W ręce „łowców głów” z Lublina wpadł 57-latek. Najbliższe trzy lata spędzi za kratami (wideo)
07:40 10-06-2024 | Autor: redakcja
Funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie ustalili miejsce ukrywania się poszukiwanego listem gończym 57-latka.
– W miniony czwartek po południu zatrzymali mieszkańca Lublina. Początkowo mężczyzna nie chciał otworzyć drzwi mieszkania w którym się ukrył. Jednak kiedy dowiedział się, że na miejsce jadą strażacy w celu ich wyważenia sam otworzył drzwi i oddał się w ręce lubelskich „łowców głów”. Mężczyzna poszukiwany był listem gończym wydanym przez Sąd Okręgowy w Lublinie w dniu 29 kwietnia b.r. za przestępstwo oszustwa. 57-latek prowadząc firmę wprowadził w błąd jedną z instytucji i wyłudził pożyczkę. W celu jej uzyskania przedstawił nierzetelne sprawozdania finansowe i oświadczenie, w którym nie wykazał wszystkich swoich zobowiązań doprowadzając w ten sposób instytucję do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Ponadto uporczywie naruszał prawa swoich pracowników wynikające ze stosunku pracy i ubezpieczenia społecznego poprzez niepłacenie składek z tytułu ubezpieczenia społecznego i zdrowotnego – informuje podkomisarz Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
57-latek w piątek trafił do zakładu karnego w celu odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności.
– Przypominamy, że wszelkie informacje na temat osób poszukiwanych sprawców przestępstw i ukrywających się przed polskim wymiarem sprawiedliwości, można przekazywać bezpośrednio policjantom z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie pod tel. 798 003 676 – dodaje podkomisarz Kamil Karbowniczek.
Jeśli oszukal bank to nie jest przestępcą.
Z takim brzuchem nie dziwie się, że musi swoją aŁdicą parkować w drzwiach.
Podgardle jak u troli z filmowego Hobbita.
Przejdzie na zdrowsze odżywianie i za 3 lata sam zrozumie że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszlo
Kolejny Janusz lubelskiego biznesu powiekszył twardy elektorat KO.
Ale nic straconego. Z celi też mozna do Brukseli.
Polak katolik