07/06/2026
690 680 960

W Kazimierzu Dolnym od lat występuje problem nagabywania turystów przez „wróżki”. Prawo jest tu bezsilne (zdjęcia)

Będąc w Kazimierzu Dolnym można natknąć się na rynku na osoby pochodzenia romskiego proponujące „wróżby”. Problem ten znany jest od lat, niestety polskie prawo w tej materii jest bezsilne. O sprawę zapytaliśmy tamtejszy Urząd Miasta.

O problemie powiadomił nas ostatnio jeden z Czytelników, zachęcając do obserwacji kazimierskiego rynku za pośrednictwem kamery online. Nie trzeba było długo czekać, aby zobaczyć, jak osoby pochodzenia romskiego nagabują turystów przechadzających się po miasteczku. O sprawę problemu znanego od lat zapytaliśmy Urząd Miasta w Kazimierzu Dolnym.

– Problem dostrzegamy od lat i staramy się go rozwiązać z korzyścią dla mieszkańców i turystów. Polskie prawodawstwo nie daje jednak samorządom ku temu wyraźnych narzędzi prawnych, chociażby poprzez wprowadzenie przepisów prawa miejscowego zakazujących podobnego procederu. Aby zminimalizować wskazane „zaczepki” i zapewnić porządek w mieście rokrocznie zwracamy się z prośbą o pomoc do tutejszego Posterunku Policji, a także do Powiatowej Komendy Policji w Puławach. Zapewnienie częstszych patroli na rynku szczególnie w sezonie, pozwala na ograniczenie nagabywania i zaczepiania turystów i wiem, że wielokrotnie policjantom udało się zapobiec przykrym sytuacjom oraz wyłudzeniom – informuje burmistrz miasta Artur Pomianowski.

W przypadku zaistnienia incydentów niezgodnych z prawem, osoba pokrzywdzona musi zgłosić taki fakt policji, ale często osoby takie, nie chcą tego robić. Głównie szkoda im czasu lub potrzebni są świadkowie takiego zajścia.

– Policja natomiast nie może, bez wyraźnej przyczyny, podejmować czynności wobec osób pochodzenia romskiego. Fakt ich przebywania na Rynku nie jest też dostatecznym powodem, aby były kontrolowane przez Policję. Stanowiłoby to naruszenie gwarancji praw podmiotowych przynależnych każdemu obywatelowi RP. Tym samym w pewnym zakresie można mówić również o ograniczonym polu działania prawa. Interwencja może nastąpić jedynie na podstawie zgłoszenia konkretnego zdarzenia. Z drugiej strony zauważę, że gdyby „wróżki” spotykała stanowcza odmowa ze strony nagabywanego przykre dla niektórych sytuacje zdarzałyby się z pewnością coraz rzadziej (brak popytu, zapotrzebowania na usługę równa się zaprzestaniu działalności) – tłumaczy burmistrz.

Pracownicy Urzędu Miasta w Kazimierzu Dolnym w sprawie tego problemu kontaktowali się m.in. z urzędami miejskimi w Krakowie, Gdańsku czy Zakopanem, w celu rozwiązania kwestii „rynkowego żebractwa”.

– Odpowiedzią było wskazanie na fakt funkcjonowania w tych miastach jednostek straży miejskiej. Niestety, Kazimierz Dolny jako małe miasteczko, które najintensywniej żyje w sezonie, nie ma obecnie finansowych możliwości na utworzenie takiej formacji, która z pewnością byłaby najbardziej pomocna w tej sprawie – już sam widok umundurowanego funkcjonariusza na rynku działałby prewencyjnie. Podkreślę, że zależy mi na tym, by nasi goście czuli się w Kazimierzu bezpiecznie i żeby w ich pamięci pozostawały tylko pozytywne wrażenia, dlatego nie ustanę w dążeniach, aby do tego doprowadzić – dodaje Artur Pomianowski.

Burmistrz jednocześnie wyraził nadzieję, że poruszony problem w najbliższym czasie, w wyniku współpracy z policyjnymi służbami zostanie wyeliminowany.

(fot. lublin112.pl, monitoring miejski)

45 komentarzy

  1. Ocena: 1

    To może podstawić im te dwie znakomite prowokatorki z urzędu skarbowego, które tak załatwiły mechanika? Zobaczymy co zrobią jak nie dostana paragonu za wróżbę.

  2. Opolskie wróżbitki ? mało kto wie, że niektóre to już emerytki bo 4 urodziły. I dorabiają do emerytury darmowej od państwa PiS.

  3. trzeba byc glupim zeby isc z nimi w dyskusje, wina ludzi bezmyslnych

  4. Hrabia Monte Cristo
    Ocena: 0

    Popieram erty tylko debil zaczyna z nimi rozmawiać a jeszcze większy debil idzie po wróżbę…..kon by się usmial

  5. Jak wróżki znajdują głupich ,to trudno.

  6. Ocena: 0

    Gonić baby ..!!

  7. Ocena: 0

    Chciałem powróżyć cygance to kazała mi spi******ć

    • Ocena: 0

      One tak mają, cokolwiek zaproponujesz czy zechcesz pokazać swoje umiejętności to myślą zaraz, że o seksa chodzi;d

    • Też chciałam im powtórzyć to szarańcza za mną lazła potem

  8. a zaczepianie obcych ludzi i narzucanie się z propozycjami nie jest naruszeniem prawa? Jakby policja była na miejscu, to i można by to zgłosić i świadkowie byliby pod ręką
    a wylęgarnia wszelkiego zła gdzie jest? przejdźcie się po sklepach w Puławach, po ulicach też

  9. Do uczciwej pracy toto nigdy nie pójdzie tylko chodzi po rynku i pierd…li głupoty. F..ck y..u !

  10. Byłem w Kazimierzu i też mnie zaczepiały tekstem „panie, panie ja tylko zapytać chce” a innym razem „panie, panie może panu przyszłość powiedzieć” nie wspominam wyjazdu tam przez to miło bo nie lubię jak ktoś mnie tak nachalnie zaczepia i idzie za mną i tak ciągle gada „udaje, że nie słyszy, a ja tylko porozmawiać chce”. Swoją drogą na YT jest filmik jak kobieta taka wróży jakiemuś gościowi.