W trakcie prac polowych glebogryzarka wciągnęła mężczyźnie kończynę (zdjęcia)
09:19 13-08-2024 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę przed godzina 18.00 w Karczmiskach w powiecie opolskim. Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie o wypadku w trakcie prac na polu.
– Na miejscu policjanci ustalili, że w trakcie wykonywania prac polowych z wykorzystaniem ręcznej glebogryzarki 46-latek z gminy Karczmiska doznał obrażeń w wyniku wkręcenia kończyny przez maszynę. Mężczyzna został przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala – informuje starszy aspirant Katarzyna Bigos z opolskiej Policji.
Na szczęście jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
– Apelujemy o przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa i zachowanie szczególnej ostrożności podczas wykonywania wszelkiego rodzaju prac polowych. Najczęstszą przyczyną wypadków w rolnictwie jest nieprzestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa, pośpiech, nieuwaga i zmęczenie. Wykonując prace w gospodarstwie, pamiętajmy, by nie podchodzić do nich w sposób rutynowy. Z pozoru proste czynności wykonywane wbrew zasadom bezpieczeństwa mogą być niebezpieczne dla zdrowia, a nawet życia – apeluje starszy aspirant Katarzyna Bigos.

fot. Policja Opole Lubelskie

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl

fot. lublin112.pl
Mam takie urządzenie. Są w mim osłony wału z nożami, a operator stoi z tyłu i trzyma maszynę za rączki. Po puszczeniu rączki silnik wyłącza się. Jeśli zdarzył się taki wypadek to boję się użyć maszynki do golenia.
Też mam.
Osłona jest z góry – żeby ziemią w oczy nie rzucało, od dołu to pracuje w ziemi, więs tam osłon nie może być.
W mojej, po puszczeniu manetki, rozłącza się napęd wału, ale silnik pracuje. (Loncin)
Używając tego prawidłowo nie się tym zrobić sobie krzywdy.
W mojej, identycznej jak na obrazku, puszczenie manetki też skutkuje natychmiastowym rozłączeniem napędu wału.
Nie mówcie nikomu, ale używanie manetki z wyłącznikiem były mało komfortowe przy długiej pracy. Teraz operator sam decyduje kiedy maszyna ma pracować, steruje obrotami i uruchomieniem/ wyłączeniem silnika.
albo zablokowal sprzeglo albo oslon brak albo noga odgarnial chwasty ktore zablokowaly walek i wciagnelo gire
To chyba najprowdopodobnej było tak.
No po prostu glebogryzarka ożyła, zawróciła i po złości wciągnęła mu kończynę…
Głupia nieuwaga, albo druciarskie naprawy – sam sobie winien.
Ale uchwyt na browara doczepiony do rączki
Jak ? qrła jak ?
Toż to fizycznie nie jest możliwie żeby mu nogę wciągnęło. Osłonięte łapy grzebiące w ziemi. Rączka co trzeba cały czas trzymać to wtedy się kręcą łapy. Albo zmodyfikowana jak to maja rolnicy w zwyczaj, albo było pite.
Podobno, fizycznie niemożliwe jest np. założenie hełmu na lewą stronę. Tu lewą ręką trzymasz manetkę, a prawą nogą możesz próbować coś tam, coś tam.
Urządzenie, które posiadam, obsługuje kobieta. Dla precyzji stanowczo dodam, że jest kobietą w 100$ (obecnie są różne definicje, ale jest kobietą). Glebogryzarka kręci osią z prędkością poniżej 130 rpm. Nawet ślimak by zauważył.
Pewien zawodowiec z rok czy dwa lata temu (było na 112) wycofując taką maszynę, nie zauważył że za nim stoi drzewo które go zatrzymało – ale manetki nie odpuścił – nogę mu porządnie zaopatrzyli w śruby i druciki. Uważajcie na siebie!