy głęboka, czy nurt może porwać – jak w ogóle można wejść do polskich rzek czy jezior? Przecież to syf… Stopy bym nie zanurzył, a co dopiero się kąpać.

    • Dziadek ze Slamsowa
      Ocena: 0

      Mimo 3 dekady 21 wieku nie wszyscy mają do dyspozycji łazienkę chociazby z wanną ( jacuzi, nawet nie wspomnę), więc włażą we wszystko co jest rzadsze od błota..

  9. Ocena: 0

    Przekazy medialne wprowadzają w błąd? A nie tak dawno redakcja pisała, że rzeki wysychają między innymi San i Wisła, że można przejść w niektórych miejscach bo woda odsłoniła dno. No małolat uwierzył.

    • Ocena: 0

      To, że wysychają nie oznacza, że nie ma a nich wody. Tego nie pisaliśmy o Wiśle.

  10. ,aa,boKrzycho.paPj
    Ocena: 0

    Nawet w przezroczystej wodzie po kolana nie ma stuprocentowej pewności, że nagle dno piaskowe nie zapadnie się pod stopami czlowieka