W Lublinie stanie drugi Ghost Bike. Duch roweru ma upamiętnić śmierć potrąconego w połowie marca cyklisty
22:11 25-03-2025 | Autor: redakcja
W najbliższy piątek odbędzie się kolejna Masa Krytyczna, czyli wspólny przejazd rowerzystów przez Lublin. Organizowane co miesiąc wydarzenie ma na celu zamanifestowanie obecności cyklistów w codziennym życiu miasta. Do tego dochodzi zachęcenie mieszkańców do poruszania się rowerem jak też przekonanie władz do powiększania infrastruktury dla jednośladów. Uczestnicy wyjeżdżają z placu Litewskiego i pokonują kilkanaście kilometrów ulicami miasta.
Tym razem wydarzenie będzie miało wyjątkowy charakter. Cykliści udadzą się na ul. Dworcową, pod wiadukt w ciągu ul. Lubelskiego Lipca, aby upamiętnić ofiarę wypadku drogowego. W środę 12 marca potrącony został tam 71-letni rowerzysta. Mężczyzny nie udało się uratować i zmarł w szpitalu. Uczestnicy chcą też zwrócić uwagę na konieczność poprawy bezpieczeństwa rowerzystów.
W miejscu wypadku ustawiony zostanie Ghost Bike. Będzie to już druga taka instalacja w Lublinie. Duch roweru jest symbolem upamiętniającym tych, którzy tragicznie zginęli w wypadkach podczas jazdy na dwóch kółkach.
Pierwszy biały rower zamontowano w kwietniu 2013 roku na al. Unii Lubelskiej. Pod kołami ciężarówki wjeżdżającej na plac budowy galerii handlowej zginęła starsza kobieta. Ofiara w dniu śmierci miała być na ślubie swojej wnuczki, a rowerem wyjechała po ostatnie zakupy.
Ja rozumiem wypadek, tragedia, pamięć.
Ale czy każdemu rowerzyście, który zginął potrzebny jest „ghost bike”? To każdemu pieszemu, który zginął będziemy stawiać ” Ghost trampki „? A każdemu kierowcy ” Ghost poloneza „? Jest miejsce dla życia i jest miejsce dla śmierci oraz pamięci danej osoby.
Od wielu lat, przez cały rok poruszam się po mieście rowerem. Trzymam się z dala od wszelkich fanatyko-aktywistów rowerowych z tzw. „środowisk rowerowych”. Takie akcje jak ta przekonują mnie aby trzymać się z dala od nich w dalszym ciągu.
Miejsce na upamiętnienie to jest na grobie, na cmentarzu. Kolejni co wykorzystują śmierć do własnych celów politycznych.
Zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
I dlaczego tylko rowerzyści mogą stawiać takie instalacje anonimowym ofiarom wypadków? Poza tym w jaki sposób ma się to przyczynić do poprawy bezpieczeństwa na drogach?
Rozumiem zapalić znicze, złożyć wiązankę, albo zrobić w pobliżu jakiś kwietnik.
W ciągu roku w Lublinie ginie w różnego rodzaju wypadkach pewnie kilkadziesiąt osób i nikt nie buduje z tej okazji ” pomników”.
Dokładnie. Gdyby w ten sam sposób oznaczać każdego trupa samochodzistę, to przy drogach nie było by nic poza białymi wrakami aut.
nie buduje, ale może. więc o ch*j ci chodzi? ci chcą, mogą i stawiają rower.
znam przypadek, że był lotniczy wypadek i pomniki w wielu miejscach stanęły …
Nonsens
poprawic bezpieczenstwo rowerzystow? proste. stop przed kazdym przejazdem.
Chyba stop dla rowerzystów.
no i oczywiście przed każdym rondem – a przed rondem mohyły i tym z pniakiem dodatkowo nakaz wyjścia z auta i przepchania go przez skrzyżowanie!!!
Kierowcy i tak by się nie zatrzymywali przed przejazdem dla rowerów, nawet jakby dwa znaki stop stały.
Wyśmienity pomysł. Teraz trzeba tak robić w przypadku smiertelnych wypadków samochodowych. Ghost auta przy drodze napewno poprawia bezpieczeństwo.
Oba przypadki na pierwszeństwie dla pedolino.
Lepiej się rozglądać i odpowiednio ocenić sytuację czy dostać w łeb? Dla pedolino to ujma na „honorze” zwolnić na pierwszeństwie
Chyba stop dla rowerzystów i pieszych.
Pedalarze mają święto, masa kretyniczna stanowi realne zagrożenie na drodze.