05/06/2026
690 680 960

W Dzień Kobiet króluje tulipan. Kwiaciarnie przegrywają jednak nierówną walkę z marketami (zdjęcia)

Przed laty w Dzień Kobiet przed kwiaciarniami ustawiały się ogromne kolejki. Obecnie, jak wskazują pracownicy tego typu miejsc, klienci chodzą po kwiaty do Biedronek i Lidli. Liczy się gest i niska cena, jakość pozostaje w tyle.

Dzień Kobiet nieodłącznie kojarzy się z kwiatami. 8 marca sprzedaje się ich niemal najwięcej w całym roku. Co ciekawe, więcej nawet niż w walentynki. W czasach PRL-u, było to święto państwowe, obchodzone obowiązkowo m.in. w zakładach pracy. Wówczas paniom wręczano czerwone goździki. Teraz, od wielu już lat, królują tulipany.

Z roku na rok zmieniają się jednak miejsca, w których panowie zaopatrują się w kwiaty. Niegdyś przed kwiaciarniami ustawiały się ogromne kolejki, dziś trudno było znaleźć miejsce, trzeba było czekać dłużej niż kilka minut. Wszystko dlatego, że klienci zaczęli wybierać markety.

– W kwiaciarni przywiązujemy ogromną wagę do jakości. Wszystkie kwiaty muszą być świeże, a kompozycje estetyczne i przemyślane. Z kolei w Biedronce czy Lidlu to sama masówka. Niestety większość klientów nie zwraca na to uwagi. Liczy się gest i niska cena – mówi pracownica jednej z lubelskich kwiaciarni.

Odwiedziliśmy stoisko z kwiatami na targowisku przy ul. Krańcowej. W ofercie znajdowały się zarówno pojedyncze kwiaty, jak też bukiety. Do tego rośliny doniczkowe. Co kilka minut podchodzili klienci, jednak dużego ruchu, jak na tak wyjątkowy dzień, nie było.

– Głównie sprzedają się nam tulipany na sztuki. Do łask wraca też goździk. Trafiają się osoby, które przychodzą po bukiety. Ale to rzadkość. To już nie te czasy, co kiedyś. Z roku na rok jest coraz słabiej. 20 lat temu mieliśmy dwa stoiska, siedem osób pracowało. Obecnie został jeden punkt i dwie osoby. Ludzie chodzą po kwiaty do sklepów – słyszymy.

Rzeczywiście, w pobliskiej Biedronce jeszcze wczoraj tulipanów były tysiące. Na stojakach, regałach, a nawet ustawionych specjalnie paletach. Dziś po południu pozostały jedynie puste wiaderka.

Pracownicy kwiaciarni nie ukrywają, iż biznes ten jest coraz trudniejszy. Znacząco spada również sprzedaż kwiatów na specjalne okazje. Modne stają się bowiem prośby o niekupowanie kwiatów, tylko ofiarowanie pluszaków, kuponów Lotto, książek, wina lub datków na jakiś cel dobroczynny. Jak tak dalej pójdzie, w tych miejscach kwiaty będą kupowane tylko na pogrzeby.

19 komentarzy

  1. Nie dziwię się
    Ocena: 27

    Jeszcze kilka lat temu zaopatrywałem się w kwiaty w kwiaciarniach bo było po prostu znacznie taniej. Ostatnio do kwiaciarni zajrzałem w walentynki z zamiarem zakupienia bukietu ale ceny od 100 zł w górę. Za te pieniądze jednak wolę zabrać ukochaną na dobry obiad/kolacje lub dołożyć do rzeczowego prezentu.

  2. Ocena: 21

    Na deptaku od 16 zł róża to niech stoją i pachną

  3. Ja kupiłem swojej żonie słoik śledzi .
    Kwiaty się zmarnują , a śledzie przynajmniej zje .

    • A później wyliżesz po nich patelnię i też skosztujesz śledzika. Podwójny profit.

  4. Ocena: 14

    Ta, w markecie masz kwiaty za 10-20zł i są ładniejsze niż te wymemłane na szybko robione bukiety w kwiaciarniach za które jeszcze wołają ponad 100zł. Chcą kroić ludzi to klientela chodzi w inne miejsca

  5. Ocena: 12

    W takich cenach jakie są teraz w kwiaciarniach to chyba logiczne że niewielu klientów pokusi sie o jakiś bukiet. A jak ma kupić kilka tulipanów to kupi tam gdzie taniej. Jak by kwiaciarze nie przeginali z cenami to mieli by biznes a jak się chce czesać kasę za friko to niestety tak jest.
    Sam bym kupił kwiaty w kwiaciarni a nie w supermarkecie jeśli ceny by były do przyjęcia. Jeśli jednak dany kwiatek w kwiaciarni kosztuje 15zł za szt. a w pobliskim sklepie cały bukiet takich samych lub podobnych kwiatów kosztuje 20zł czy nawet 30zł to chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego tak się dzieje. Zejdźcie z cen kwiaciarze to będziecie mieli zyski z obrotu czysta ekonomia. Nie mówię tu że macie sprzedawać w cenach tych ze sklepu gdzie sprzedawana jest masówka, ale żeby były to przynajmniej ceny adekwatne do rynku a nie cena pomnożona przez dziesięć czy dwadzieścia żeby się nachapać.

  6. Przynajmniej może skończy się monopol kwiaciarni, bo teraz trochę sodówa uderza im do głowy. Klient traktowany jest taśmowo i z góry. Bez szacunku to i przy wyższych cenach nie ugrają za wiele.

  7. JanuszZaDarmoMiDaj
    Ocena: 11

    Kwiatek to kwiatek i tyle. Skoro w takim dniu kwiaciarnie podbijają cenę to ich problem., Kup bukiet w np. Auchan za 10 zł a kup w kwiaciarni taki sam bukiet za 25 zł. Każdy liczy liczy ile wyda więc w czym problem? Prawo rynku 😉

  8. Ocena: 10

    Za bukiet w kwiaciarni muszę wydać ze 100 zł a w biedrze za stówkę kupię wiaderko tulipanów dobrą czekoladę tanie wino i zabawę mam do samego rana

  9. Rolnik spod granicy
    Ocena: 8

    Sorry, 70zł za bukiet 5 róż. Trochę przesada, jak widać markety mogą taniej.

  10. chenio z hrubieszowa
    Ocena: 6

    dokaldnie popieram kolege wyzej,bardzo podoba mi sie to ze np na sluby zycza zeby nie przynosic kwiatow ,mam nadzieje ze coraz czesciej ludzie beda chodzic po rozum do glowy ze to nie jest eklogiczne,owszem niech sobie roznie na ogordzie na trawiku w parku,ale nie masowa uprawa