07/06/2026
690 680 960

Uruchomili nową linię energetyczną, mieszkańcy obawiają się o swoje życie. „Drzewa zaczęły płonąć” (wideo)

Mieszkańcy Pliszczyna zaalarmowali nas, że po uruchomieniu nowej linii energetycznej „pojawiły się wyładowania przypominające pioruny, a okoliczne drzewa zaczęły płonąć”. Okazało się, że drzewa były zbyt blisko przewodów.

Po kilku latach prac związanych z budową nowej linia wysokiego napięcia z Chełma do Lublina, w ostatnich dniach w sieci pojawiło się napięcie. To co się wydarzyło po chwili od uruchomienia sieci w miejscowości Pliszczyn, przez którą przebiega nowa linia, przeraziło okolicznych mieszkańców.

 – Wszystko zaczęło strzelać, pojawiły się wyładowania przypominające pioruny. Okoliczne drzewa zaczęły płonąć. Baliśmy się, że jak to dojdzie do ziemi, to nas pozabija. Przecież tą linią płynie ogromne napięcie – wyjaśnia nam jedna z mieszkanek Pliszczyna.

O wszystkim zaalarmowana została straż pożarna. Strażacy niewiele mogli jednak zrobić. Przede wszystkim zabezpieczyli teren przed dostępem osób postronnych, a następnie skontaktowali się z energetykami.

– Tego dnia interweniowaliśmy w tym miejscu dwukrotnie. Pierwszym razem około godziny 11:30. Dochodziło do przepięć między linią a pobliskimi drzewami. Skontaktowaliśmy się z operatorem sieci, aby natychmiast wyłączone zostało napięcie. Na miejscu pojawili się też przedstawiciele inwestora i wykonawcy. Im też został przekazany teren zdarzenia. Nasze działania trwały godzinę i 40 minut – wyjaśniał nam st. kpt. Andrzej Szacoń z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Sprawą zajmuje się również policja. Na komisariat w Niemcach mieszkańcy złożyli zawiadomienie dotyczące narażenia ich życia i zdrowia na niebezpieczeństwo. Jak nam wyjaśnia kom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, obecnie będą prowadzone czynności wyjaśniające w tej sprawie.

– Pamiętam zanim zaczęła się budowa chodzili po domach, były spotkania, w trakcie których zapewniano nas, że inwestycja nie będzie miała żadnego wpływu na nasze życie. A po jej uruchomieniu już pierwszego dnia przekonujemy się, że to było wszystko kłamstwo. Kto to dopuścił do użytku. Tutaj przepięcie poszło w drzewa, a przecież gdyby pod linią byli ludzie, czy przejeżdżałby samochód, to by ich pozabijało – dodają mieszkańcy Pliszczyna.

Jak się okazało, w trakcie prowadzenia prób napięciowych nowej linii wyszło na jaw, że drzewa w miejscowości Pliszczyn znajdują się zbyt blisko przewodów. Sytuacja została już opanowana, gdyż dokonano wycinki, aby nie dochodziło do podobnych przypadków w przyszłości.

Nowa linia wysokiego napięcia ma około 66 km, a celem jej budowy było połączenie dwóch dużych węzłów energetycznych: zamojskiego i lubelskiego. Dokładnie linia 2x400kV łączy stację 220/110kV Chełm oraz stację 400/110kV Lublin Systemowa. Dzięki niej ma się zwiększyć niezawodność układu sieciowego w zakresie przesyłu i dostarczania energii elektrycznej w południowo-wschodniej części kraju.

Realizacja inwestycji trwa od 2015 r., kiedy to rozstrzygnięto przetarg na budowę linii. Głównym wykonawcą jest chińska firma Sinohydro, inwestorem zaś Polskie Sieci Elektroenergetyczne, czyli operator systemu przesyłowego energii elektrycznej w Polsce. Sieć przebiega przez teren gmin: Niemce, Wólka, Spiczyn, Łęczna, Puchaczów, Cyców, Siedliszcze, Wierzbica oraz Chełm. Łącznie na tym terenie ustawiono 176 słupów, zaś łączna długość przekroczyła 620 kilometrów.

(fot. lublin112.pl, wideo – nadesłane)

67 komentarzy

  1. ktos cos zle policzyl odleglosci od ziemi zapewne

    • obawiam się ze w ekipie projektującej jak i budującej niewiele osób potrafi liczyć więcej niż z zakresu 8 klasy, tam się liczy kogo znasz a nie co umiesz spółka państwowa

    • Miała tobyc częściowo linia nad leśna ale nikt nie usuną zarośli w pasie technologicznym i przy napięciu 400 kV występuje duże zadeszczenie pola elektrycznego dlatego nastąpił przeskok i zapalenie się łuku w najbliższej części przewodzącej jakim są drzewa

  2. Jeżeli w treści artykułu jest miejscowość Pliszczyn, to w podtytule powinno być „mieszkańcy Pliszczyna”.

  3. Ocena: 0

    No to nieźle…ale już widzę jak wyłączają przesył ..kiedyś w Polsce jak młody chłopak płonął na kombajnie zbożowym rażony prądem to stwierdzili że nie mogą wyłączyć przesyłu bo to niemożliwe…widać gdzie jest pieniądz ,a gdzie życie zwykłego szarego człowieka…chłopak zginął …prąd płynie ..hajs się zgadza

  4. Ocena: 0

    Chińczyk wykonawca, no to musi być chociaż trochę szkodliwe. Jak Chińczyk robi patelnie i garnki, to są nie mniej szkodliwe niż ta linia. 🙂

    • tam jak sepy żerują różne prywatne agencje PR, chińczyka tylko wożą po polach a on nie wie gdzie jest i o co chodzi.

  5. Ocena: 0

    „wykonawcą jest chińska firma „Sinohydro” W tym kraju nie ma już zakładów co by wyprodukowało takie słupy i wykonało resztę detali?

  6. Dali zgodę mieszkańcy?

    • starosta wywłaszczał po kolei na podstawie sfałszowanych operatów którymi machał mu kolo nosa chińczyk. Generalnie klasyczna spychologia.

  7. Wystarczy przeczytać kto jest wykonawcą i wszystko jasne .Wkrótce należy spodziewać się następnych „atrakcji „

  8. gdzie jest wojewódzki nadzór budowlany? Gdzie jest RDOś, Gdzie jest odpowiedzilaność projektanta tego gówna? Gdzie jest wojewoda zatwierdzający projekt, gdzie jest starosta wywłaszczjący właścicieli gruntów pod to chińskie badziewie? Gdzie są wójtowie gminy niemce i wólka lubelska? Gdzie są Wody Polskie?

  9. ja się pytam kto za ten zmarnowany prąd zapłaci? 😀