W Lublinie ma powstać kolejnych 11 odcinków dróg dla jednośladów. Ruszają prace przygotowawcze
15:22 14-05-2024 | Autor: redakcja
Środowiska rowerowe od wielu lat zwracają uwagę na liczne problemy z infrastrukturą przeznaczoną dla użytkowników jednośladów. Na terenie Lublina nie brakuje tras rowerowych, które prowadzą donikąd, czy też nie łączą się z innymi drogami. Nie tak dawno Porozumienie Rowerowe wskazywało, że przez ostatnie lata niewiele z obietnic, jakie władze miasta złożyły rowerzystom, udało się spełnić.
Jest jednak szansa, że niebawem znów przybędzie ścieżek rowerowych. Zarząd Dróg i Mostów rozpoczął bowiem postępowanie przetargowe, mające na celu wyłonienie firmy, która zaprojektuje 11 odcinków dróg dla jednośladów.
Jak wynika z dokumentacji, przedłużona ma zostać trasa biegnąca wzdłuż al. Kraśnickiej. Obecnie ciągnie się ona od nowej pętli autobusowej w rejonie ul. Wróbla do skrzyżowania z ul. Roztocze. Ratusz planuje, aby cykliści mogli nią dojechać do ul. Zana. Jednocześnie ma też powstać droga wzdłuż ul. Orkana. Mowa tu o odcinku od ul. Roztocze do ul. Rycerskiej, gdzie kończy się ścieżka prowadząca wzdłuż ul. Armii Krajowej. Obie te ścieżki mają uzyskać też połączenie w ciągu ul. Zwycięskiej.
Droga dla rowerów wraz z przebudową chodnika oraz infrastrukturą przystankową ma też być zrealizowana w ul. Smoluchowskiego na odcinku od
wysokości posesji Smoluchowskiego 1 do ul. Budowlanej i dalej w ciągu ul. Herberta do ul. Dunikowskiego. W tym przypadku cykliści otrzymają połączenie od drogi dla jednośladów biegnącej wzdłuż ul. Wyścigowej i Wrotkowskiej do ul. Zemborzyckiej.
Niewielki, gdyż ok. 200 metrowy odcinek zaplanowano też między al. Tysiąclecia a ul. Podzamcze. Będzie też można przejechać na dwóch kółkach wzdłuż ul. Walecznych, a dokładnie od ul. Podzamcze do al. Andersa. O ponad 3 km rozwinięta ma zostać też sieć dróg dla jednośladów na terenie strefy ekonomicznej na Felinie. Powstaną one wzdłuż ul. Plewińskiego od ul. Grygowej do ul. Spiessa, dalej w ciągu ul. Spiessa do granicy miasta i przy ul. Braci Krausse do ul. Vetterów. Ostatnim odcinkiem ma być ten, przy ul. Sławinkowskiej prowadzący do istniejącej ścieżki przy al. Solidarności.
można wiedzieć ile ta inwestycja 11 odcinków dróg dla jednośladów będzie kosztowała??? Bo ulice są w fatalnym stanie, w niektórych miejscach ograniczenie do 30km/h
No to skoro nie da się jeździć ulicami (jak twierdzisz) – to dobrze, że będą nowe odcinki DdR. Jeżeli nie da się jezdniami – to będzie można pojechać (rowerem, e-hulajnogą) nowymi DdR.
Skoro rowerzyści mogą bezkarnie jeździć po chodnikach, kierowcy powinni jeździć tak samo po ścieżkach dla rowerów.
Nie.
Jazda po chodniku nie powinna być bezkarna. I to nie tylko rowerem. Za jazdę samochodem po chodniku też powinien być mandat. Nawet większy niż za jazdę rowerem.
To, że kierowcy nie zatrzymują się na zielonej strzałce nie oznacza, że można motocyklem jechać autostradą pod prąd.
Po co Ci samochód skoro będziesz mógł dbać o środowisko i jeździć ekologicznym rowerem 😀
Komu to potrzebne? Są chodniki od tego.
Chodniki są do parkowania.
Przecież jazda po chodniku jest nielegalną? Namawiasz do przestępstwa, zaraz zgłaszam do Prokuratury
„Przestępstwa”?!
Zgłasza, zgłaszaj… koniowi.
Zapoznaj się z kodeksem drogowym bo bzdury pleciesz.
Masz rację.
Dzieci (do lat 10.) mogą jechać rowerkiem po chodniku. I jeszcze podczas gołoledzi można. I koniec wyjątków.
Ale tu o ruchu osób starszych mówimy. Po drogach dla rowerów dzieci (do 10. roku życia) też nie mogą się poruszać.
Jazda po chodniku jest legalna wówczas, gdy ruch po drodze jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h i jednocześnie szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 m, przy czym przy drodze tej brakuje drogi lub pasa ruchu dla rowerów. Kolejną taką sytuacją są warunki pogodowe. Dzieci do lat 10 i chyba jest jeszcze kilka możliwości ale…
W Lublinie nie znam ani jednego przypadku, by móc zastosować wyjątek o którym piszesz. I to co piszesz, to jest zezwolenie – a nie nakaz.
Korzystanie przez rowerzystę z chodnika jest dozwolone gdy szerokość chodnika znajdującego się wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością powyżej 50 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i jednocześnie brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów. Rowerem można jechać po chodniku jeżeli warunki atmosferyczne są złe. Dzieci do dziesiątego roku życia itd.
To jest wykroczenie. Wiec zgłaszaj od razu do Strasburgera.
Po co budować autostrady? Masz drogi gminne, powiatowe, nawet wojewódzkie czy krajowe.
I takimi jeżdżę bo nie mam czasu stać w korkach, które są powodowane przez wypadki. Trzeba mieć dużo czasu, żeby jechać eską lub autostradą. Włącz sobie radiową jedynkę 3 min przed pełną godziną. Dowiesz się o czym piszę.
Ta, chodniki. Spróbuj przyznać się że jechałeś pustym chodnikiem wzdłuż takiej np. kraśnickiej, to cię zjedzą, bo wg prawa masz tam obowiązek jechać jezdnią, jako że ograniczenie jest do 50 km/h. A to, że realnie na takich drogach samochody prują 70+ i trzeba być samobójcą, żeby się tam pchać z rowerem, nikogo nie obchodzi. Jak się napatoczy policja to jeszcze mandat dostaniesz.
Jak zwykle. Od skrajności do skrajności. Nie jest problemem, że po kilku ulicach w mieście ktoś jedzie rowerem. Problemem jest to, że po 90% dróg w mieście rowerzyści jadą chodnikami. Nawet po osiedlach pararowerzyści jadą chodnikami.
Ty piszesz o Kraśnickiej, a zwykłym chodnikiem przejść się nie da, bo latem zamienia się on w drogę rowerową.
Kraśnicką (jeżeli ktoś się boi) można objechać. Romanowskiego, czy Ułanów.
Trzeba sobie drogę zaplanować. Czasami nadrobić drogi. Jazda chodnikiem to jest złe rozwiązanie. I powinny być za to mandaty.
Za jazdę rowerem po chodniku jest mandat.
Nie gadaj! Serio?
Tak. Ale tylko za jazdę rowerem. Samochodem po chodniku przejedziesz, a Strażnik/Policjant nawet zepchnie Ci pieszych z chodnika, żebyś mógł przejechać.
Art. 26. 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
3) jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
„Jocker” – nie zawsze to raz i nie po każdym chodniku to dwa.
Znajdziesz to w Ustawie „Prawo o Ruchu Drogowym”.
Nie ma DDR to rowerzysta ma obowiązek jechać jezdnią, jak tak robię i zachęcam prawdziwych rowerzystów do tego samego. Smiać mi się chce jak widzę facetów szalejących slalomem na chodnikach. Tacyście szybcy i wściekli to pokażcie to na jezdni bo na chodniku stanowicie zagrozenie, nie bądźcie tchórzami panowie młodsi i starsi zwłaszcza wy którzy szarżujecie po chodnikach, bo spokojną jazdę starszej pani chodnikiem rozumiem. Odwagi panowie jezdnią można szybko, ale chodnikiem nie mozna wogóle, a jeśli już ktoś się boi to niech jedzie spokojnie i nie przeszkadza pieszym.
Wreszcie DdR planuje się robić tam, gdzie one są potrzebne, a nie tam, gdzie było na nie miejsce. Kilka z tych odcinków uzupełnia dziury w sieci DdR.
Przydałoby się przedłużenie DdR wzdłuż BMC do Kraśnickiej. Tam się robi hub rowerowy.
Na LSMie najbardziej potrzebna jest DdR wzdłuż ul. Zana. A w Śródmieściu wzdłuż Sowińskiego. Obie inwestycje już z kilkuletnim opóźnieniem, które ciągle się wydłuża.
Ulice dziurawe jak po bombardowaniu trasy rowerowe będą robić dla kilkunastu osób na cztery miesiące w roku co za głąby rządzą tym miastem
Wsadźcie sobie w d…e, te ścieżki rowerowe!
WOZAKU wsadzimy w twoją bo jest duża. Nie wsiadaj na rower to będzie jeszcze większa.
Może to uzasadnić?
Zebyś nie załował jak wszyscy ale to wszyscy rowerzyści zjadą z chodników na jezdnię, w sytuacji braku DDR mają obowiązek jeździć jezdnią. Nie będziesz się cieszył jeżdząc po Lublinie zwłaszcza w centrum i śródmieściu. Teraz jakieś 20 % jeździ jezdnią pozostałe 80%
nieprawidłowo bo chodnikiem .
Zebyś nie załował jak wszyscy ale to wszyscy rowerzyści zjadą z chodników na jezdnię, w sytuacji braku DDR mają obowiązek jeździć jezdnią. Nie będziesz się cieszył jeżdząc po Lublinie zwłaszcza w centrum i śródmieściu. Teraz jakieś 20 % jeździ jezdnią pozostałe 80%
nieprawidłowo bo chodnikiem .
W odróżnieniu od innych tu piszących, ja korzystam zarówno z jezdni, jak i DDR. Doceniam chęć rozwinięcia istniejących połączeń DDR, ale miałbym wielką prośbę, by przyjrzeć się także już istniejącym i wyremontować je, bo powoli odchodzą w niebyt. Za przykład niech posłuży odcinek DDR wzdłuż Smorawińskiego na odcinku od Chodźki do Spółdzielczości Pracy. Spękania poprzeczne są już spore i może warto by się nimi zająć, zanim ten odcinek całkowicie przestanie spełniać swoją funkcję?
Ja nie wierzę w obiecanki Krzysztofa
Szkoda że mówi się o łączeniu DDR do nikąd, a buduje się przedłużenie DDR przy Kraśnickiej tylko do Zana, do Al Racławickich jest konieczne połączenie.