W centrum Lublina planowano budowę 20-piętrowych biurowców. W tym celu zamierzano zburzyć stare kamienice
16:56 25-04-2021 | Autor: redakcja
Mało kto wie, że pod koniec lat 60-tych ub. wieku w Lublinie planowano bardzo duże zmiany w Śródmieściu. Przygotowywana wówczas rewolucja urbanistyczna dotyczyła terenu między Krakowskim Przedmieściem a ul. Kołłątaja, Okopową i Chopina. Projekt zakładał budowę zespołu wysokich biurowców, obiektów handlowych i usługowych, a także piętrowego parkingu.
Wszystko to miało powstać koszem zabudowy z końca XIX wieku oraz dawnego ogrodu Klasztoru Wizytek. By zrobić miejsce pod nowe centrum, planowano wyburzyć wiele interesujących budynków. Wśród nich jest m.in. gmach banku przy Krakowskim Przedmieściu 64, kamienica przy Krakowskim Przedmieściu 66, czy też narożna kamienica pod numerem 68 pochodząca z 1898 roku.
Wyburzony kwartał miał być zamieniony w plac przed centrum biurowym i parkingiem. Oprócz pojedynczych kamienic, zakładano wyburzenie całej wschodniej pierzei ulicy Kołłątaja oraz pochodzącej z 1883 roku kamienicy przy ulicy Peowiaków. Kolejne dwa wieżowce miały stanąć pomiędzy DOKP a ulicą Zesłańców Sybiru, w miejscu, gdzie obecnie zlokalizowany jest parking podziemny.
Kolejny wysokościowiec planowano zbudować na rogu ul. Okopowej i Narutowicza, gdzie stoi 10 piętrowy budynek mieszkalny. Jedna z koncepcji zakładała też budowę trzech 15-piętrowych budynków połączonych pasażem oraz jednej wyższej wieży. Ostatecznie z planowanych wówczas inwestycji zrealizowano jedynie budowę jednego obiektu. Jest nim wieżowiec przy ul. Karłowicza. Zapraszamy do obejrzenia materiału.
(wideo – Paweł Małkowski)
Lata 60-te a wizje teraźniejszych developerów
Szkoda że do tego niedoszlo. Lublin by zyskał dużo na wizerunku. Nikt by nie żałował paru walących się ruder zwanych kamienicami czy jakiegoś klasztoru. Dziś to by było centrum finansowe Lublina.
Było rozwalać i tak nic specjalnego w tych starych budynkach nie ma.
Starą Lubartowska i Zamojską powinno się z równać z ziemią i z każdymi innymi kamienicami we wszystkich dzielnicach… Taka prawda a nie straszyć nimi turystów i mieszkańców dając schronienie na plenienie się patologii…
Ta koncepcja urbanistyczna została pokazana w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Niestety upadła, bo ówcześni włodarze nie mieli motywacji, żeby promować interesy deweloperów.
Jest w Lublinie pełno miejsc na nowe użyteczne inwestycje w miejsce starych zagrzybionych i walących się ruder. Niestety w Lublinie nie wystarczy posiadać grunt, trzeba też mieć znajomości w ratuszu. Bez tego w planie zagospodarowania tylko Tereny Zielone albo budybki pid ochroną konsetwatora zabytków. A wystarczy jedynie żeby wtedy to za marne grosze sprzedać, wtedy parę ruchów w dokumentacji, zmiana planu, kamienice do wyburzenia i ziemia nagle warta 5 razy więcej. Mafia deweloperska ma się w Lublinie całkiem dobrze.
Skoro o tym piszecie to tak planujecie i tak będzie deweloperzy kolesie prezydenta już ręce zacierają
Ty widziałes pajacu jeden mafię developerska ?to jedź do Rzeszowa. Lublin może się dopiero uczyć. I mordy prezydentem Lublina sobie nie wycieraj.
Bhahaha. Co za jeden. Szczekaj piesku szczekaj.
Ale ci gula ruszyłem mordo zakazana.
Franiu i Jocperze czy jak się tam nazwałeś ci turyści którzy przyjeżdżają to nie chcą oglądać obrzydliwych komunistycznych bloków tylko własnie te stare kamienice – stare miasto i przedmieścia z XIX w . Dziękujmy naszym dziadkom że nie dali zniszczyć komuchom prawdziwej polski bo plany mieli w całej Polsce ogromne…..
Jakoś na całym świecie turyści podziwiają wieżowce, tak samo jak do Warszawy jadą podziwiać Pałac Kultury. Folwarków nie szkoda.
Twoje horyzonty intelektualne, oraz wszelkie inne, są takie, że nawet nie chce się komentować. I może poczytaj, co to takiego folwark, zamiast głupoty wypisywać.
Dokładnie, całe szczęście, że ta wizja, nie została zrealizowana.
Wszystkich da się kupić.
Jak zwykle w naszym kraju z pełnej koncepcji robi się jedynie fragment. W ten sposób wieżowiec przy Karłowicza pasuje do otoczenia jak kwiatek do kożucha