05/06/2026
690 680 960

W Lublinie stanie drugi Ghost Bike. Duch roweru ma upamiętnić śmierć potrąconego w połowie marca cyklisty

Lubelskie środowiska rowerowe upamiętnią 71-latka, który zginął po potrąceniu przez samochód osobowy. W miejscu wypadku ustawiony zostanie Ghost Bike.

W najbliższy piątek odbędzie się kolejna Masa Krytyczna, czyli wspólny przejazd rowerzystów przez Lublin. Organizowane co miesiąc wydarzenie ma na celu zamanifestowanie obecności cyklistów w codziennym życiu miasta. Do tego dochodzi zachęcenie mieszkańców do poruszania się rowerem jak też przekonanie władz do powiększania infrastruktury dla jednośladów. Uczestnicy wyjeżdżają z placu Litewskiego i pokonują kilkanaście kilometrów ulicami miasta.

Tym razem wydarzenie będzie miało wyjątkowy charakter. Cykliści udadzą się na ul. Dworcową, pod wiadukt w ciągu ul. Lubelskiego Lipca, aby upamiętnić ofiarę wypadku drogowego. W środę 12 marca potrącony został tam 71-letni rowerzysta. Mężczyzny nie udało się uratować i zmarł w szpitalu. Uczestnicy chcą też zwrócić uwagę na konieczność poprawy bezpieczeństwa rowerzystów.

W miejscu wypadku ustawiony zostanie Ghost Bike. Będzie to już druga taka instalacja w Lublinie. Duch roweru jest symbolem upamiętniającym tych, którzy tragicznie zginęli w wypadkach podczas jazdy na dwóch kółkach.

Pierwszy biały rower zamontowano w kwietniu 2013 roku na al. Unii Lubelskiej. Pod kołami ciężarówki wjeżdżającej na plac budowy galerii handlowej zginęła starsza kobieta. Ofiara w dniu śmierci miała być na ślubie swojej wnuczki, a rowerem wyjechała po ostatnie zakupy.

26 komentarzy

  1. Lekarz ostatniego kontaktu
    Ocena: 20

    Ja rozumiem wypadek, tragedia, pamięć.
    Ale czy każdemu rowerzyście, który zginął potrzebny jest „ghost bike”? To każdemu pieszemu, który zginął będziemy stawiać ” Ghost trampki „? A każdemu kierowcy ” Ghost poloneza „? Jest miejsce dla życia i jest miejsce dla śmierci oraz pamięci danej osoby.

  2. Ocena: 20

    Od wielu lat, przez cały rok poruszam się po mieście rowerem. Trzymam się z dala od wszelkich fanatyko-aktywistów rowerowych z tzw. „środowisk rowerowych”. Takie akcje jak ta przekonują mnie aby trzymać się z dala od nich w dalszym ciągu.

  3. Miejsce na upamiętnienie to jest na grobie, na cmentarzu. Kolejni co wykorzystują śmierć do własnych celów politycznych.

  4. Ocena: 15

    Zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
    I dlaczego tylko rowerzyści mogą stawiać takie instalacje anonimowym ofiarom wypadków? Poza tym w jaki sposób ma się to przyczynić do poprawy bezpieczeństwa na drogach?
    Rozumiem zapalić znicze, złożyć wiązankę, albo zrobić w pobliżu jakiś kwietnik.
    W ciągu roku w Lublinie ginie w różnego rodzaju wypadkach pewnie kilkadziesiąt osób i nikt nie buduje z tej okazji ” pomników”.

    • Ocena: 8

      Dokładnie. Gdyby w ten sam sposób oznaczać każdego trupa samochodzistę, to przy drogach nie było by nic poza białymi wrakami aut.

    • Ocena: -10

      nie buduje, ale może. więc o ch*j ci chodzi? ci chcą, mogą i stawiają rower.
      znam przypadek, że był lotniczy wypadek i pomniki w wielu miejscach stanęły …

  5. Nonsens

  6. poprawic bezpieczenstwo rowerzystow? proste. stop przed kazdym przejazdem.

    • Ocena: 12

      Chyba stop dla rowerzystów.

    • Ocena: 0

      no i oczywiście przed każdym rondem – a przed rondem mohyły i tym z pniakiem dodatkowo nakaz wyjścia z auta i przepchania go przez skrzyżowanie!!!

    • Kierowcy i tak by się nie zatrzymywali przed przejazdem dla rowerów, nawet jakby dwa znaki stop stały.

  7. Adrian_Dlugopis
    Ocena: 5

    Wyśmienity pomysł. Teraz trzeba tak robić w przypadku smiertelnych wypadków samochodowych. Ghost auta przy drodze napewno poprawia bezpieczeństwo.

  8. Oba przypadki na pierwszeństwie dla pedolino.
    Lepiej się rozglądać i odpowiednio ocenić sytuację czy dostać w łeb? Dla pedolino to ujma na „honorze” zwolnić na pierwszeństwie

  9. Ocena: 4

    Chyba stop dla rowerzystów i pieszych.

  10. Indagowany nawoływacz
    Ocena: 3

    Pedalarze mają święto, masa kretyniczna stanowi realne zagrożenie na drodze.