W trakcie grilla, wbił bratu nóż w szyję. Został skazany na rok więzienia
18:44 05-12-2017 | Autor: redakcja
Przed Sądem Okręgowym w Lublinie zakończył się proces 31-letniego Artura T. z miejscowości Kierz w gminie Bełżyce. Prokuratura oskarżyła mężczyznę o usiłowanie zabójstwa swojego rodzonego brata. Wszystko wydarzyło się w maju, kiedy to trzej bracia T.: Radosław, Artur i Paweł udali się do swojego sąsiada, z którym często spożywali alkohol. Tym razem cel spotkania był podobny. Zamierzali przygotować grilla, wcześniej jednak wspólnie udali się do sklepu w Zagórzu, gdzie zakupili niezbędny prowiant oraz trunki.
Zanim wrócili, pod sklepem zaczęli od wypicia piwa. Następnie u Adama K. rozpoczęła się impreza. Mężczyźni zachowywali się spokojnie, nie było też pomiędzy nimi żadnych kłótni czy awantur. Jednak w pewnym momencie, gdy wszyscy znajdowali się już pod wpływem alkoholu, Artur T. chwycił za nóż po czym podszedł do swojego młodszego brata Radosława i zadał mu cios w szyję. Następnie uciekł.
Na miejsce natychmiast wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. To dzięki ratownikom medycznym mężczyznę udało się uratować. Powiadomieni o wszystkim policjanci zatrzymali niebawem Artura T. W trakcie przesłuchania wyjaśniał on, że brat miał się nad nim regularnie znęcać. Ponieważ bracia znani byli z nadużywania alkoholu, często dochodziło też pomiędzy nimi do agresji. Stroną atakującą miał być właśnie Radosław T. Mężczyzna tłumaczył, że także tym razem jego brat odgrażał się, że go pobije.
Jak zapewniał 31-latek, nie zamierzał zrobić krzywdy bratu, chciał go jedynie przestraszyć. Prokurator oskarżył mężczyznę o usiłowanie zabójstwa. Sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury, która domagała się dla oskarżonego kary 9 lat pozbawienia wolności. Sędzia uznał, że Artur T. mówi prawdę, i jego celem nie było pozbawienie Radosława T. życia. Zwłaszcza, że pokrzywdzony nie chciał zeznawać w procesie swojego brata. Dlatego też wymierzył 31-latkowi karę roku pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.
(fot. lublin112 – zdjęcie ilustracyjne)
2017-12-05 18:39:04
No i sedzia ma racje. Kto z nas nie wbil komus noza w szyje podczas klotni. Zwykla rzecz. A pan sedzia jest madry i uczciwy i zadnej lapowki od oskarzonego nie wzial.
no mysle ze z ta lapowka to troche przesadziles.. skad taki patus mialby hajs na przekupienie sedziego ktory w miesiac zarabia wiecej niz ten przez caly rok pewnie
Swoja droga, napastnik chyba osiagnal swoj cel i przestraszyl brata. Pewnie ten gosc do dzis sie go boi i dlatego nie chcial zeznawac. Ja mu sie nie dziwie.
Oby tylko teraz nikt nie chciał przestraszyć sędziego…
No to idiota alkoholik go przestraszył,chyba dykta mu mózg wyssała.
miałam coś napisać ,ale szczęka mi opadła i słów zbrakło na komentarz
Czy świadczyłoby to o Twoim, intelektualnym upośledzeniu?
Jak to szło? Brońmy wolnych sądów?
Sedzia i tak byl odwazny ze dal psychopacie az rok wiezienia. Ja na miejscu sedziego bym go uniewinnil, bo nigdy nie wiadomo, czy bandyta sie nie zemsci.
Dlaczego piszesz tak jakbyś go znał. Skąd wiesz, że jest psychopatą i bandytą. A ja ci mówię że nie jest. Ja go znam, a ty?
Edi ma rację, niby jaki patol czy psychol? Wbijanie noża w szyję jest powszechnie znaną i lubianą zabawą. Np. dzisiaj w 10 widziałem z 7-8 osób z nożami w szyjach oraz z 15 z nożami typu „wszyjowbijka” w rękach, rozglądających sie radośnie kogo by tu uszczęśliwić. Ot taki wariant zabawy w berka…
Do marianescu: twoja ironia jest nie na miejscu. Cała jego rodzina przez to co się stało cierpi. On też. Ale zastanów się nad tym dlaczego ten ” pokrzywdzony” brat nie chciał zeznawać. Rusz trochę głową człowieku.
I dobrze, ze brat przezyl, bo w razie zabojstwa, koles dostal by z 1,5 roku wiezienia albo nawet i 2 lata.
no ale w zawieszeniu zapomniałeś dodać
Jestem świadkiem .naprawdę łapówki nie wziął.Byłam przy tym.
A jak udowodnił, że nie zjadł loda?
Nie macie pojęcia o sprawie więc piszecie aby pisać. Jak można wypowiadać się na temat, o którym nie ma się żadnej wiedzy? Mam nadzieję, że podbudowaliście swoje ego, a teraz pora do pracy.