Uruchomiony został kolejny fotoradar w naszym regionie. To już piąte urządzenie do pomiaru prędkości na tej trasie
21:36 02-01-2021 | Autor: redakcja
Działa już kolejny fotoradar w województwie lubelskim. Urządzenie znajduje się w miejscowości Brzeziny w powiecie łęczyńskim przy drodze krajowej nr 82 Lublin – Włodawa. Ustawione zostało w czerwcu, jednak do tej pory było zasłonięte czarną folią. Obecnie została ona usunięta a fotoradar aktywowano.
O lokalizację fotoradaru w tym miejscu zabiegała gmina Puchaczów motywując to licznymi kolizjami i wypadkami, do jakich dochodzi na tym odcinku trasy. Co więcej gmina pokryła wszystkie koszty związane z jego montażem. Jest to urządzenie znane kierowcom, którzy poruszali się drogą krajową nr 17 Lublin – Warszawa. Wcześniej zlokalizowane ono było w miejscowości Trojanów.
Jest to już piąte urządzenie do pomiaru prędkości na tej trasie. Fotoradary znajdują się również w Turce i Łuszczowie Pierwszym, do tego dochodzą dwa odcinkowe pomiary prędkości: w Łuszczowie Pierwszym i na wyjeździe z Łęcznej w kierunku Włodawy.
Dla kierowców, którym nowy fotoradar zdążył już zrobić zdjęcie, mamy jednak dobrą informację. Nie otrzymają oni listu ze zdjęciem i wezwaniem do zapłaty. Wszystko dlatego, że urządzenie jest obecnie testowane. Jednak za kilka dni tryb pracy zostanie zmieniony na właściwy i wtedy wszystkie przekroczenia prędkości zaczną być normalnie rozliczane.

(fot. CANARD)
Tylko odcinkowe pomiary prędkosci mają jakikolwiek sens i efekt prewencyjny …reszta to tylko „maszynki do zarabiania kasy „
Bzdury piszesz jak najęty, chyba szampan był za mocny.
To dlaczego fotoradary nie zmniejszają liczby wypadków?
Idioto sam piszesz bzdury.
Najpiere trzeba przejrzeć poustawiane znaki. Bez tego żadne pomiary prędkości nie mają sensu.
Oby inwestycja się szybko zwróciła 😉
Masz racje sam wielokrotnie o tym pisałem, tak samo jak podatek cukrowy czy jak to zwą, też nie jest żeby ludzie ograniczyli spożywanie napojów słodzonych tylko żeby większe wpływy były, gdyby państwu na nas zależało to by były odcinkowe pomiary prędkości i zamiast podatku cukrowego mielibyśmy ustawę mówiącą jaka może być zawartość maksymalnie cukru w napoju i informacja na opakowaniu, że smak u nas może się różnić od oryginału ale to w związku o ochronę naszego zdrowia i mniejszą zawartość cukru i substancji słodzących.
Kamilu nie masz racji. Obok antyszczepionkowców i płaskoziemców mieli byśmy zacukrowników i masę doktorów w necie opowiadających jak to nas cukier leczy. Bo Polak musi się buntować.
Na olx mozna kupic kompletny fotoradar z masztem za 2tysie
A co złego w zarabianiu na tych co przekraczają prędkość.
Jak nie umieją jeździć to niech płacą. Popieram zarabianie poprzez fotoradary.
A co złego w zarabianiu pieniędzy na tych co palą, piją alkohol, jedzą cukier, itd – niech płacą 😉
kasa na 500+ musi się skądś się wziąść ,w końcu trzeba kupić głosy na tą złodzijską partię i dla wiadomości PISuarów to ta sama banda co POprzednicy
Dokładnie jak pisze endrju kasa ma się zgadzać Przed zwolnimy za ogień na tłoki i ile fabryka lub modyfikacje
Jaka kasa ma się zgadzać? Dziś jesteśmy tak zadluzeni jak nigdy wcześniej. Niema co oni sądzą na ten temat,ale tragedia zbliżą SIE szybkimi krokami. Z jednej strony oni nienawidzą na pokaz uni europejskiej. Puszcza puszczając oko do swojego elektrostu że wsi ciemnoty. A z drugiej strony wiedzą że zbliża się koniec. Titanic zaczyna tonąć. Liczą przez bankructwem na pomoc UNI EUROPEJSKIEJ.
Wiem gdzie on jest w nocy przyjdę z drabiną i zamaluje go czarną farbą olejną i tak co kilka dni,przez miesiąc.
Naprawa im nie wystarczy i zrezygnują prędzej czy później.
Na ul.Narutowicza postawić !!.
Poco stawiac kolejne maszynki do pieniędzy dla tego rządu.
Czy nie lepiej zrobić wszędzie wzorem parkomatów terminale? płacimy więcej jeszcze. Już bogaty spasiony KLER ma dość
.to PŁACIMY za PiS.
rylce zapi..ają i sie elminuja wielkie mi halo
Wystarczy zwolnić ale tłumoki tego nie zrozumieją dopóki nie będzie tak wysokich kar jak na zachodzie.
Efekt kangura jaki powodują fotoradary jest dodatkowym zagrozeniem na drodze!
Jestem ciekaw czy ktokolwiek mówiący o maszynce do kasy jechał gdzieś poza granicami Polski. Tak źle jak w Polsce nie jeździ się w prawie żadnym kraju europejskim. Ale najlepiej powiedzieć, że u nas maszyna do pieniędzy, choć mandaty to jakieś grosze. A w Niemczech takie samo urządzenie bez znaku informacyjnego o nim to poprawa bezpieczeństwa. To, że na naszych drogach jest niemal najwyższa wypadkowość w UE nie bierze się znikąd. Ale ryl i tak wie swoje… I niego logiki nie szukaj.
Piniendzy ! Wiencyj piniendzy !