06/06/2026
690 680 960

Usnął na obwodnicy. Uderzył ciężarówką w bariery

Sporo szczęścia miał kierowca ciężarówki, który dzisiaj nad ranem uderzył w bariery na obwodnicy Lublina. Występują niewielkie utrudnienia w ruchu.

Do zdarzenia doszło w środę około godziny 4:30, na obwodnicy Lublina. Na węźle Rudnik samochód ciężarowy uderzył w bariery energochłonne. Jak ustaliliśmy, kierujący ciężarowym renaultem z naczepą, na rozjeździe wjechał prosto w zamontowane tam urządzenie amortyzujące tego typu zderzenia.

Na szczęście kierowcy nic poważnego się nie stało, jednak pojazd został poważnie uszkodzony. Przewożony ładunek nabiału został już przeładowany na inne auto. Kierujący renaultem mężczyzna był trzeźwy, jak wyjaśniał, usnął podczas jazdy. Zapis tachografu nie wykazał, by przekroczył on dozwolony limit czasu jazdy. Na trasie z Poznania, korzystał też z przerw w jeździe.

Mężczyzna został ukarany mandatem karnym. W miejscu zdarzenia występują niewielkie utrudnienia. Ruch odbywa się płynnie.

2015-09-16 09:58:41
(fot. lublin112.pl)

3 komentarze

  1. Ocena: 0

    Całe szczęście, że zjechał na prawą stronę. Jakby poleciał na lewą, to przy takiej masie przeciął by jak przecinak na drugą stronę.

    Z tym zasypianiem to niestety jedna z główniejszych przyczyn wypadków na autostradach, czy S’kach. Znużenie, monotonia i kilka godzin w trasie. I nie trzeba wcale być zmęczonym, aby po prostu „przysnąć”. A jeszcze jak jest gorąco i nie ma się klimy, to już fatalne okoliczności sprzyjające takim zdarzeniom.

    Duży fart, że tylko tyle się stało!

  2. Ocena: 0

    Zmęczenie robi swoje. Jak pisze przedmówca monotonna trasa również dokłada się do tego. Nie rozumiem tylko czy była konieczność wystawiania kierowcy mandat karny?? Mało narobił sobie czy firmie szkód? Może jeszcze prawko powinni mu zabrać!? Ale takie przypadki pokazują też jak działają bariery energochłonne i to niestety jest „najlepszy” test jaki przechodzą.

  3. Drogi pełne są kierowców z oczyma na zapałki. Cały dzień ładowania na magnesie, a potem dzida w trasę, bo spedycja goni, że awizacja na rano. Tak to wygląda praktycznie w transporcie. Tam się powinien pojawić krokodyl i porównać papiery z załadunku z tacho.