W kaszy jaglanej wykryto niebezpieczne pozostałości pestycydu. Produkt pochodzi z naszego regionu
08:12 11-11-2023 | Autor: redakcja
W wyniku działań urzędowych Państwowej Inspekcji Sanitarnej wykryto przekroczenie najwyższego dopuszczalnego poziomu (NDP) pestycydu – chlorpiryfosu w niżej wymienionej partii kaszy jaglanej.
Chlorpiryfos jest substancją szkodliwą dla zdrowia. Biorąc pod uwagę dostępne dane dotyczące toksyczności tej substancji czynnej należy uznać, że każdy poziom przekraczający ustaloną wartość najwyższego dopuszczalnego poziomu pozostałości może potencjalne stwarzać zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
Szczegóły dotyczące produktu
Nazwa produktu: KRAW PAK Kasza jaglana, 500g
Producent: FPHU „KRAWPAK” Stanisław Krawczyk, Rogóźno Kolonia 29, 22- 600 Tomaszów Lubelski
Numer partii: 2023 07 03
Data minimalnej trwałości: 19/09/2024
Działania podjęte przez producenta i organy urzędowej kontroli
Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej prowadzą postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Właściciel zakładu po otrzymaniu informacji o zakwestionowaniu partii kaszy jaglanej poinformował swoich odbiorców o zaistniałej sytuacji i rozpoczął proces wycofywania.
Zalecenia dla konsumentów
Nie należy spożywać partii kaszy jaglanej określonej w tym komunikacie.

fot. GIS

fot. GIS
Pewnie że wschodu
Puścić z torbami banderowskiego wspólnika
Kasza techniczna.
Czyżby kasza zza granicy od żółto-niebieskich „rolników” zapakowana u nas ?
Pragnę zauważyć, że w UE w tym Polsce chlorpiryfos jest wycofany od kwietnia 2020 roku np to był dursban
Poza unią stosowany. Jak z tego wniosek??? Kasza polska nie jest.
Kasza nie jest ale problem polski.
Oprysków nie wolno przywozić do UE z Ukrainy
Ale produkty rolnicze pryskane tymi niedozwolonymi produktami w UE można przywozić do Polski – nie jest to nieco dziwne ??
A co TY w tym dziwnego widzisz , to się nazywa po prostu interes , kasa kasa i kasa się liczy a zdrowie nasze już nie , kiedyś naród może oprzytomnieje ale będzie już za późno , przecież te towary jadą ze wschodu tam wsjo można stosować . U nas rolników się tępi i zabrania stosowania poszczególnych śor , a jak wojna nastała cała Europa wpieprza ten wschodni syf i jest ok. Dopóki ludzie mam na myśli konsumentów nie oprzytomnieją i nie zaczną chociaż trochę patrzeć jakie produkty i przez kogo wyprodukowane kupują , to będziemy dale wpierniczać ten syf bo skoro w marketach na PROMOCJI się to sprzedaje to komuś tam konto puchnie i dalej będzie to badziewie sprowadzał i sprzedawał. Czasami warto jak już wcześniej pisałem popatrzeć i chociażby warzywa i owoce kupić gdzieś na targu od rolnika z regionu a nie pośrednika w marketach , pozdrawiam i smacznego życzę.
Bandersyny nas wytrują?
Z zachodu jesz gorszą truciznę z marketów i nie narzekasz.
To już ten przedsiębiorca Stanisław jest skończony
No co Ty,nie w Polsce.
(Być może) będzie jak u znanego producenta kaszy gryczanej w regionie ,gdzie wykazano przekroczone normy glifosatu ,ale (być może) poszła odpowiednia koperta i powtórzone badanie już nie wykazało nieprawidłowości .
Producent ma się świetnie.Ludzie żrą dalej glifosat.
rodzima zdrowa żywność , tak trzymać piss chłopy
Najlepsze
Kraj pochodzenia : POLSKA
???
Przecież pisze tam po niemiecku. Wina Pana Tuska?
i pewnie dlatego wykryte, że pisze po niemiecku
Koło pana to on stał jedynie, swojego pana – niemca.
Ktoś miał zapasy tego środka, proso nie musiało pochodzić z importu, krzykacze niech umilkną chyba że chcą ulżyć portfelom.
Proso zostało sprowadzone, na bank.