W trakcie jazdy mercedes stanął w płomieniach. Auto spłonęło doszczętnie (zdjęcia)
22:35 03-11-2022 | Autor: redakcja
Do zdarzenia doszło w środę po godzinie 12 w miejscowości Grądy w gminie Ludwin w powiecie łęczyńskim. Straż pożarna została zaalarmowana o pożarze samochodu osobowego. Na miejscu interweniowali strażacy z JRG w Łęcznej oraz z PSP w Ludwinie.
Jak nam przekazano, kierowca mercedesa poruszał się lokalną drogą. W pewnym momencie z pojazdu zaczął wydobywać się dym. Kiedy zatrzymał się na poboczu, auto stanęło w płomieniach.
W momencie przyjazdu strażaków, samochód w całości objęty był już ogniem. Pojazd spłonął doszczętnie. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Trwa ustalanie przyczyn pożaru.





(fot. OSP KSRG Ludwin)
Dłużej ignorujcie wodę w lampach, choinkę oświetleniowa w postaci np mrugających pozycji w rytm kierunkowskazu, zardzewiałe punkty masowe czy plujące kwasem akumulatory. Montujcie pseudo światełka do jazdy dziennej, itp. I nie płaczcie po szkodzie jak ostrzegano wcześniej.
Wszystko jest dla ludzi, ino cza umić to połączyć (i zabezpieczyć) tak, żeby sie niezaczęlo jarać.
A jak nie daj Boże, sie zacznie, to spieniczać z niego nie czekając w środku, aż przyjadą strażacy i was uratują.
W Grądach nie ma poboczy na drodze. Mercedes zapalił się od gwiazdy.
Przewód paliwowy ,elektryczny lub turbina
że y czasem nie ustalili przyczyny hahaha
A nic nie piszą czy przypadkiem nie był przerobiony na gaz ?
Na zdjęciach widać pracujacego specjalistę od podawania jednego prądu wody, natomiast specjaliści od sprzątania płynów eksploatacyjnych, czy posługiwania się kluczem rozm.10 (to ten od odłączania auumulatorów), sie nudzą, roboty dla nich brak, ale są. Razem siedmiu. Do nich dodać przynajmniej dwóch policjantów, trzech ratowników (conajmniej) i cała armia ludzi miała zajęcie, przy jednym autku, przed spaleniem wartym góra 2 tysiące PLN’ów (!).
jak to kiedys się mówiło „myjcie sie dziewczyny bo nie znacie dnia ani godziny” . także uważaj bo i to może kiedyś ciebie spotkać , oczywiscie szkoda autka .
Może się przydarzyć, bo taki „mesio” stoi sobie u mnie na podwórku, a jakby właściciel tego spalonego mocno płakał to oddam mu go za 2 tysi. (zarejestrowany, z ważnymi badaniami technicznymi i ubezpieczeniem).
Ekologiczne kable na prąd stały lubią się grzać.
Kolejny elektryk płonie!
Mylisz się, to nie elektryk, a „mesio” A klase, nadziany eletronika tak, że głupiej żarówni nie zmienisz na LED’y, bo ci zaraz błąd wyświetla.
A będzie jeszcze gorzej, zobaczcie sobie filmiki ile czasu pali się samochód elektryczny – a to niby przyszłość motoryzacji.
Niemiec się spalił ….i co pasjonaci szkopskich aut ???? Tylko francuzy się palą ??