W lasach pojawiły się pierwsze borowiki i kurki. A w sklepach sprzedają grzyby z… Serbii
21:28 05-06-2024 | Autor: redakcja
Susza, jaka panowała w lasach w ostatnim czasie sprawiła, że do tej pory miłośnicy grzybobrania nie mieli okazji pochwalenia się żadnymi zbiorami. Jednak jak wskazują, warto było czekać, gdyż po ostatnich opadach deszczu w wielu lasach grzyby zaczęły rosnąć jak szalone. Wiele osób wraca z pełnymi koszykami borowików, są też pierwsze kurki a także koźlarze.
Grzybiarze zaznaczają, iż na razie nie można mówić jeszcze o wysypie, jednak są powody do radości. Każdy kto zna lasy i ma swoje ulubione miejsca, nie powinien wrócić z pustym koszem. Co więcej, prognozy pogody również są optymistyczne, dzięki temu z dnia na dzień grzybów powinno pojawiać się coraz więcej.
Z kolei o tych, którzy lubią grzyby, jednak nie mają kiedy wybrać się do lasu, postanowiły zadbać sieci handlowe. W marketach można kupić kurki. Pochodzą one z Serbii. Za opakowanie 200 g trzeba zapłacić niemal 25 złotych. To oznacza, że kilogram tych smacznych grzybów kosztuje 125 złotych.

W czym tu problem? W Serbii maja jakies gorsze Kurki? Sam ostatnio jadlem, z bardzo podobnego opakowania, nie patrzylem skad ale byly pyszne 😛
To co w Serbii nie ma lasów, że nie mogą mieć grzybów?
Z ua jak nic
To są kurki z Czarnobyla tylko napis że z Serbii.
Wypróbuj, niech ci mamusia na obiad kartofelki sosikiem z tych kurek popstryka,
jak wieczorem nie zaświecisz to nie z Czarnobyla
Kurki z Serbii po 125 zł za kilogram, powiadacie.
Dla porównania napiszcie po ile te „lepsze” bo polskie, przy szosach sprzedają.
Za połowę tej ceny.
Jakby doliczyć koszty dojazdu w okolice, gdzie owy handelek się odbywa, to może wyjdzie drożej niż te z Serbii.
Skoro w PL dopiero pojawiają się pierwsze grzyby to chyba logiczne, że te w sklepach muszą importowane. Co nie zmienia faktu, że nawet jeśli u nas będzie wysyp kurek to i tak w sklepie królować będą zagraniczne. Choćby z końca świata.
Hehehe, z Syberii!! Chyba z Ukrainy prędzej niż z Syberii.
Zmień nicka, bo z ciebie żaden grzybiarz. Tyle grzybów, co występują w syberyjskich lasach, nie uświadczysz nigdzie w Europie, nawet w Norwegii.
Serbia, Syberia. Austria, Australia. Irak, Iran. Profesor Miodek powiedziałby, że obie formy są dozwolone 😉
.
Tak przynajmniej mówią blondynki w kawałach.
Mazurskie grzybki. Bu ha ha ha!
I co z tego że z Serbii ? Jak będę chciał z naszych lasów to sobie nazbieram sam.
Te same można kupić pod lasami 😆