05/06/2026
690 680 960

W piątek rozpoczną się blokady dróg. Znamy pierwsze miejsca, gdzie będą protestować rolnicy

Na kilku drogach krajowych i wojewódzkich w naszym regionie rozpoczną się w piątek akcje protestacyjne rolników. Trasy mają być zablokowane. Pikietujący wskazują, iż walczą też o bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

W najbliższy piątek w całym kraju rozpocznie się kolejna akcja protestacyjna środowisk rolniczych. Tym razem będzie to strajk generalny spowodowany brakiem skutecznych działań mających na celu rozwiązanie problemów, jakie trapią polskie rolnictwo. Jak wskazują rolnicy, o ile poprzednim razem, pod koniec stycznia, starano się nie wywoływać większych utrudnień w ruchu, tak tym razem trasy będą całkowicie blokowane. Mowa zarówno o drogach wojewódzkich, jak też krajowych a nawet ekspresowych.

Jak wskazują przedstawiciele NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”, cierpliwość się wyczerpała. Stanowisko Brukseli z ostatniego dnia stycznia 2024 roku jest dla całej społeczności rolniczej nie do przyjęcia. Dodatkowo, bierność władz Polski i deklaracje współpracy z Komisją Europejską oraz zapowiedzi respektowania wszystkich decyzji Komisji Europejskiej w sprawie importu płodów rolnych i artykułów spożywczych z Ukrainy nie pozostawiają innego wyboru.

– Protest ostrzegawczy nie przyniósł większego skutku. Dlatego też nasza cierpliwość się wyczerpała. O opłacalność produkcji rolnej będziemy walczyć aż do skutku. Gospodarstwa rolne są przecież podstawą bezpieczeństwa żywnościowego kraju, tymczasem wydaje się, że rządzący zaczynają o tym zapominać. Stąd też nie tylko w Polsce, lecz w wielu innych europejskich krajach, rolnicy wychodzą na ulice. U nas i tak działamy spokojnie, w porównaniu do tego, co dzieje się w innych krajach – wyjaśniają nam protestujący.

Po południu otrzymaliśmy pierwsze lokalizacje, gdzie w piątek należy spodziewać się blokad dróg. Przy czym zaznaczono nam, iż nie jest to koniec, gdyż cały czas rejestrowane są kolejne zgromadzenia. To z kolei oznacza, iż protestów będzie znacznie więcej. Wiadomo już, że rolnicy pikietować będą na drodze krajowej nr 19 w Łucce koło Lubartowa oraz w Borkach koło Radzynia Podlaskiego. Na drodze wojewódzkiej nr 812 Biała Podlaska – Parczew akcje zaplanowano w Łomazach i Wisznicach. W tym drugim przypadku mowa jest o skrzyżowaniu z drogą krajową nr 63. Zablokowane mają też zostać mosty na Wiśle w Annopolu w ciągu drogi krajowej nr 74 oraz w Kamieniu na drodze wojewódzkiej nr 747. Ta ostatnia trasa ma też być blokowana w Chodlu i to w kilku miejscach. Do tego dochodzą też przejścia graniczne Dorohusk, Hrubieszów – Zosin i Hrebenne.

– Warto pamiętać, że nasze działania nie są tylko ukierunkowane na same rolnictwo, lecz w dużej mierze dotyczą również całego społeczeństwa. Większość produktów spożywczych w sklepach powstaje bowiem właśnie z tego, co wytworzą rolnicy. A polskie produkty rolne słyną z najwyższej jakości. Tymczasem zalewają nas produkty z Ukrainy, które powstają poza jakąkolwiek kontrolą, gdzie używane są często szkodliwe środki ochrony roślin itp. W innych krajach ludzie już to zrozumieli i stają murem za swoimi rolnikami. Mamy tego obraz właśnie m.in. we Francji – dodają rolnicy.

Protestujący wyjaśniają, iż w większości akcje organizowane są oddolnie i nie mają nic wspólnego z jakimikolwiek związkami czy też partiami.

102 komentarze

  1. Ocena: 0

    I bardzo dobrze w kupie siła.

  2. Protestujący walczą przede wszystkim o to by nabić swoją kieszeń kasą. Wszystko im daj a robić nie chcą!!!!

    • Ocena: 0

      Co im dają a czego nie chcą robić ?
      13 i 14 800+, kapitał opiekuńczy, darmową opieka zdrowotna, prawo do polskiej emerytury i kredyt 2% na mieszkanie – bo to wszystko dostają bracia ze wschodu a Polski rolnik jednak na to wszystko pracuje w sezonie od rana do zmierzchu a jeżeli ma zwierzęta to 7 dni w tygodniu.

  3. Chcą, by ludzie, którym utrudniają życie, stanęli po ich stronie. Podają przykład Francji, gdzie tak jest.
    I za chwilę sami mówią, że protesty to rozdrobnione oddolne inicjatywy – czyli nawet rolnicy z rolnikami nie mogą się w kraju zjednoczyć we własnej sprawie!
    I żadnemu deklowi, z żadnego protestu w ostatnich 30 latach, nie przyjdzie do głowy, by sparaliżować ruch w Warszawie. Dlaczego tak się boicie poustawiać wszędzie w promieniu kilometra od Ministerstwa Rolnictwa? Co ma pomyśleć urzędnik w Warszawie czy Brukseli o waszej zablokowanej drodze pod Lubartowem? Parsknąć śmiechem, czy w ogóle olać?
    Denerwujecie tylko zwykłych ludzi!

  4. Ocena: 0

    Na Warszawę a nie tutaj blokować zrobić tak jak Francuzi gnojowicę na sejm i wtedy ruszą 4litety a gdzie kołodziejczak

  5. Ocena: 0

    Brawo brać rolnicza czas pokazać Tuskowi i jego kompanom że Polak potrafi walczyć o swoje.
    Jestem ciekawy czy blokady będą w pobliżu granicy z Niemcami.

  6. Ludzie powinni ich pogonić żeby czym prędzej spier… do swojego wice ministra Kołodziejczaka. Jak im obiecał gruszki na wierzbie to niech im teraz daje.

    • Rolnicy sa za „glópi” zeby Twoje slowa zrozumiec.

    • kans Kołodziejczak nie jest z rolnikami. On tylko z tymi, którym obiecał poselstwo z Tuskiem udawali obrońców wsi. Pozostała nam „Solidarność”

  7. Cała Europa walczy o normalność dla nas, konsumentów, i możliwość utrzymania się przez producentów. Jesteśmy z wami !

  8. Ocena: 0

    Pod kancelarie premiera protwstować.

  9. Płody rolne i artykuły spożywcze z Ukrainy, ale niemieckiego i holenderskiego producenta. Dlatego jest jak jest

    • Tam hektar ziemi świetnej klasy kosztuje nawet tysiąc euro i można kupować połacie po setki czy tysiące hektarów w jednym kawałku. Dziwne, że tacy Holendrzy, którym brakuje ziemi i kosztuje u nich 40 razy tyle, kupują tam całe wsie?

  10. Ocena: 0

    Precz z Unią europejską i tfuskiem.