06/06/2026
690 680 960

W Lublinie ruszyła budowa nowej gorzelni. Będą produkować 100 tysięcy litrów spirytusu na dobę (zdjęcia)

Jako jedną z największych w ostatnich latach inwestycji przemysłowych na Lubelszczyźnie określono nową gorzelnię firmy Stock, której budowa właśnie została oficjalnie rozpoczęta. W zakładzie ma być wykorzystywane w dużej mierze zboże pochodzących od rolników z Lubelszczyzny.

We wtorek, na terenie lubelskiego zakładu Stock Polska przy ul. Krochmalnej odbyło się symboliczne wmurowanie kamienia węgielnego pod nową gorzelnię. Tym samym planowana od kilku lat inwestycja została oficjalnie rozpoczęta. Pierwsze prace już trwają, zaczęły się od wyburzenia nieużywanych budynków, a następnie ok. 10 proc. powierzchni należącej do firmy działki, zaadaptowano pod budowę. Obecnie prowadzone są prace fundamentowe, natomiast pierwsze realizacja konstrukcji ma ruszyć na początku 2022 roku. Całkowita powierzchnia nowej gorzelni wraz z infrastrukturą towarzyszącą obejmie obszar około 5,8 tys. m2,

Spółka otrzymała już wszystkie wymagane prawem zgody, tj. decyzję środowiskową oraz pozwolenie na budowę z Urzędu Miasta Lublin, które uprawomocniło się w połowie września. Koszt budowy oszacowano na około 120 milionów złotych, jednak jak wyjaśniali przedstawiciele firmy, z uwagi na szalejące ceny materiałów budowlanych, może być problem z wyrobieniem się w tej kwocie. Nowoczesny obiekt został określony jako jedna z największych w ostatnich latach inwestycji przemysłowych na Lubelszczyźnie. Co ważne, z uwagi na lokalizację w środku miasta, inwestycja wyróżniać się będzie szeregiem pro-ekologicznych rozwiązań oraz wieloma innowacjami technologicznymi.

– Nowa gorzelnia Stocka to wzorcowy przykład połączenia zaawansowanej technologii XXI wieku z dbałością o przyrodę, otoczenie oraz dobro społeczności lokalnej. Nie ukrywam, że podczas tej inwestycji bardzo wysoko postawiliśmy sobie poprzeczkę. Zastosowane systemy odzyskiwania energii oraz wody będą wręcz unikalne w skali kraju. Instalacja zostanie doskonale wyciszona, a nowoczesny projekt architektoniczny budynku z zieloną elewacją i dachem, pięknie wpisze się w rewitalizację dzielnicy „Za Cukrownią”, gdzie już mamy nowoczesną Arenę Lublin, a w budowie nowy, zielony dworzec metropolitalny – mówił Marek Sypek, dyrektor generalny Stock Polska.

Z proekologicznych rozwiązań warto wspomnieć, że w trakcie przygotowywania placu pod budowę, nie wycięto ani jednego drzewa. Gorzelnia zostanie wyposażona w nowoczesną instalację fotowoltaiczną oraz oświetlenie oparte w całości o technologię LED. To zmniejszy zapotrzebowanie na energię o 80% w obszarze oświetlenia pomieszczeń technologicznych, biurowych oraz terenu zewnętrznego. Również sam proces produkcyjny zostanie zoptymalizowany tak, aby do minimum zmniejszyć zapotrzebowanie na energię cieplną. Dzięki zastosowaniu unikalnego powiązania technologicznego poszczególnych węzłów produkcyjnych, zakład może zaoszczędzić nawet 3 mln metrów sześciennych gazu ziemnego rocznie.

Aby inwestycja była przyjazna dla okolicznych mieszkańców, budynek usytuowano tak, by instalacje produkcyjne znalazły się wzdłuż torów kolejowych. Dodatkowo instalacja fermentacyjna zostanie wybudowana w technologii zamkniętej, co sprawi, że żaden zapach nie będzie uwalniany na zewnątrz. Zastosowanie ekranowania budynków oraz odpowiednia konstrukcja pomieszczeń spowodują, że gorzelnia będzie cicha dla otoczenia. Zaplanowano też szereg zieleni, w tym również na dachu. Wszystko to będzie podlewane magazynowaną wodą deszczową.

Podczas dzisiejszej uroczystości, w betonowych elementach powstającego budynku umieszczona została tuba, tzw. kapsuła czasu, w której umieszczono m.in. akt erekcyjny, aktualne wydania lubelskiej prasy, monetę czy też informacje z obecnych czasów. W jej wmurowaniu wzięli udział: dyrektor lubelskiego zakładu Stock Polska Agnieszka Kielech, członek zarządu województwa lubelskiego Sebastian Trojak oraz Zastępca Prezydenta Miasta Lublin ds. Inwestycji i Rozwoju Artur Szymczyk.

Nowa gorzelnia ma mieć wydajność 100 tysięcy litrów spirytusu na dobę. Produkowany w niej będzie surowy alkohol, z którego powstawać mają m.in. wódki czyste i smakowe oraz likiery, jednak znaczna jego część trafi na potrzeby medyczne i farmaceutyczne, a także rolnicze. Władze firmy Stock zapowiedziały, że alkohol w lubelskiej gorzelni powstawać będzie w dużej mierze z kukurydzy, żyta, pszenżyta, jęczmienia, a także pszenicy pochodzących od rolników z Lubelszczyzny. W nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie ok. 30 osób. Planowana data oddania inwestycji to początek 2023 roku.

(fot. lublin112)

37 komentarzy

  1. Ocena: 0

    już to widzę jak od rolników kupią plony..z USA kukurydzy naciągną;)

    • Pewnie tak, na wschodzie już kiedyś zboże wykupywali na wódkę i powodowali tym problemy, tyle że nie ma teraz władzy która by ich powstrzymała.

    • Ocena: 0

      Skup zboża od rolników. ? Czy nie lepiej od razu zapłacić w ekwiwalencie płynnym o mocy co najmniej 40% . Po co rolnik ma tułać się po zaspach nocami i szukać mety , potem czytamy art. że znaleziono zwłoki w polach na których uprawiał ów zboża dla gorzelni .

  2. Podpis elektroniczny
    Ocena: 0

    „Zbudowali fabryki
    Opracowali maszyny
    Produkują wódkę
    Tak, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo wódki”

  3. nie wycięto ani jednego drzewa? a wcześniej też nie wycięli? przecież Stock już parę ładnych lat w Lublinie a jeżeli zieleń na dachu to dostali kasę z Unii czyli z tego nieładu polskiego ,,inwestycja powstała wzdłuż torów kolejowych – dlaczego? bo to nie będzie od lubelskich rolników!!! ani nawet od polskich!!! AMEN . nie będę już pił Stocka

  4. ,,W nowym zakładzie zatrudnienie znajdzie ok. 30 osób.” To się szarpną na pięć kilometrów kwadratowych. Pełna automatyka…

  5. Ukraina zapewni surowiec

  6. … dużo wódki , morze wódy ! … ten naród chce PIĆ !

  7. Za darmo bym tego syfu nie chciał.

  8. A jeszcze kilka dni temu prezesik lamentował, że musi rozważyć sens tej inwestycji biorąc pod uwagę wzrost akcyzy na alkohol. Jak to błyskawicznie można zmieniać zdanie.

  9. ja piję tylko bimber własnej produkcji,a nie jakieś sklepowe goowno

  10. mogli wziąć do fotki ładniejszą babeczkę;-)