W środku nocy wtargnął do karetki pogotowia ratunkowego. Wdał się w szarpaninę i ukradł gaśnicę
16:10 04-02-2024 | Autor: redakcja
W nocy z soboty na niedzielę lubelscy policjanci zostali zaalarmowani o zaatakowaniu ratownika medycznego. Zdarzenie miało miejsce około godziny 3 na ul. Lubartowskiej w pobliżu Bramy Krakowskiej.
Ratownicy medyczni zostali zaalarmowani o mężczyźnie, który źle się poczuł w jednym z mieszkań. W tym przypadku jego życia nie udało się uratować.
Kiedy po wszystkim sporządzali w ambulansie dokumentację, nagle do środka wtargnął częściowo roznegliżowany mężczyzna. Był rozebrany od pasa w górę i zajął miejsce z przodu pojazdu.
Wdał się w szarpaninę z ratownikiem po czym zabrał znajdującą się na wyposażeniu karetki gaśnicę i uciekł. Załoga ambulansu zaalarmowała o wszystkim policję.
Po chwili na miejscu byli już funkcjonariusze z komisariatu oraz wywiadowcy. Rozpoczęli penetrację okolic, która zakończyła się sukcesem. Sprawca został zatrzymany.
Mężczyzna był agresywny, trudno było też z nim nawiązać logiczny kontakt. Został więc osadzony do wytrzeźwienia. Niebawem będą z nim prowadzone dalsze czynności. Gaśnica wróciła na wyposażenie karetki.
Co za daun. Znaczy Braun.
Chciał ugasić pragnienie
A sprajt?
Całą Lubartowską trzeba otoczyć drutem kolczastym pod napięciem, to się powybijają i będzie spokój z patusami
Wolę „Lubartowską” od studentów wylegających wiosną na ulice Miasteczka Akademickiego. Podobny język, a i prawdopodobieństwo dostania wdolu większe.
Lubartowska przy Grygowerej to pikuś.
Przypomina mi to lata 2007-2014. Wtedy wszelaka patologia czuła się bezkarnie.
… potem doszła do władzy i dalej czuła się bezkarnie, brała ile chciała bo niby sie jej należało, aż do paź. 2023 … teraz czas rozliczeń nastąpił
Może w budynku obok Bramy Krakowskiej palił się jakiś świecznik?
Powinni mu gaśnicę wsadzić w 4 litery i odpalić, jak tak chętnie startuje do innych 😛
To zapewne wyborca pewnej partii. Jakiej…?
konfederata?
Brawo! Byłeś blisko.
Rządy peło patologia czuje się bezkarna wszak to ich wyborcy.
może hajuka sięgdzię spaliła i musiał zgasić wielkie halo xD