07/06/2026
690 680 960

W marketach powstaną półki z ukraińskimi produktami. Znajdą się na nich głównie artykuły spożywcze

Powstał projekt, w ramach którego w sieciach handlowych mają powstać półki z produktami z Ukrainy. Jak wskazują pomysłodawcy, tego typu współpraca przyniesie korzyści obu stronom.

Trwająca już ponad 9 miesięcy wojna na Ukrainie sprawiła, że wiele firm z tego kraju ma problemy z normalnym funkcjonowaniem. Dotyczy to również branży spożywczej. Na skutek działań rosyjskiego agresora niektóre zakłady produkcyjne zostały znacznie uszkodzone, a niektóre nawet fizycznie zniszczone. Produkcja znacznie spadła i pojawiły się kłopoty z dystrybucją. Zakłócone zostały też łańcuchy dostaw produktów, a siła nabywcza mieszkańców kraju spadła.

W związku z tym liderzy rynku spożywczego Ukrainy postanowili zjednoczyć się w inicjatywie Ucare by FoodTech Shelf. Logistykę, magazynowanie towarów, marketing, prace operacyjne, negocjacje w sprawie dostaw prowadzi Ucare. Zespół przeznacza część zysku na cele charytatywne, a także na wsparcie ukraińskich projektów technologicznych. Inicjatywa jest realizowana we współpracy z przedsiębiorstwem państwowym „Dyrekcja Generalna ds. Obsługi Przedstawicielstw Zagranicznych” przy wsparciu największej firmy rolno-przemysłowej Ukrainy.

Najnowszym projektem jest stworzenie w polskich marketach półek, na których znajdą się produkty ukraińskie. Jak wskazują pomysłodawcy, tego typu współpraca przyniesie korzyści obu stronom. Sieci handlowe będą bowiem mogły poszerzyć asortyment, zwiększyć obroty i zdobyć lojalnych klientów w postaci przebywających w Polsce Ukraińców. Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt. Ukraińscy uchodźcy będą mogli kupować swoje ulubione produkty, a polscy klienci poznać smaki goszczące na stołach naszych sąsiadów zza wschodniej granicy.

– Dziś Polska jest niewątpliwie największym przyjacielem Ukrainy i krajem, który ze wszystkich naszych partnerów robi niemal najwięcej dla wspierania armii ukraińskiej i narodu ukraińskiego. Takie wsparcie jest inspirujące, a my poprzez naszą inicjatywę Ucare chcemy również podziękować Polakom za szczerą pomoc i udostępnić im pyszne produkty made in Ukraine – mówi Halina Melnyk, kierownik Ucare ds. komunikacji na Ukrainie.

Projekt w założeniu ma stać się „pomostem” między europejskimi detalistami a ukraińskimi producentami. Wszystko dlatego, że Ucare tworzy stronę do przyjmowania ofert zgodnie z wymaganiami sprzedawcy i zapewnia platformę transakcyjną. W uproszczeniu wygląda to tak, że sieć składa zamówienie, a usługodawca zapewnia dostawę. Dzięki temu detalista otrzymuje szereg korzyści na płaszczyźnie handlowej i marketingowej.

Jednocześnie w ten sposób postanowiono zareagować na zapotrzebowania sieci handlowych. Wiele z nich, obserwując zwiększającą się liczbę uchodźców z Ukrainy, już wcześniej próbowało tworzyć w swoich obiektach oferty produktowe przeznaczone specjalnie do Ukraińców. Jednak inicjatywa ta miała charakter punktowy i nie była łatwa do zrealizowania.

– Liczymy na szeroką współpracę z sieciami handlowymi, gdyż wraz ze zniesieniem ceł na towary ukraińskie ceny stały się jeszcze bardziej atrakcyjne, a nasze kompleksowe rozwiązania uprościły proces organizacji dostaw i pozwalają zwrócić uwagę na towar w ramach specjalnej ekspozycji i unikalnej komunikacji z konsumentem. Dzięki temu zapoznanie się mieszkańców Polski z ukraińskimi produktami będzie przyjemnym przeżyciem, do którego będą chcieli wracać – dodaje Halina Melnyk.

Wśród produktów, które mają się znaleźć na „ukraińskich półkach” są w szczególności długoterminowe produkty mięsne, słone przekąski, orzechy, miód, wyroby cukiernicze, produkty rybne, konserwy, artykuły spożywcze oraz napoje bezalkoholowe. Pochodzą one od ponad stu producentów.

(fot. pixabay.com\zdjęcie ilustracyjne\nadesłane)

98 komentarzy

  1. Ciekawe czy polskie produkty znajdą się w sklepach na Ukrainie? Tzn. tych co ocalały.

  2. Czy techniczne i prosto z Czernobyla ?

  3. Tu nie Ukraina! Czy ktoś w końcu to zatrzyma?? Ludzie obudźcie się!!!!!

  4. To już przesada…

    • Czemu? A niemieckie to ok? Wolny rynek jest to nie rosja przypominam, nie chcesz nie kupujesz.

  5. Ocena: 0

    Platforma Was tak nie wyj*** jak PiS Was wyj***,

  6. Słodycze maja bardo dobre,o czym chyba nie wiedzą kacapskie komentujące trole.

  7. Świetny pomysł. Wszyscy będą wiedzieć czego nie kupować.

  8. Oj ukraińskiej chałwy czy kwasu to bym z chęcią spróbował jeszcze raz. Słodycze z Roshena też są spoko, jak się je znajdzie. Lepsze to niż niemiecka chemia!

  9. Ocena: 0

    Będę omijał szerokim łukiem tak jak i ruskie.

    • Ocena: 0

      A dlaczego niby miałbym nie kupować ruskich wyrobów, jakby były tańsze niż polskie ?

      • Wierna słuchaczka Radia Ma... wieprzową twarz
        Ocena: 0

        Jak miałabym do wyboru np. polskie jabłka po np. 5 PLN/kg, i te przywleczone z Rosji, po np. 3 PLN, to nie kupiłbym polskich, tylko dlatego, że wypadałoby popierać to co jedynie słuszne, bo polskie.

  10. Duduś (nie mylić z panem prezydentem)
    Ocena: 0

    Jeśli oferowane artykuły ukraińskie będą konkurencyjne cenowo to i ja chętnie kupię, ale jak będą droższe, to nie dlatego, że mnie nie stać, a dla zasady, nie kupię.

    • Będą tańsze zapewne te produkty bo polski rząd dopłaci do nich z twoich podatków ha ha