W Lublinie powstaje kolejny market tej sieci. W planach jest także galeria handlowa (zdjęcia)
15:12 11-11-2019 | Autor: redakcja
Na terenie byłego składu opału przy skrzyżowaniu ul. Diamentowej i Wrotkowskiej w Lublinie trwa budowa drugiego w mieście marketu sieci Kaufland. Prace rozpoczęły się pod koniec wakacji i obecnie widać już kształt budynku. Umocnione zostały także skarpy, trwa jednocześnie układanie niezbędnych instalacji. Na tym etapie sieć jeszcze nie podaje nawet przybliżonego planowanego terminu otwarcia sklepu. Wiadomo jednak, że nastąpi to w 2020 roku.
To nie jedyny obiekt handlowy, jaki zaplanowano w tym miejscu. Tuż obok powstanie mała galeria handlowa, tzw. retail park. W projekcie znajdują się trzy budynki: dwa parterowe i jeden jednopiętrowy. Łącznie ich powierzchnia ma wynieść ok. 5 tys. mkw. Za inwestycję odpowiada jeden z lubelskich developerów.
Pierwsze informacje o powstaniu marketu Kaufland w tej lokalizacji pojawiły się blisko dwa lata temu, kiedy to sieć ogłosiła plany budowy sklepu przy Drodze Męczenników Majdanka. Z kolei we wrześniu ub. roku na Shopping Center Forum w Warszawie zaprezentowano wizualizację parku handlowego. W najbliższym czasie w Lublinie powstanie też trzeci Kaufland. Będzie się on znajdował przy ul. Orkana, gdzie obecnie funkcjonuje jeszcze hipermarket Tesco.






(fot. lublin112)
Potrzebny jak pryszcz na d……..je.
albo jak słownik, d….je ? J ?
nigdy nierobie zakupow u nazi
Ale passat pod blokiem stoi? 🙂
i dresik z trzema paskami w palce bosha i persilem się pierze.
Ah ta chemia z Niemiec !
powiedział Żyd.
… super . … konkurencja wskazana w tej okolicy
Już najwyższy czas zmienić zawołanie z „Lublin – miasto inspiracji” na „Lublin – miasto marketów”.
Wjazd od Diamentowej. Wspaniale. Jak wybudują ten sklep, to paraliż komunikacyjny będzie już kompletny.
Wjazd bedzie od Wrotkowsiej akurat ?
I po co?
Co to jest Kaufland ? Czy to Polska sieć marketów? **** **** !!.
Wybuduj sklep to będzie Polski , jak jesteś polakiem, a nie zazdrość że inni to robią.
Już niejeden byznesmen wybudował sklep, a nawet całą sieć. I sprzedał z zyskiem podmiotowi zagranicznemu, bo jak ma wygrać z konkurencją, która nie płaci podatków?
niemiecka sieć
W miarę tania jak na standard, jakość i różnorodność produktów. Niebo a ziemia w stosunku do Tesco.
kolejna galeria handlowa. tego brakowało! zakupów też nie ma gdzie zrobić, bo w okolicy os. Nałkowskich tylko 2 biedronki, lidl, 3 stokrotki, 3 żabki i kilkanaście sklepów osiedlowych…
Linie automatyczne produkujące jedzenie nie idą na urlopy, najwyżej mają krótkie przerwy remontowe. Za PRL łatwiej było przewidziec ile trzeba wyprodukować zeby sie jak najmniej zmarnowało no i zeby wystarczyło na rynek wschodni -:) . A teraz ludzie jak strusie powinni mieć 3 żoładki zeby pochłonąc produkcję. Tylko ze ludzie ich nie mają tylko potrafią jak one schować głowę w piasek i nie brać za nic odpowiedzialności. Ale tak się dzieje jak zatrudnienie w sferze pozaprodukcyjnej osiągnęło poziom ponad 50 % ( finanse). Informatyzacja spowodowała tylko większą biurokrację sztucznie napedzaną.
jakby tak jeszcze przywozili zakupy…